<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414</id><updated>2012-02-17T03:20:13.021+01:00</updated><category term='zmiany nowy rok uspołecznianie'/><category term='studia rozpoczecie roku stres strach'/><category term='Smok smutek dotyk bajka miłość'/><category term='Zespół Aspergera Badania naukowe'/><category term='kwestionariusz AQ narzędzia diagnostyczne Zespół Aspergera Autyzm'/><category term='Zespół Aspergera wakacje wyjazd pociąg podróż'/><category term='uczucia emocje Zespół Aspergera święta bodźce'/><category term='Zespół Aspergera depresja fiksacje żywieniowe stres'/><category term='Zespół Aspergera kontakty mowa matury leczenie niezrozumienie'/><category term='bajka o smoku zespół aspergera dotyk zakupy próbna matura wyniki weekend'/><category term='zespół aspergera uczelnia'/><category term='Zespół Aspergera agresja stimy logika uczucia ferie'/><category term='Zespół Aspergera ciekawostki twarz imiona nazwisko'/><category term='Zespół Aspergera dialogi'/><category term='Zespół Aspergera studia wakacje nerwy stres stimy uciskanie pociąg'/><category term='Zespół Aspergera studia samotność integracja ludzie'/><category term='uczucia emocje Zespół Aspergera Aspie śmiech łzy mimika głos'/><category term='wzrok zmysły kontakt wzrokowy'/><category term='Zespół Aspergera problemy codzienność'/><category term='Zespół Aspergera szkoła matura stimy udawanie'/><category term='Zespół Aspergera powitanie'/><category term='zespół aspergera stimy ludzie kontakty szkoła empatia'/><category term='Zespół Aspergera fiksacje żywieniowe studia terapia behawioralna'/><category term='Zespół Aspergera bajka o smoku emocje odczytanie uczuć agresja'/><category term='wyjazd zespół aspergera Aspie stimy agresja dotyk pojazdy pociągi'/><category term='Zespół Aspergera wyjazd stimy &apos;znikanie&apos; świat'/><category term='Zespół Aspergera nadwrażliwość zmysły słuch dotyk'/><category term='Zespół Aspergera ludzie kontakty kosmici mimika przyjaźń wolne'/><category term='Zespół Aspergera rodzina'/><category term='smok smutek tęsknota znieczulica emocje'/><category term='Zespół Aspergera dorosłość problemy'/><category term='bajka o smoku zespół aspergera wigilia szkoła'/><category term='Zespół Aspergera studia ludzie integracja społeczeństwo osiągnięcia'/><category term='szkoła lęk planowanie minuty godziny czas'/><category term='Zespół Aspergera ADHD bezsenność echolalia stimy'/><category term='Zespół Aspergera pozytywne zmiany socjalizacja dotyk'/><category term='słowa rytuały'/><category term='Zespół Aspergera upał lato dotyk mięso religia wegetarianizm depresja piosenka hymn'/><category term='Zespół Aspergera uczelnia studia hałas stimy zainteresowania przyszłość'/><category term='Zespół Aspergera ZA choroba'/><category term='Zespół Aspergera książki'/><category term='mania zbierania obsesyjność zainteresowania'/><category term='stimy kolekcjonowanie zespół aspergera aspie nadwrażliwość słuchowa'/><category term='zespół aspergera aspie nadwrażliwość słuch sylwester fajerwerki hałas'/><category term='Zespół Aspergera wianki święta tłum hałas'/><category term='Zespół Aspergera jedzenie uczelnia praktyki studia samotność'/><category term='zespół Aspergera jedzenie posiłki żywienie szkoła problemy'/><category term='bajka o smoku Zespół Aspergera ZA uniwersytet studia'/><category term='Zespół Aspergera Kontakty Społeczne Umiejętności Uczenie się'/><category term='mimika gesty mowa ciała'/><category term='Zespół Aspergera obcy sąsiedzi administracja załatwianie spraw'/><category term='Zespół Aspergera fiksacje żywieniowe słodycze pomidory zegarki kalendarze daty'/><category term='szkoła problem fazy lękowe'/><category term='smok opowieść'/><title type='text'>Help solve the puzzle</title><subtitle type='html'>Zespół Aspergera.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>59</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-1557478001866562801</id><published>2011-05-01T13:07:00.001+02:00</published><updated>2011-05-01T13:08:25.118+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera książki'/><title type='text'>Dziwny przypadek psa nocną porą</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WpZRPLwgNT0/Tb07XJL29rI/AAAAAAAAAGY/Q_xghlp6t8w/s1600/40829-reality.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="136" src="http://4.bp.blogspot.com/-WpZRPLwgNT0/Tb07XJL29rI/AAAAAAAAAGY/Q_xghlp6t8w/s320/40829-reality.gif" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Daria zadała mi pytanie o książkę&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; line-height: 18px;"&gt;"&lt;i&gt;Dziwny przypadek psa nocną porą&lt;/i&gt;" (ang.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; line-height: 18px;"&gt;"The curious accident of the dog in the night time") i poprosiła mnie o opinię. Czytałam ją ze dwa lata temu, może trzy. Książka nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia. Prawdę mówiąc, była nudna. Sięgnęłam po nią ze względu na to, że zachwalało ją kilka znanych mi osób. Mnie, niestety, rozczarowała.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 18px;"&gt;Zamysł na książkę był ciekawy. I na zamyśle się kończy. Może mam takie odczucia, bo lubię inną literaturę, ale poproszono mnie o opinię, więc ją wygłaszam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 18px;"&gt;&lt;b&gt;Piotrze&lt;/b&gt;, nie mam super wsparcia w rodzinie i otoczeniu. W rodzinie mam plakietkę nieszkodliwej wariatki, więc pozwalają mi na trochę więcej. Tak naprawdę mam tylko kilku przyjaciół, którzy naprawdę rozumieją moje problemy, chociaż z roku na rok towarzystwo mam coraz mniejsze. Chyba dziwaczeję coraz bardziej. Jeśli chcesz zadać mi jakieś pytania (jak napisałeś w komentarzu), to poniżej podaję swój e-mail.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 18px;"&gt;W komentarzach proszono mnie też o kontakt. Mam wrażenie, że gdzieś już swojego maila podawałam, ale podam go jeszcze raz: &lt;u&gt;wrath@autograf.pl&lt;/u&gt;. Jeśli naprawdę ktoś chce napisać, to niech w temacie napisze, że to z tego bloga, bo maile od nieznanych mi ludzi po prostu kasuję bez czytania.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 18px;"&gt;Poza tym w najbliższym czasie przeprowadzę się na inny adres blogowy. Stąd wszystkie notki skasuję i zostawię tylko linka do nowego miejsca. Wszystko to dlatego, że zaczynam mieć inny zamysł na pisanie o Zespole Aspergera.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, sans-serif; line-height: 18px;"&gt;Dziękuję za wszystkie komentarze :).&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-1557478001866562801?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/1557478001866562801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=1557478001866562801' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/1557478001866562801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/1557478001866562801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2011/05/dziwny-przypadek-psa-nocna-pora.html' title='Dziwny przypadek psa nocną porą'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-WpZRPLwgNT0/Tb07XJL29rI/AAAAAAAAAGY/Q_xghlp6t8w/s72-c/40829-reality.gif' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-362623003605250335</id><published>2011-04-10T14:35:00.004+02:00</published><updated>2011-04-10T14:48:16.880+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera jedzenie uczelnia praktyki studia samotność'/><title type='text'>Dawno mnie nie było</title><content type='html'>Przepraszam, że tak długo nie pisałam. Sesja, wiele godzin na uczelni, praktyki w trzech miejscach, a tu jeszcze trzeba przygotować się do zajęć. Po prostu nie miałam czasu na bloga. Poza tym nie wiem też o czym mam pisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odkryłam, że praca z dziećmi mnie bardzo cieszy. Męczy, ale cieszy. Dzieci mnie lubią :). Po całym tygodniu jestem zawsze zmęczona. Na dzieci się nigdy nie złoszczę, raczej na koleżanki z roku. Dzieci mogą być głośno, mogą mnie dotykać, mogą uderzać, mogą się przytulać. Mam większą tolerancję dla dzieci. Poza tym odkryłam, że bardzo lubię, jak się przytulają do mnie. Czuję się wtedy bardzo odpowiedzialna i dorosła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko odchorowuję w domu, to znaczy strasznie mnie boli głowa wieczorem. W domu stimuję. Odkryłam ostatnio, że mam problemy z czuciem wnętrza ust (dlatego mam je ciągle pogryzione od środka) i twarzy, zwłaszcza czoła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam kolejną fiksację żywieniową. Jem tylko płatki Corn Flakes (na sucho) i chleb z pomidorem i ogórkiem. Czasem ryż z wędzonym pstrągiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nauczyłam się nosić wszystkie te niewygodne ubrania, ale po domu dalej chodzę w płóciennych spodniach i bawełnianym sweterku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio często myślę o tym, że chciałabym być w związku, ale wszystkie relacje, w których byłam do tej pory pokazują, że mam z tym bardzo duży problem. Myślę sobie, że idealnie byłoby dla mnie być z innym Aspie, ale z drugiej strony istnieje zagrożenie kompletnego zamknięcia się na innych. W każdym razie strasznie samotna się ostatnio czuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję wszystkim, którzy czekali aż coś napiszę :).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-362623003605250335?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/362623003605250335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=362623003605250335' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/362623003605250335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/362623003605250335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2011/04/dawno-mnie-nie-byo.html' title='Dawno mnie nie było'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-2205667974689651821</id><published>2011-01-04T21:53:00.003+01:00</published><updated>2011-01-04T22:06:24.711+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zespół aspergera uczelnia'/><title type='text'>Jak na uczelni</title><content type='html'>&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;"Szlag mnie trafia, kiedy ktoś mówi o &gt;&gt;baśniowym świecie autyzmu&lt;&lt;. Spytajcie jakiejkolwiek osoby autystycznej czy z Zespołem Aspergera, czy jej świat jest baśniowy. Jeśli tylko potrafi mówić, powie, że jej świat nie ma nic wspólnego z baśniowością. To cierpienie, niedopasowanie do świata i ciągłe niezrozumienie."&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;/dr W./&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;Zbliża się sesja, jestem bardzo zestresowana. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;Jadam aktualnie tylko czekoladę (+ wyroby czekoladowe) i pierogi ruskie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt; Nie mam ochoty na rozmowy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;Bolą mnie oczy od lamp jarzeniowych. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;Boli mnie głowa od hałasu na uczelni. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;Bolą mnie mięśnie i kości. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;Dwa plusy: radzę sobie na uczelni; nie wiem jakim cudem uczniowie mnie lubią.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;To bardzo, bardzo miłe.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;Przepraszam, że tak rzadko piszę, ale naprawdę bardzo źle się czuję po całym tygodniu spędzonym na uniwersytecie i w weekendy odreagowuję. Wczoraj nawet bardzo źle się czułam i bardzo chciałam wrócić już do domu, żeby móc "być sobą", czyli nie musieć panować nad stimowaniem. Ostatnio stimuję więcej niż zazwyczaj (tak mówi ojciec). W ramach odstresowania posegregowałam wszystkie pliki na komputerze. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;b&gt;Po sesji&lt;/b&gt; będę mieć bardzo dużo czasu, bo w IV semestrze mam mieć mniej zajęć i wtedy &lt;b&gt;będę bardzo dużo pisać&lt;/b&gt;. Mam dużo pomysłów na notki. I tak pomyślałam, że jakby ktoś miał jakieś pytania czy coś podobnego, może napisać w komentarzu, a ja postaram się napisać o tym notkę (ćwiczę wchodzenie w interakcje z obcymi) :). &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-2205667974689651821?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/2205667974689651821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=2205667974689651821' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/2205667974689651821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/2205667974689651821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2011/01/jak-na-uczelni.html' title='Jak na uczelni'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-637619894267353476</id><published>2010-12-08T06:14:00.004+01:00</published><updated>2010-12-08T06:29:24.816+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kwestionariusz AQ narzędzia diagnostyczne Zespół Aspergera Autyzm'/><title type='text'>Kwestionariusz AQ</title><content type='html'>Pani Agnieszka Rynkiewicz prosiła żebym "nagłośniła" trochę ;), więc nagłaśniam:&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;* &lt;a href="http://www.gumed.edu.pl/12857.html"&gt;Zaburzenia ze spektrum autyzmu – standaryzacja narzędzi diagnostycznych w Polsce&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;*&lt;a href="http://forum.adhd.org.pl/viewtopic.php?f=41&amp;amp;t=6797"&gt; Zespół Aspergera - skale diagnostyczne Polska&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jakby ktoś by chciał wypełnić &lt;b&gt;kwestionariusz Autism Spectrum Quotient&lt;/b&gt; (Kwestionariusza AQ) [odpowiednio: dla dorosłych 16 lat i powyżej, dla młodzieży 12-15 lat, dla dzieci], to proszę o kontakt ze mną na adres mailowy &lt;i&gt;wrath@autograf.pl&lt;/i&gt;. Mailem prześlę kwestionariusz i instrukcję obsługi :).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No i Pani Rynkiewicz zaznaczyła, że to &lt;u&gt;&lt;b&gt;nie&lt;/b&gt;&lt;/u&gt; są pliki, jakie są zaznaczone na stronie UW czy GUMed.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- - - - - - - &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A tak poza tym dziękuję za wszystkie miłe komentarze  :). Przepraszam, że tak rzadko piszę, ale zajęcia mam od samego rana do samiuśkiego wieczora, plus mimo wszystko robię dwie specjalizacje, więc czasu na przyjemności nie pozostaje zbyt wiele. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jednakowoż zbliżają się święta, więc będzie przerwa świąteczna - wtedy będę miała dużo więcej czasu by napisać jakąś sensowną notkę (bo bezsensownych pisać nie chcę).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-637619894267353476?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/637619894267353476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=637619894267353476' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/637619894267353476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/637619894267353476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2010/12/kwestionariusz-aq.html' title='Kwestionariusz AQ'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-3554566015071791883</id><published>2010-11-06T12:52:00.004+01:00</published><updated>2010-11-06T12:55:43.443+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera dialogi'/><title type='text'>Aspie dialogi</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;K. *otwiera drzwi od mojego pokoju i wskazując na kocią kuwetę (stoi w przedpokoju) pyta*&lt;/b&gt; - Czy ta kuweta musi być taka nieposprzątana?&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Ja *nie odrywając wzroku od monitora komputera*&lt;/b&gt; - Nie, nie musi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;K.&lt;/b&gt; - Ahaaa... To może byś coś z tym zrobiła?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Ja *typowa Aspie Face*&lt;/b&gt; - Ale z czym?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;K.&lt;/b&gt; - No, posprzątała w kuwecie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Ja&lt;/b&gt; - Aaaaaa, nie można było tak od razu?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;(będę co jakiś czas wrzucała tutaj takie "aspiowate" dialogi. ;) Wydaje mi się to, dla osób postronnych, dość zabawne.)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-3554566015071791883?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/3554566015071791883/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=3554566015071791883' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/3554566015071791883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/3554566015071791883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2010/11/aspie-dialogi.html' title='Aspie dialogi'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-3773300847492861210</id><published>2010-09-21T23:03:00.004+02:00</published><updated>2010-09-21T23:32:57.805+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera dorosłość problemy'/><title type='text'>Problemy z dorosłością</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/TJkkfdZukUI/AAAAAAAAAGA/1nZEEe7DbHE/s1600/blue_winter_by_Deeevilish.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 237px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/TJkkfdZukUI/AAAAAAAAAGA/1nZEEe7DbHE/s320/blue_winter_by_Deeevilish.png" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5519482941206335810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Jak zwykle popisałam się całkowitą niepamięcią o terminach... Na studiach pamiętanie o terminach prac zaliczeniowych (i wyrabianie się w terminie) jest naprawdę horrorem... ;). Nawet, jak się gdzieś z kimś mam spotkać, to albo jestem 10-15 minut wcześniej, albo 5-10 minut później... Tylko raz zdarzyło mi się spóźnić całą godzinę ;). Zazwyczaj wydaje mi się jednak, że czasu mam zdecydowanie za mało i przyspieszam - a potem jestem za wcześnie i czekam. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Właściwie o studiach chciałam pisać.&lt;/b&gt; Dzisiaj spotkałam się z Ag., z którą chodzę na studia. Tzn obie studiujemy na jednym roku. I Ag. powiedziała dzisiaj coś wybitnie ciekawego, kiedy akurat byłam w trakcie narzekania, że wcale nie chce mi się wracać na uczelnię. Otóż Ag. powiedziała, że mnie to się chyba nigdy nie chciało studiować. Miała trochę racji. Lubię się uczyć, naprawdę. Ale nie lubię studiować. Wydaje mi się, że o ile intelektualnie jestem dobrze rozwinięta (czy nawet jestem ponad swój wiek), to emocjonalnie jestem cofnięta przynajmniej 3-4 lata. Nie do końca dociera do mnie to, że za dwa lata będę musiała pracować i że studia to nie jest "kolejne liceum" (jak mówi moja mama), tylko te konkretne przygotowują mnie do przyszłego zawodu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Kiedy myślę o pracy zawodowej, własnym mieszkaniu, wydaje mi się, że są to wyobrażenia dziecka, które nie może doczekać się dorosłości. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Trochę mnie to przeraża. Wydaje mi się, że jestem trochę pod tym względem dysfunkcyjna czy nawet upośledzona. W wieku lat 19-tu dopiero odkryłam, że istnieje coś takiego, jak "książeczka sanepidowska" (M. szła do pracy i musiała ją wyrabiać; tylko stąd wiem). To chyba zabawne, ale mam prawie 21 lat i nie wiem nic o formach ubezpieczenia zdrowotnego. Do dzisiaj wydawało mi się, że całe życie będę ubezpieczona w NFZ. Tzn dalej nie jestem pewna, czy tak nie jest, ale chyba nie (coś dzisiaj czytałam na jakiejś ulotce o ubezpieczeniu powyżej 26-tego roku życia). Chyba zupełnie nic nie wiem o dorosłym życiu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Dopiero w zeszłym roku nauczyłam się obsługiwać pralkę (bo od roku nie jestem w stanie znieść wizji, że moje ubrania piorą się z ubraniami innych członków rodziny), nie umiem ugotować absolutnie żadnej zupy, repertuar dań, które umiem zrobić (i ciastek, które umiem upiec) jest ograniczony - nigdy mnie to specjalnie nie interesowało. Nie wiem, co to jest PIT, nie wiem, co mój ojciec wypełnia pod koniec roku a odlicza się od tego 1%, który można przekazać na jakieś fundacje, nie wiem nawet gdzie się płaci pieniądze za np gaz czy prąd. Dodatkowo nieraz, jak rozmawiam ze swoimi rówieśnikami widzę różnicę emocjonalną - ja kieruję się w życiu logiką, intelektem, oni emocjami. Ale ich emocje są dojrzalsze od tego, co mnie się "zdarza" (bo nie czuję nic przez 90% czasu) czasem poczuć. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Za to znam twierdzenia i dowody Hawkinga, uwielbiam genetykę oraz znam koncepcje i prace Dawkinsa. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Ech, wiem, że to co napisałam brzmi, jak użalanie się nad sobą, ale czasami dociera do mnie, że niebawem skończę 21 lat, a o życiu wiem nic. Za to wiele mogę mówić o genetyce, językach, kulturze, psychologii, astrofizyce, biologii, ewolucjonizmie, genetyce,... Tylko, powtarzając za moją matką, za to nie zapłacę rachunków skoro nie wiem nawet, gdzie się je płaci (w ogóle tak się zastanawiam... czy jeśli płaci się czynsz, to czy w czynszu [muszę w ogóle dowiedzieć się, co to jest ten czynsz. Czy to, to samo co rachunki, czy coś innego] płaci się za gaz, prąd czy dodatkowo...).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Hm, chciałam pisać o studiach. Wyszło o problemach z dorosłością. Ale chyba to się ze studiami pokrywa.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-3773300847492861210?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/3773300847492861210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=3773300847492861210' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/3773300847492861210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/3773300847492861210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2010/09/problemy-z-dorososcia.html' title='Problemy z dorosłością'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/TJkkfdZukUI/AAAAAAAAAGA/1nZEEe7DbHE/s72-c/blue_winter_by_Deeevilish.png' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-377803543088929175</id><published>2010-09-17T09:14:00.003+02:00</published><updated>2010-09-17T09:31:29.336+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera depresja fiksacje żywieniowe stres'/><title type='text'>Powrót</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/TJMZRNA1goI/AAAAAAAAAF4/U0n6bvntebs/s1600/th_th119vp8.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 100px; height: 100px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/TJMZRNA1goI/AAAAAAAAAF4/U0n6bvntebs/s320/th_th119vp8.png" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5517781751800627842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepraszam, że zniknęłam na tak długo, ale miałam "nawrót" depresji i, prawdę powiedziawszy, zupełnie nie wiedziałam o czym mogłabym napisać - w ogóle pisanie było trochę ponad moje siły i zaniżone ambicje.&lt;div&gt;Już jest lepiej, więc znów wracam :).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Zbliżają się znów studia, więc chodzę zestresowana.&lt;/b&gt; Niby polubiłam tamtych ludzi, ten kierunek, uczelnię - ale cały czas mam w głowie myśl, że wcale nie chcę tam wracać. To chyba reakcja na wizję spędzania dużej ilości czasu wśród dzikich tłumów studentów. Poza tym już denerwuję się wizją sesji zimowej i... praktyk w semestrze letnim. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Ponadto załapałam kolejną fiksację żywieniową.&lt;/b&gt; Od dwóch tygodni żywię się tylko ciemnymi bułkami, drożdżówkami z serem, jednym jedynym rodzajem polędwicy (do tego obowiązkowy ketchup), waflami ryżowe (ale też tylko jeden rodzaj) i pierogami ruskimi. No i jeszcze czekolady (dwa rodzaje: Milka truskawkowa i Milka happy cows). Moja rodzina już nawet nie reaguje ;).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Poza tym (to chyba ze stresu i problemów ze zdrowiem psychicznym) wracają mi problemy, z którymi myślałam, że sobie poradziłam... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Taka krótka notka dzisiaj, bo się trochę spieszę, ale &lt;b&gt;w poniedziałek napiszę coś dłuższego&lt;/b&gt; :).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;(Swoją drogą, jestem ciekawa, czy ktoś jeszcze pamięta o tym blogu, tyle czasu mnie nie było ;).)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-377803543088929175?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/377803543088929175/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=377803543088929175' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/377803543088929175'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/377803543088929175'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2010/09/powrot.html' title='Powrót'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/TJMZRNA1goI/AAAAAAAAAF4/U0n6bvntebs/s72-c/th_th119vp8.png' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-9062470585233155458</id><published>2010-06-15T13:34:00.002+02:00</published><updated>2010-06-15T13:43:32.974+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera Badania naukowe'/><title type='text'>Badanie naukowe dot. ZA. Ważne</title><content type='html'>&lt;b&gt;Uwaga!&lt;/b&gt;&lt;div&gt;W zeszłym tygodniu dostałam maila od Pani Agnieszki Rynkiewicz:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;"W pazdzierniku tego roku rozpocznie sie badanie naukowe (informacja dolaczona jest z zalaczniku). Poszukujemy dziewczat i chlopcow z ZA oraz ich rodzin w Polsce.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;i&gt;(...)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;i&gt;Osoby zainteresowane i ktore chca poznac szczegoly badania - prosimy o kontakt emailowy &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;z prof. Ewa Pisula lub ze mna. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Dziekuje i pozdrawiam serdecznie,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Agnieszka Rynkiewicz"&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Więcej informacji na stronie&lt;a href="http://www.eid.edu.pl/blog/wpis,zaproszenie_do_udzialu_w_badaniu_nad_zespolem_aspergera_,271.html"&gt; Edukacja i Dialog&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;PS:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zdałam sesję, więc niedługo umieszczę nową notkę :).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-9062470585233155458?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/9062470585233155458/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=9062470585233155458' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/9062470585233155458'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/9062470585233155458'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2010/06/badanie-naukowe-dot-za-wazne.html' title='Badanie naukowe dot. ZA. Ważne'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-3490044052257745495</id><published>2010-05-19T13:46:00.004+02:00</published><updated>2010-05-19T14:15:10.852+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera Kontakty Społeczne Umiejętności Uczenie się'/><title type='text'>Do poprzedniej notki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S_PP2LaocbI/AAAAAAAAAFg/2j8A3LTXUjM/s1600/216c430bb5067b6c30cee28d43444d08.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S_PP2LaocbI/AAAAAAAAAFg/2j8A3LTXUjM/s320/216c430bb5067b6c30cee28d43444d08.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5472946501869662642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chciałabym się jeszcze odnieść do poprzedniej notki ;).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ktoś, kto nie ma do czynienia z ZA mógłby dojść pod jej wpływem do wniosku, że można się wyleczyć z ZA. Nic bardziej mylnego. Nie można, bo&lt;span style="font-style: italic;"&gt; ZA, autyzm ani żadna forma niepełnosprawności nie są chorobą.&lt;/span&gt; Są czymś stałym, co się ma do końca życia.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;W przypadku autyzmu, pewnych zachowań można się wyuczyć&lt;/span&gt;, tj można obserwować zachowania NT i uczyć się ich. To, że łatwiej mi nawiązać kontakt z drugim człowiekiem, nie znaczy, że jest to dla mnie tak proste, jak dla osoby neurotypowej. Po prostu kontroluję samą siebie, żeby nie gadać cały czas o jednym i tym samym, żeby patrzeć drugiemu człowiekowi na twarz i staram się zapamiętać, jak największą ilość informacji, które mi opowie o sobie, żeby móc go potem spytać: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"a twój synek jest już zdrowy?"&lt;/span&gt; (zauważyłam, że NT lubią, jak ludzie pytają o takie rzeczy; zupełnie nie wiem czemu).&lt;br /&gt;Kwestia dotyku to też nie jest łatwa sprawa. Są dni (jak ostatnio), że znoszę dotyk bardzo dobrze, może mi nawet sprawiać przyjemność i mogę się sama upominać, żeby ktoś mnie przytulił. Ale są dni, w które dotyk mnie irytuje, drażni, wręcz boli. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nad wszystkimi tymi umiejętnościami muszę ćwiczyć, bo inaczej zanikają&lt;/span&gt; (sama zauważam, że po weekendzie, w poniedziałek jestem rozdrażniona i rozkojarzona przez tłumy, hałas itp wrażenia, których nie miałam przez weekend.). &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Inna ważna kwestia to fakt, że te wszystkie umiejętności są wyuczone, a nie nabyte&lt;/span&gt; -&gt; &lt;a href="http://merkuriusz.id.uw.edu.pl/numer_28/nauka/Teoria_autyzmu,936.html"&gt;link&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Więc - nie są naturalne.&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;A poza tym ja bardzo lubię swój świat stimów, przyglądania się godzinami jak płyta CD odbija światło czy spędzania całego dnia bez przerw na jedzenie na pogłębianiu informacji o Japonii (moje główne obsesyjne zainteresowanie) ;). &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czym innym jest fakt, że uspołecznienie jest konieczne, bo nie żyję sama, obracam się wśród ludzi, z którymi wypadałoby się jakoś dogadywać&lt;/span&gt; (a poza tym nikt nie chce być sam),&lt;span style="font-style: italic;"&gt; a czym innym jest fakt, że nie chciałabym być inna &lt;/span&gt;(no... może chciałabym lepiej rozumieć te społeczne gry, bo to mnie naprawdę dołuje), bo nawet nie umiem sobie wyobrazić, jak to jest postrzegać świat inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;PS:&lt;/span&gt; na &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=8At8zfh_o3E"&gt;TO&lt;/a&gt; jestem nakręcona od wczorajszego wieczoru; podobają mi się kolory, świetna animacja, a Czajkowskiego uwielbiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;PS II:&lt;/span&gt; jestem pewna, że ludzie, którzy mają styczność z autystami, czy Aspimi dobrze zrozumieli poprzednią notkę i te dzisiejsze tłumaczenia nie są potrzebne ;). To tak na potrzeby tych, którzy niewiele wiedzą ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;PSIII: &lt;/span&gt;tak się zastanawiam nad tematem pracy licencjackiej (tak, wiem, jestem dopiero na I roku ;).) i wiem, że na pewno chciałabym pisać o czymś, co jest związane z autyzmem, ZA czy WFA. Może ktoś mi podrzuci jakiś ciekawy temat?:D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-3490044052257745495?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/3490044052257745495/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=3490044052257745495' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/3490044052257745495'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/3490044052257745495'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2010/05/do-poprzedniej-notki.html' title='Do poprzedniej notki'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S_PP2LaocbI/AAAAAAAAAFg/2j8A3LTXUjM/s72-c/216c430bb5067b6c30cee28d43444d08.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-5029613845017903439</id><published>2010-05-16T09:46:00.003+02:00</published><updated>2010-05-16T10:27:35.055+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera pozytywne zmiany socjalizacja dotyk'/><title type='text'>Małe podsumowanie, tylko pozytywy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S--jD2nqJbI/AAAAAAAAAFY/P2yybGV8po8/s1600/th_th119vp8.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 100px; height: 100px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S--jD2nqJbI/AAAAAAAAAFY/P2yybGV8po8/s320/th_th119vp8.png" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471771358875231666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;strong&gt;Dzisiaj robię małe podsumowanie ;).&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;em&gt;Widzę u siebie szereg pozytywnych zmian. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;strong&gt;Pierwsza zmiana&lt;/strong&gt; (i chyba najważniejsza): łatwiej nawiązuję kontakt z ludźmi. Przestałam się bać, że mnie nie zaakceptują; wyszłam z założenia, że jak nie akceptują, to oni tracą, nie ja ;). Jako, że od miesiąca chodzę do ośrodka buddyjskiego, gdzie kontakt z ludźmi jest bardzo ważny, ta zmiana mnie cieszy podwójnie. Udaje mi się prowadzić całkiem swobodne rozmowy z ludźmi, nie trzymam się kurczowo jednego tematu (chociaż są tematy przeze mnie preferowane) i potrafię się rozluźnić przy drugim człowieku (może nie tak do końca, ale jednak). Łatwiej mi komuś zaufać, co też jest ważne. Momenty, w których prowadzę monolog na tylko mnie interesujący temat, pojawiają się coraz rzadziej. Jednak w dalszym ciągu mam problem z odczytaniem emocji innych ludzi (w większości przypadków staram się odgadnąć, co dana osoba czuje i, niestety, w wielu przypadkach moje odpowiedzi są nietrafione), mimiką, prowadzeniem rozmów o niczym i z bezpośrednim wyrażaniem uczuć, ale... &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;strong&gt;Przestałam unikać kontaktu fizycznego z drugim człowiekiem ;)&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;. I to jest druga zmiana. Potrafię podejść do innej osoby i z własnej woli się przytulić, i nawet stwierdzić, że sprawia mi to przyjemność :D. Zmiana ta jednak nie funkcjonuje, kiedy mi smutno albo kiedy jestem zła, bo wtedy dotyk w dalszym ciągu boli. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;strong&gt;Coraz rzadziej czuję potrzebę ucieczki do własnego świata&lt;/strong&gt; (tak to chyba mogę nazwać). Jeszcze zdarza mi się robienie kokonu z kołdry i wysiadywanie pod nią długi czas, kiedy się gorzej czuję, kiedy jestem bardzo zmęczona ludźmi i wszystkimi społecznymi grami; no i nie do przejścia (przynajmniej na razie) jest to, że się odcinam od świata zewnętrznego, kiedy mam zapewniony nadmiar bodźców, ale nie "wyłączam się" w trakcie rozmowy i nie uciekam w stimowanie. Umiem przetrwać cały dzień z ludźmi w miarę normalnie (moje ręce żyją swoim własnym życiem, ale do tego można przywyknąć ;) ).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;To chyba tyle z tych najważniejszych zmian :). Zauważyłam też, że istnieje spory związek pomiędzy nasilaniem się tego typu problemów, a poziomem zmęczenia.  Mam też świadomość, że nigdy nie będę na takim społecznym poziomie, jak NT, ale wiem, że mogę się na tyle "wyuczyć", że naprawdę trzeba wiele wiedzieć o ZA, żeby zauważyć, że go mam. Tzn, pewnie specjalista zauważy po jakiś 10 minutach rozmowy :D, ale osoba, która nie ma z tym na codzień kontaktu, prawdopodobnie, w ogóle nie postawi mi diagnozy, co najwyżej stwierdzi, że jestem "dziwna" ;). &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Podsumowując, naprawdę zaczynam robić postępy i mimo odczuwania zmęczenia innymi ludźmi, potrafię z nimi, w miarę normalnie, współpracować :). &lt;strong&gt;Aczkolwiek zauważyłam, że bez ciągłej pracy nad tym wszystkim, wszystkie te zmiany zaczynają zanikać. &lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;No i są to jednak zmiany wyuczone i w wielu przypadkach pomaga mi po prostu fakt, że lubię być obserwatorem; a nie, że nagle zaczęłam wykazywać naturalne zrozumienie gier społecznych i inne takie, ale wydaje mi się, że nawet mimo tego "sztucznego" podejścia, te zmiany są wartościowe, bo wpływają na jakość mojego życia. Przyznam też, że im bardziej niewyspana jestem i im dłużej przebywam w miejscu, w którym jest hałas, tłum i ścisk, tym trudniej mi robić wszystkie w/w rzeczy. Ale jakby ZA nie "przeskoczę" ;).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Ha, bardzo optymistycznie wyszła mi ta notka w porównaniu do ostatniej ;). &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;em&gt;PS: dziękuję za rady w komentarzach :).&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-5029613845017903439?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/5029613845017903439/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=5029613845017903439' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/5029613845017903439'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/5029613845017903439'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2010/05/mae-podsumowanie-tylko-pozytywy.html' title='Małe podsumowanie, tylko pozytywy'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S--jD2nqJbI/AAAAAAAAAFY/P2yybGV8po8/s72-c/th_th119vp8.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-4130106091119202360</id><published>2010-04-28T18:20:00.003+02:00</published><updated>2010-04-28T18:30:00.022+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera problemy codzienność'/><title type='text'>Problemy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S9hifoaH5YI/AAAAAAAAAFQ/I74NQQhUz7E/s1600/blue_winter_by_Deeevilish.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 237px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S9hifoaH5YI/AAAAAAAAAFQ/I74NQQhUz7E/s320/blue_winter_by_Deeevilish.png" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5465226443376551298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Znów długo nie pisałam.&lt;/strong&gt; Nie jestem w stanie dotrzymywać terminów nowych notek :/. Nie mam czasu. Cierpię na wieczny niedobór czasu i na nadmiar głosów. No, zbyt dużo głosów wokół mnie. Ciągle głosy. Z uczelni wracam wykończona. Długo nie mogę zasnąć (standardowa godzina na sen to 2-3 nad ranem), potem wstaję o 5:30 i zbieram się na uniwerek. A tam głosy. I hałas. I ludzie. Nawet jeśli ich lubię, to mam ich dość. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ciągła zabawa rękami. Jak nie długopisem, to ołówkiem. Jak zabiorą mi długopis, stukam palcami po ławkach. Inaczej nie wysiedzę. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Wydaje mi się, że codzienne chodzenie na uczelnię, przemieszczanie się publicznymi środkami transportu, ciągły tłum na ulicach - że to wszystko mnie przerasta. Że to zbyt dużo. &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Znów zaczynam ograniczać przyjmowane produkty spożywcze, co rano mam problem z ubraniem się (bo ubrania są niewygodne, bo gryzą, bo drapią), a na dodatek w butach mam dziury i boję się, że będę musiała kupić nowe :/. Jakby tego było mało, robi się ciepło, co oznacza krótkie rękawki. Nienawidzę krótkich rękawów. Najlepiej się czuję w za dużych, powyciąganych swetrach. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przepraszam, że notka taka krótka i chaotyczna, ale nie potrafię dzisiaj inaczej, a bardzo już chciałam coś napisać.&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-4130106091119202360?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/4130106091119202360/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=4130106091119202360' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/4130106091119202360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/4130106091119202360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2010/04/problemy.html' title='Problemy'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S9hifoaH5YI/AAAAAAAAAFQ/I74NQQhUz7E/s72-c/blue_winter_by_Deeevilish.png' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-4080830615343183088</id><published>2010-03-19T12:42:00.002+01:00</published><updated>2010-03-19T13:10:10.624+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera fiksacje żywieniowe studia terapia behawioralna'/><title type='text'>Dawno mnie nie było, przepraszam.</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zamilkłam na długo. Powodów było kilka: sesja, dużo zajęć na nowym semestrze (trzy razy w tygodniu wychodzę chwilę po 7 z domu i wracam sporo po 20tej) i niechęć do pisania.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Postaram się pisać raz na dwa tygodnie, a jak mi się uda to nawet częściej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję wszystkim za komentarze, to miłe, że tyle osób komentuje mojego bloga :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Mózg osoby niepełnosprawnej często jest piękniejszy od mózgu osoby pełnosprawnej."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;/dr B.K./&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spodobały mi się te słowa, więc je przepisuję.&lt;br /&gt;Chyba już się odnalazłam na studiach :). Co prawda po powrocie z uczelni mam ochotę usiąść w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu i zniknąć dla innych ludzi, więc pierwszą godzinę spędzam schowana pod kołdrą, z rękami na uszach i zamkniętymi oczami ;), ale i tak jest lepiej niż było. W dalszym ciągu jednak nie znoszę krótkich przerw między zajęciami (5-10 minutowych), bo muszę je spędzać obok tłumu rozkrzyczanych ludzi, ale wydaje mi się, że oni zaakceptowali mnie, a ja ich :). Bardzo podobają mi się zajęcia terapeutyczne jakie mamy :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staram się dużo odważniej wchodzić w społeczeństwo, chociaż np dzisiaj było mi bardzo trudno. Jestem niewyspana po całym tygodniu (od 3 tygodni wróciły mi problemy ze snem) i odbija się to negatywnie na moim samopoczuciu - robię się nerwowa, aspołeczna i nadwrażliwa na bodźce. Co zabawne, nawet nie irytował mnie dzisiaj hałas czy bodźce wzrokowe, a fakt, że ludzie chcieli ze mną rozmawiać. Rozmowa była najnieprzyjemniejszą rzeczą dnia dzisiejszego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykluczyłam ze swojego jadłospisu każdy rodzaj wędliny poza jedną szynką, którą kupuje Tata. Nie wiem czemu, ale żadna inna mi nawet nie smakuje. Dziwnie pachną, dziwne są w smaku i są brzydkie. Wróciły mi &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;lekkie fiksacje żywieniowe&lt;/span&gt; (o ile mogę tak to określić); aktualnie jadalne są: ryby (dorsz wędzony), pasta rybna, wędlina kupowana przez ojca, chleb, ser topiony w plasterkach (z firmy Bakoma. Bo inne są ohydne.) i obwarzanki z solą. O słodyczach nie mówię, bo one są jadalne zawsze ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ad. pożyczyła mi &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;książkę: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;"Dzieci głęboko niezrozumiane",&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Małgorzaty Kwiatkowskiej (1997)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;.&lt;/span&gt; Jeśli ktoś ma do niej dostęp, to polecam :). Nie jest przesiąknięta naukowym językiem, więc jest zrozumiała dla każdego; i jest napisana w "ciepły" sposób (tak to określiła Ad.). Według mnie, w każdym razie, jest bardzo miła. Poza tym autorka krytykuje terapię behawioralną stosowaną np wobec autystów i ta krytyka też mi się podoba. Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tym rodzaju terapii, pomyślałam sobie, że jakby ktoś tak terapeutyzował mnie, to znienawidziłabym tę osobę, znienawidziłabym rodziców, którzy mnie na to narazili i czułabym się paskudnie skrzywdzona, zraniona i nieakceptowana. Słyszałam, że ta terapia działa. Tylko pytanie: czy ona pomaga autyście? czy może jednak go rani?.&lt;br /&gt;Swoje zdanie na ten temat mam. Nikomu go nie zamierzam narzucać. Aczkolwiek dla mnie to jest podobne do (parafrazując znane słowa [niestety autor słów mi się zapomniał]) próby wbicia kwadratowego klocka w miejsce na okrąg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Następną notkę postaram się napisać za tydzień (albo 26, albo 27, albo 28.03)&lt;/span&gt;, bo za dwa tygodnie będą Święta Wielkanocne i moja mama przyjeżdża z Frankfurtu. No, a 08.04 czeka mnie duży stres, ale może to wszystko opiszę już po fakcie.&lt;br /&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-4080830615343183088?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/4080830615343183088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=4080830615343183088' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/4080830615343183088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/4080830615343183088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2010/03/dawno-mnie-nie-byo-przepraszam.html' title='Dawno mnie nie było, przepraszam.'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-7588679191901151047</id><published>2010-01-30T11:34:00.005+01:00</published><updated>2010-01-30T12:13:22.372+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera ciekawostki twarz imiona nazwisko'/><title type='text'>Dwie ciekawostki - twarz; imiona i nazwiska</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S2QORKJSsMI/AAAAAAAAAFI/8nPXuRQKjg4/s1600-h/DNpic40.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 194px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S2QORKJSsMI/AAAAAAAAAFI/8nPXuRQKjg4/s320/DNpic40.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5432482738459553986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dzisiaj nie będę zajmować się żadnym konkretnym tematem, tylko hm, to raczej będą "ciekawostki" (tak to nazwijmy)... Może już kiedyś o tym pisałam (nie pamiętam), więc niektóre informacje mogą się powtarzać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Twarz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wspominałam wiele razy, mimika jest rzeczą straszną i przerażającą. Zupełnie nie rozumiem po co ludzie robią tyle rzeczy ze swoimi twarzami. Ale to już omawiałam i analizowałam dogłębnie. Natomiast nie pamiętam, czy wspominałam o tym, że mam problemy z zapamiętaniem twarzy.&lt;br /&gt;Twarze swoich przyjaciół umiem rozpoznać na zdjęciach i w rzeczywistości, natomiast nie potrafię sobie wyobrazić ich twarzy (co jest dość dziwne, bo jednym z moich hobby jest przecież rysowanie, więc umiem sobie wyobrazić jakieś wymyślone twarze). Kiedy ich przy mnie nie ma albo nie mam dostępu do zdjęć, zupełnie nie pamiętam, jak wyglądają ich twarze! Sylwetki sobie mniej więcej wyobrażę i jakieś takie nic nieznaczące szczegóły, jak np fakt, że M. ma długie, ciemne włosy czy, że F. ma brodę. Ale ułożenia ich oczu, nosów, ust? Nie pamiętam.&lt;br /&gt;Dodatkowo jeżeli M. zmieniłaby fryzurę, nie umiałabym jej odnaleźć w tłumie. Zmiana uczesania = powstaje ktoś zupełnie obcy. Mogłaby wtedy stać obok mnie w autobusie, na przeciwko mnie nawet, a ja bym się zastanawiała, czy to ona, czy nie ona - po czym najpewniej doszłabym do wniosku, że nie ona, bo przecież M. w mojej pamięci ma długie, ciemne włosy.&lt;br /&gt;Pamiętam, jak byłam dzieckiem, na osiedlu, na którym wtedy mieszkałam, był taki sklepik w drewnianej budce. Sklepik był bardzo niewielki, mogły się w nim zmieścić co najwyżej dwie osoby równocześnie (poza sprzedawcą). Sprzedawał tam taki pan, który miał wąsy. I pracował on codziennie przez 5 lat, i zawsze miał wąsy. Pewnego razu je zgolił. Kiedy odkryłam w sklepie sprzedawcę bez wąsów, wpadłam do domu żeby poinformować mamę, że zmienili pana sprzedawcę w sklepie, że teraz tam jest ktoś nowy. I pamiętam, że przez jakiś rok po tym, jak pierwszy raz zgolił wąsy (potem już je golił regularnie), nie byłam w stanie popatrzeć na niego, jak na tego samego mężczyznę, co przedtem. To był już ktoś inny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Imiona.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cechuje mnie niezwykły brak pamięci do imion i nazwisk. Jestem w stanie nawet spytać mojego przyjaciela, jak właściwie ma na nazwisko. Do dnia dzisiejszego nie znam 3/4 imion ludzi z mojego roku, chociaż zdarzyło mi się z niektórymi gadać. Co więcej, w swojej grupie ćwiczeniowej, w której są 24 osoby, znam imiona tylko 6 osób!&lt;br /&gt;Nie wiem skąd bierze się ten kompletny brak pamięci do imion i nazwisk. Co więcej, jest większa ilość osób, które skojarzę po twarzy, że są z mojego roku, niż kiedy ktoś mnie spyta czy Ania XYZ jest ze mną w grupie! Sądzę, że to dość zabawne, natomiast nie wiem skąd się bierze. Może ktoś wie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To by było chyba na tyle na dzisiaj :). Mam nadzieję, że było to dość ciekawe ;). Dziękuję wszystkim bardzo za komentarze. Prawdę powiedziawszy nie spodziewałam się, że dla kogokolwiek mój blog będzie wytłumaczeniem zachowań jego własnego dziecka. Co prawda zakładałam go w celu przybliżenia ludziom spektrum autystycznego, ale nie sądziłam, że naprawdę będę pomocna. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bardzo się z tego cieszę. :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-7588679191901151047?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/7588679191901151047/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=7588679191901151047' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/7588679191901151047'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/7588679191901151047'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2010/01/dwie-ciekawostki-twarz-imiona-i.html' title='Dwie ciekawostki - twarz; imiona i nazwiska'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S2QORKJSsMI/AAAAAAAAAFI/8nPXuRQKjg4/s72-c/DNpic40.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-1932336277649819699</id><published>2010-01-10T13:17:00.003+01:00</published><updated>2010-01-10T13:30:19.331+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zespół aspergera aspie nadwrażliwość słuch sylwester fajerwerki hałas'/><title type='text'>Sztuczne ognie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S0nFg5fYXZI/AAAAAAAAAE4/Dv2d-veZ-20/s1600-h/38+084.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S0nFg5fYXZI/AAAAAAAAAE4/Dv2d-veZ-20/s320/38+084.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425084395123400082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sztuczne ognie. Zdjęcie zrobione przeze mnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno nie pisałam. Najpierw dlatego, że byłam na wyjeździe, a później z powodów nadmiaru pracy związanej ze studiami.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;We Frankfurcie było fajnie :).&lt;/span&gt; Tzn przeszkadzała mi ilość ludzi momentami, ale tak to nie było powodów do narzekań. Jedynie babcia nie potrafiła zrozumieć moich nawyków żywieniowych i miała o to pretensje do mnie. Sylwester był całkiem miły jeżeli chodzi o kolorystykę fajerwerków, ale zupełnie przerażający jeśli mówić o hałasie. Oczywiście, przed północą, zeszłam ze wszystkimi na dół żeby odpalać te sztuczne ognie (jedyną motywacją żeby tam wyjść była chęć porobienia zdjęć), ale dość szybko wycofałam się pod ścianę domu, a kiedy ciocia podeszła do mnie żeby dać mi zimne ognie, zwiałam do domu. Długo siedziałam w ciemnym pokoju, z rękami na uszach i pod kołdrą. Nienawidzę takich hałasów, więc serce waliło mi, jak oszalałe i aż się popłakałam ze strachu. Miałam nawet wrażenie, że lada moment ogłuchnę! Uwielbiam kolory fajerwerków, były naprawdę przepiękne, ale cieszyłyby mnie bardziej, gdyby nie wydawały żadnych dźwięków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj napiszę tylko tyle, bo mam jeszcze sporo do nauki, a przeszkadzało mi, że ostatnia notka była tak dawno. Niedługo postaram się napisać dużo więcej :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jeszcze tylko chciałam podziękować wszystkim za komentarze :). To bardzo miłe :).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Agnieszek,&lt;/span&gt; cieszę się, że w jakiś sposób udaje mi się pomóc, po to założyłam tego bloga :). Też mieszkam w Krakowie :).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-1932336277649819699?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/1932336277649819699/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=1932336277649819699' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/1932336277649819699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/1932336277649819699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2010/01/sztuczne-ognie.html' title='Sztuczne ognie'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/S0nFg5fYXZI/AAAAAAAAAE4/Dv2d-veZ-20/s72-c/38+084.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-959622036316754687</id><published>2009-12-16T21:41:00.006+01:00</published><updated>2009-12-16T22:02:31.250+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera studia ludzie integracja społeczeństwo osiągnięcia'/><title type='text'>Trochę o uniwersytecie. O wyjeździe. I życzenia.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SylK29FvJuI/AAAAAAAAAEw/JM6z0fIwj8g/s1600-h/choinka.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SylK29FvJuI/AAAAAAAAAEw/JM6z0fIwj8g/s320/choinka.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415942334861747938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jutro mam zaliczenie kolokwium, na którym nie byłam (bo byłam chora); kolokwium, którego ostatnio nie zaliczyłam i dodatkowe kolokwium. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Uczę się od poniedziałku i bardzo się stresuję.&lt;/span&gt; Jestem zmęczona, bo sypiam po 3-4 h na dobę (w związku z nawałem nauki i tym, że późno wracam z uniwersytetu). Na szczęście jutro ostatni dzień, na który muszę być przygotowana, bo piątki mam luźne :). &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;A w sobotę wyjeżdżam do Frankfurtu, do mamy na święta :)&lt;/span&gt;. Nie wiem czy stamtąd napiszę notkę, więc ta może być ostatnią w 2009 roku.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Cieszę się na wyjazd,&lt;/span&gt; bo chyba tęsknię za mamą (ostatni raz widziałyśmy się we wrześniu), ale trochę też się boję. Jadą też dziadkowie. Będą tam: G, K, W, ciocia, mama, babcia i dziadek. Bardzo dużo ludzi i nie będzie możliwości żebym się zamknęła gdzieś sama i od nich odpoczęła. Więc będę odpoczywać barykadując się gdzieś i czytając książki na temat psychoanalizy i historii wychowania (bo mam dwie prace zaliczeniowe do napisania- na psychologię ogólną i właśnie na historię wychowania). Na tą pierwszą pracę się cieszę, bo temat jest bardzo interesujący :). Ta druga mnie nie cieszy w ogóle.&lt;br /&gt;Wracając do tematu wyjazdu- na szczęście wszyscy wiedzą, jakie mam problemy, więc uniknę jakiś nacisków (tzn K się pewnie na mnie kilka razy obrazi, ale ona lubi się obrażać na innych [tak sądzę, bo często to robi], no i szybko jej przechodzi) :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przyzwyczaiłam się już do trybu uczelni&lt;/span&gt; (pewnie po tej przerwie znów będę się musiała przyzwyczajać. Zawsze tak mam po przerwie dłuższej niż tydzień- odzwyczajam się od hałasów, natężenia ludzi, dźwięków, światła. A potem muszę się przestawiać) &lt;span style="font-style: italic;"&gt;i aż tak poranne wychodzenie z domu mnie nie przeraża &lt;/span&gt;:). Co prawda mam gorsze dni, że bardzo nie chcę nigdzie iść, bo wolałabym zostać w domu i czytać o kulturze Japonii ew. Chin, no i wracam z uczelni wykończona (emocjonalnie i fizycznie.&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Emocjonalne zmęczenie bierze się stąd, że cały czas próbuję się dopasować do NT,&lt;/span&gt; tzn staram się patrzeć im w oczy, uśmiechać się, rozmawiać z nimi mimo dużej ilości dźwięków [to bardzo rozprasza i przeszkadza mi zrozumieć słowa drugiej osoby], staram się być aktywna społecznie i wydaje mi się, że kilka osób mnie lubi. Bardzo mnie to cieszy:).) i na kontakty społeczne już nie mam ochoty. Światło też mam zazwyczaj przygaszone, tylko lampka na biurku jest włączona, cicha muzyka no i się uczę albo coś ciekawego czytam :). Ale jest dużo lepiej niż było na początku października czy jeszcze w listopadzie, kiedy to przed wyjściem z domu wpadałam w panikę i zaczynał mnie boleć żołądek. Także się cieszę :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo ucieszyło mnie, jak wróciłam w piątek na uniwersytet i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;A mi powiedziała, że cieszy się, że wróciłam&lt;/span&gt; :). To było strasznie miłe :). W ogóle A jest miła i bardzo dobrze mi się z nią rozmawia :). Cieszy mnie, że udało nam się nawiązać znajomość :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze chciałam napisać, że zaczęłam trochę poszerzać listę rzeczy, które jem (i o dziwo, nie boli mnie po tym żołądek! Co jest bardzo rzadkie). Pogłębiam swoje zainteresowania, jak mam tylko odrobinę wolnego czasu i chyba nauczyłam się nie wpadać w panikę na myśl o kontakcie z innymi ludźmi (a przynajmniej nie zdarza się to tak często, jak się zdarzało), co też mnie cieszy :). Aha i maniakalnie w autobusie (jak jadę na uniwersytet albo jak wracam)&lt;span style="font-style: italic;"&gt; rozwiązuję sudoku&lt;/span&gt; :). Obsesję na punkcie sudoku mam od baaaardzo dawna, ale teraz stało się to formą odstresowania się. I dalej mam zawsze przy sobie kostkę do gry, żeby ją ściskać w ręce, jak się denerwuję :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako, że pewnie przed Wigilią nie napiszę już notki (biorę ze sobą co prawda net booka, ale nie wiem, jak już wspominałam, czy znajdę czas pomiędzy pisaniem prac, a nauką na zaliczenia i przygotowaniami do sesji), chciałam złożyć wszystkim życzenia z okazji zbliżających się Świąt i Nowego Roku. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Życzę Wam spełnienia Waszych marzeń, szczęścia, cierpliwości do samych siebie oraz do innych ludzi i wkroczenia w rok 2010 z uśmiechem na ustach :).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-959622036316754687?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/959622036316754687/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=959622036316754687' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/959622036316754687'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/959622036316754687'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/12/troche-o-uniwersytecie-o-wyjezdzie-i.html' title='Trochę o uniwersytecie. O wyjeździe. I życzenia.'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SylK29FvJuI/AAAAAAAAAEw/JM6z0fIwj8g/s72-c/choinka.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-6418334417644405226</id><published>2009-12-05T09:59:00.003+01:00</published><updated>2009-12-05T10:06:34.434+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera ZA choroba'/><title type='text'>Choroba</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jestem chora. Mam grypę. Nienawidzę być chora!&lt;br /&gt;Zawsze, jak jestem chora, robię się marudna i płaczliwa. Taka nad emocjonalna. I nie jestem w stanie tego zrozumieć, więc strasznie mnie to irytuje. Bo ja nie wiem czemu nagle zaczynam płakać, skoro nie ma logicznego powodu. I ten brak logiki mnie denerwuje.&lt;br /&gt;Idę w poniedziałek albo we wtorek do lekarza i nie idę w tym tygodniu na studia. To znaczy postaram się pójść w piątek, bo mam prezentację na socjologię i jest genetyka. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Całą noc nie spałam, bo męczył mnie kaszel. Miałam gorączkę i majaki, a spać nie mogłam. To też mnie denerwowało.&lt;br /&gt;O, na przykład dzisiaj rano się popłakałam. I nie wiem czemu płakałam. Sądzę, że chodziło o to, że bardzo źle się czuję, ale nie mam pewności.&lt;br /&gt;Dzisiaj taka krótka notka, bo bardzo źle się czuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha, mam już ostatni tomik Death Note'a :). Do skończenia FMA brakuje mi tylko 8 tomików i zaczęłam zbierać Bleacha :).&lt;br /&gt;Ale i tak najbardziej mnie cieszy to, że mam już pełną kolekcję DN ^-^. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-6418334417644405226?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/6418334417644405226/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=6418334417644405226' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/6418334417644405226'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/6418334417644405226'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/12/choroba.html' title='Choroba'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-747377803447792481</id><published>2009-11-26T18:29:00.004+01:00</published><updated>2009-11-26T18:40:18.922+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bajka o smoku Zespół Aspergera ZA uniwersytet studia'/><title type='text'>Bajka o Smoku, cz. 7</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Smok dawno nie pisał. Nie było nawet o czym. Na studiach Smok ma dużo rzeczy do zrobienia. A kiedy nie ma zajęć, stara się odpocząć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smok idzie w sobotę na imprezę do M. I się boi. Niby zna wszystkich, którzy tam będą, ale i tak się boi. Hałas, ludzie. Dużo bodźców, które Smok niekoniecznie lubi. Smok się boi wszystkich imprez, bo nigdy nie ma pewności, jak zareaguje. Smok generalnie się boi. Samo wyjście z domu na uczelnię jest dla Smoka ogromnym przeżyciem. Tyle samochodów (łał!), tyle dźwięków (nie łał), tyle kolorów (łał!), tylu ludzi (nie łał).&lt;br /&gt;Smok chciał kiedyś być, jak inni. Zazdrościł Ludziom, że wiedzą, jak mają ze sobą rozmawiać, porozumiewają się. Umieją się zrozumieć.&lt;br /&gt;Smok rozumie rzeczy logiczne. Ciągi przyczynowo- skutkowe. Jak coś nie ma logicznego wytłumaczenia, to Smok tego nie rozumie. Nie lubi. Nie chce. Nawiązanie znajomości z kimś obcym urasta do rangi misji wojskowej.&lt;br /&gt;Dlatego Smok się cieszy, że poznał A. na uniwersytecie. Smok lubi A. A. zrobiła misia dla Smoka. A. przyniosła ciasto Smokowi. A. stara się zrozumieć (rozumie?) Smoka. I A. powiedziała najmilszą rzecz na świecie. Że Smok jest jej motywacją do tych studiów. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Smok się uczy patrzenia na człowieka, jak człowiek coś mówi. Chociaż, co jakiś czas o tym zapomina. Ale idzie Smokowi coraz lepiej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- - - - - - - - - -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smok wrócił z uniwersytetu do domu, ściągnął skarpetki (gryzą), stanik (gryzie); rozsypał zapałki po podłodze. I leżąc na podłodze, budował domki z zapałek. I pomyślał, że to bardzo źle, że Mama Smoka wyjechała w wakacje, bo Smok chciałby się do niej przytulić. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;- - - - - - -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Postaram się pisać częściej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-747377803447792481?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/747377803447792481/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=747377803447792481' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/747377803447792481'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/747377803447792481'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/11/bajka-o-smoku-cz-7.html' title='Bajka o Smoku, cz. 7'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-251925216700667088</id><published>2009-10-22T11:38:00.003+02:00</published><updated>2009-10-22T11:54:39.109+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera uczelnia studia hałas stimy zainteresowania przyszłość'/><title type='text'>Jak na studiach.</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Tytułowa bohaterka bajki "Mała syrenka", napisanej w 1836 roku przez Hansa Christiana Andersena, zakochuje się w księciu. Jest jednak syreną, jest inna. Za wszelką cenę pragnie przybrać ludzką postać. Życzenie syreny spełnia się- otrzymuje nogi, jednak kosztem mowy. Niezdolna do wyrażania własnym głosem swoich uczuć, myśli i zamiarów, traci ukochanego, gdyż książę nie jest w stanie jej zrozumieć. (...) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Można (...) przywołać (...) powtarzający się komentarz dziewcząt z ZA/WFA, że czują się inne pomimo czynionego przez nie wysiłku, by na zewnątrz wyglądać normalnie. Podobnie było z syreną, która uzyskując ludzką postać, nadal wewnętrznie pozostała morską istotą i nie znalazła drogi porozumienia z księciem." &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;/"Zespół Aspergera. Inny mózg, inny umysł.", A. Rynkiewicz/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ja jednak pozostanę Smokiem ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- - - - - -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na studiach strasznie dużo zajęć. Nie mam w ogóle czasu dla siebie i zaczynam to odczuwać w bardzo bolesny sposób. Nie mam kiedy zajmować się Japonią i rysowaniem, więc zaczynam być coraz bardziej nerwowa. Łatwo się wściekam i jestem rozdrażniona. Na szczęście na kierunku mamy genetykę i biomedycynę, więc chociaż to mogę rozwijać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na korytarzach panuje hałas&lt;/span&gt;. Ludzie z mojej grupy nie rozmawiają ze sobą, tylko krzyczą do siebie. Wrzask to jest jedyna forma komunikacji jaką znają. I to jest bardzo bolesne. Pilnuję się na zajęciach żeby przypadkiem nie zacząć stimować, żeby wyglądać jak najnormalniej. Obserwując ich staram się "wpasować" w ich świat. Ale to trochę tak jakbym próbowała założyć za ciasne spodnie- na łydki i do połowy ud wejdą, ale ubrać ich nie ubiorę. Odczuwam swoją inność w sposób bardzo bolesny.&lt;br /&gt;Powiedziałam A., że mam Zespół Aspergera. Przede wszystkim dlatego, że wiem, iż właśnie ZA tworzy mnie jako jednostkę i przez to zachowuję się tak, a nie inaczej- a nie chciałabym żeby się przestała odzywać do mnie z jakiegoś powodu, na który nie mam wpływu (albo którego nie zauważyłam, bo mój kod społeczny jest kodem wyuczonym, więc wielu rzeczy wciąż nie czuję).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie z zajęć nadrabiam samą siebie. Stimuję, układam kostki, rozwiązuję sudoku. A powinnam się uczyć. Swoją drogą, zabawna rzecz z tymi stimami- kiedy zaczynam stimować zapominam o świecie realnym, jestem w- tak jakby- moim własnym.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dzisiaj jestem wcześnie w domu, bo nie poszłam na arteterapię i muzykoterapię. Wczoraj byłam w domu po 18, we wtorek byłam po 20. A na uczelni byłam od samego rana (o 9 zaczynam zajęcia). Mam wyrzuty sumienia, że nie poszłam na arteterapię i muzykoterapię (bo nie wypełniłam swoich obowiązków), ale czułam już taką wewnętrzną niechęć, pragnienie zajęcia się swoimi zainteresowaniami, że nie miałam wyboru. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:85%;" &gt;W każdym razie, codziennie po powrocie z uczelni jestem wykończona interakcjami międzyludzkimi, hałasem i natężeniem masy ludzkiej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Z&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;astanawiam się nad swoim kierunkiem&lt;/span&gt;. Ludzie tam idą, bo interesuje je terapia dzieci czy dorosłych z upośledzeniami (czy niewidomych albo głuchoniemych. W każdym razie: terapia ludzi z jakimiś deficytami). A mnie np w dziecku z Zespołem Downa nie interesuje terapia tego dziecka, tylko błąd genetyczny, trisomia 21-ego chromosomu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;I przeraża mnie jedno: dobrze interesuje mnie Japonia, interesują mnie języki, interesuje genetyka i medycyna. I teoretycznie od wielu lat mówię, że będę uczyć angielskiego. Ale tak naprawdę nie chcę uczyć tego angielskiego. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;I nie wiem, co chciałabym robić&lt;/span&gt;. Idealnym rozwiązaniem byłoby życie w świecie, w którym mogłabym tylko zajmować się swoimi zainteresowaniami, niczym innym. Ale bez pieniędzy przecież nie dam rady żyć :(. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-251925216700667088?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/251925216700667088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=251925216700667088' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/251925216700667088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/251925216700667088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/10/jak-na-studiach.html' title='Jak na studiach.'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-3132261516589684226</id><published>2009-10-07T17:10:00.002+02:00</published><updated>2009-10-07T17:30:23.560+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera studia samotność integracja ludzie'/><title type='text'>O studiach.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/Ssyvd0STUgI/AAAAAAAAAEo/hAlvL7Kvyfg/s1600-h/30+017.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/Ssyvd0STUgI/AAAAAAAAAEo/hAlvL7Kvyfg/s320/30+017.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5389875780842115586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Moja kolekcja biletów :). Mam bilety z Krakowa, Warszawy, Białegostoku, Gdańska, Frankfurtu,... Łącznie mam, na dzień dzisiejszy, 261 biletów i kolekcja się stale powiększa :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Dobrze, to teraz o studiach :).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Rozpoczęcie roku akademickiego.&lt;/span&gt; To było straszne! Stałam na korytarzu, ze mną tłum ludzi, hałas, gwar. Strasznie dużo bodźców zewnętrznych, nad którymi trudno zapanować. Stałam więc skulona w kącie i walczyłam ze sobą żeby się nie rozpłakać ze strachu. Cały czas wbijałam sobie paznokcie w ramiona. Oczywiście nie podeszłam do nikogo i nie spytałam się, czy w tej sali ma spotkanie z opiekunem mój rok, więc dodatkowo się stresowałam, że nie poszłam tam gdzie trzeba. Wzięłam indeks, legitymację studencką i książeczkę zdrowia, i spotkałam się po wszystkim z M. Cieszyłam się na te studia, ale i tak się bałam.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;W piątek nie mogłam znaleźć sali&lt;/span&gt;, więc się zgubiłam na katedrze. Na szczęście dziewczyna z mojego roku mnie jakimś cudem rozpoznała i zaprowadziła pod salę. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;A w poniedziałek było spotkanie integracyjne&lt;/span&gt;. Na tym spotkaniu to się dopiero nadenerwowałam! Na samym początku milczałam (tak, poszłam na to spotkanie. Bo chcę się trochę uspołecznić), zamówiłam sobie piwo (alkohol zawsze mnie trochę rozluźnia, ale tak chyba mają wszyscy) i po jakimś czasie zaczęłam się odzywać. Tzn, zaczęłam się odzywać dopiero, jak rozmowa schodziła na tematy, które mnie interesują, więc nie było tego dużo. Jest jedna dziewczyna na roku, z którą mam jakiś kontakt (na tyle dobry, że dziś razem poszłyśmy na obiad:).), ale ona jest w innej grupie niż ja, więc siedzę i rozmawiam z nią tylko na wykładach. Na ćwiczeniach siedzę daleko od swojej grupy i czytam książki.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;W ogóle wczoraj były ćwiczenia, które mi się bardzo nie podobały&lt;/span&gt;, bo wykładowca kazał nam wstać i podejść do każdej osoby z grupy i jej coś zaproponować. No i być uśmiechniętym w czasie tej rozmowy. A że ludzi jest trzy razy tyle, co w liceum (na roku; bo na ćwiczeniach w grupach jest taka mała "klasa"), to ja po wykładach byłam trzy razy bardziej zmęczona niż w LO i nie miałam ochoty na kontakt już z nikim. Na szczęście ja nie musiałam podchodzić, to do mnie podchodzili (może dlatego, że stałam na środku sali i nie mogłam się zdecydować, co mam zrobić). I generalnie, to właśnie mnie przeraża- kontakt z ludźmi.&lt;br /&gt;Natomiast bardzo mi się podobały wykłady. Są raczej interesujące. Dzisiaj opuściłam jeden wykład i ćwiczenia (tzn zwolniłam się u pani dr), bo jestem chora i mi gorączka rosła, ale koleżanka (ta z drugiej grupy) ma mi dać jutro notatki i ćwiczenia odrobię w przyszłym tygodniu. Jeszcze jutro mam nowy wykład, także nie znam jeszcze dwóch ćwiczeń (ale wydają się być interesujące. No, przynajmniej jedne) i dwóch wykładów (tych, co dziś opuściłam i jutrzejszych porannych).&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Trochę mi przykro, że stoję tak z boku grupy, że nikt mi nawet nie proponuje żebym z nim gdzieś poszła i dlatego wczoraj włóczyłam się (w przerwie) sama po mieście przez cztery godziny. A cała grupa gdzieś poszła razem i wtedy poczułam się trochę inna, i to było niemiłe uczucie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Zobaczymy, jak to będzie.&lt;br /&gt;Na razie strasznym problemem jest dla mnie samo wejście na uczelnię, bo to- mimo wszystko- zupełnie nowe miejsce i nie bardzo się w nim orientuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza studiami, to kupiłam sobie książkę: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Autyzm i Zespół Aspergera" z wyd. lekarskiego PZWL.&lt;/span&gt; Jest ciekawa :). Będę się do niej odwoływać w następnych notkach :).&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-3132261516589684226?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/3132261516589684226/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=3132261516589684226' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/3132261516589684226'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/3132261516589684226'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/10/o-studiach.html' title='O studiach.'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/Ssyvd0STUgI/AAAAAAAAAEo/hAlvL7Kvyfg/s72-c/30+017.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-9178765123536059714</id><published>2009-09-30T14:50:00.003+02:00</published><updated>2009-09-30T14:56:38.376+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='studia rozpoczecie roku stres strach'/><title type='text'>przed rozpoczeciem studiow</title><content type='html'>Dziękuję wszystkim za komentarze:).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Bardzo długo nie pisałam. Nie było jakoś o czym, a potem pojechałam do mamy i siostry do Niemiec. Przy okazji następnej notki wrzucę na bloga zdjęcie mojej kolekcji biletów :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jutro idę na "rozpoczęcie roku akademickiego"&lt;/span&gt;, tzn na jakieś spotkanie w auli, a potem na spotkanie z opiekunem grupy (inauguracja roku akademickiego jest dopiero 14.10).&lt;br /&gt;Boję się tej nowej sytuacji i zawierania nowych znajomości. Bardzo chciałabym żeby były w mojej grupie jakieś fajne dziewczyny, które mnie polubią. Po raz pierwszy idę do "klasy" bez mojej najlepszej przyjaciółki, tak to zawsze miałam ją (od podstawówki). A teraz? Nie chcę być z boku grupy, nie chcę być odrzucona.&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że tak źle nie będzie :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj tylko taka krótka notka, postaram się napisać więcej w weekend, jak już poznam ludzi z mojej grupy :).&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-9178765123536059714?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/9178765123536059714/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=9178765123536059714' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/9178765123536059714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/9178765123536059714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/09/przed-rozpoczeciem-studiow.html' title='przed rozpoczeciem studiow'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-3106739062261317114</id><published>2009-08-28T09:01:00.003+02:00</published><updated>2009-08-28T09:28:36.861+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera nadwrażliwość zmysły słuch dotyk'/><title type='text'>Nadwrażliwość zmysłów- słuch</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SpeA0fgN7JI/AAAAAAAAAEg/ZGbJsov9X0w/s1600-h/aspergerrr.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SpeA0fgN7JI/AAAAAAAAAEg/ZGbJsov9X0w/s320/aspergerrr.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374906319588158610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Słuch.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jestem pewna, że wszyscy ludzie są przewrażliwieni na punkcie pewnych dźwięków (np piszczącej kredy po tablicy), ale u Aspie to przewrażliwienie jest jeszcze bardziej nasilone.&lt;br /&gt;Ja osobiście nienawidzę dźwięku mytych sztućców albo jak sztućce uderzają w garnki; wyjąca syrena np w ambulansie; piłowanie pilniczkiem paznokci; zgniatanych puszek; wiertarki, borowania i wszystkich głośnych dźwięków (a więc krzyku, dudnienia, przechodzenia pod mostem,...). Mam wrażenie, że wszystkie te dźwięki "wbijają" mi się w czaszkę i mnie "bolą". Jak słyszę któryś z tych dźwięków, mam ochotę zatkać uszy i krzyczeć.&lt;br /&gt;Rozmowy z innymi ludźmi też są ciężkie, bo mam wrażenie, że słowa docierają do mnie z pewnym opóźnieniem. Na początku są to zbite dźwięki. Jak słyszę rozmowę obcych ludzi, to zawsze na początku się zastanawiam w jakim języku mówią. Rozmowa przez telefon jest jeszcze gorsza, potrafię się po kilkanaście razy spytać: "Co? Proszę? Powtórz?". Dużo lepiej niż obcych rozumiem ludzi, z którymi dużo przebywam z własnej woli (tzn oni się przynajmniej nie wydają mówić w obcym języku;) ). W szkole miałam problem ze zrozumieniem nauczyciela. Podejrzewam, że sama bełkoczę i mówię niewyraźnie (zresztą, tą tezę zdaje się potwierdzać moja rodzina, bo regularnie słyszę: "ale otwórz usta, jak mówisz!").&lt;br /&gt;Jeszcze rozmowę bardzo utrudniają dźwięki dochodzące z zewnątrz, np kiedy biorę prysznic i ktoś staje pod drzwiami i coś do mnie mówi, muszę zakręcić wodę i zatkać stopą odpływ- inaczej w ogóle będę zbyt rozproszona żeby słuchać tego, co ktoś do mnie mówi. Nie potrafię też, równocześnie, słuchać muzyki i słuchać tego, co ktoś mówi.&lt;br /&gt;Strasznie nie lubię rozmów na klatkach schodowych, bo echo jest nieziemskie i nie można się skupić na własnym głosie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;x x x x x x x x x&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ostatnio odkryłam kolejną formę dotyku, która mnie bardzo denerwuje.&lt;/span&gt; Poke'anie, czyli dźganie palcem. W co bym nie została dźgnięta, mam ochotę uderzyć osobę, która mnie dźgnęła. A jeszcze bardziej irytuje mnie, kiedy powtarzam regularnie, że tego nienawidzę i ta osoba to dalej robi. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;I zauważyłam jeszcze, że kiedy słyszę za dużo dźwięków, są one za głośne, irytujące; bądź kiedy ktoś koniecznie chce mnie cały czas przytulać i dotykać (a mnie się "nóż w kieszeni otwiera"- oczywiście żadnego noża w kieszeni nie noszę; no i nóż nie może się otwierać. Scyzoryk tak, ale nóż jest przecież sam otwarty... Ale to taka metafora... W każdym razie "nóż mi się w kieszeni otwiera", bo nienawidzę być przytulana, głaskana, obściskiwana, trzymana za rękę/ramię/nogę/cokolwiek, kiedy nie mam na to ochoty); albo ktoś zachowuje się strasznie głośno- natychmiast zaczyna boleć mnie głowa. I nawet cała paczka Ibupromu nie pomaga.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-3106739062261317114?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/3106739062261317114/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=3106739062261317114' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/3106739062261317114'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/3106739062261317114'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/08/nadwrazliwosc-zmysow-such.html' title='Nadwrażliwość zmysłów- słuch'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SpeA0fgN7JI/AAAAAAAAAEg/ZGbJsov9X0w/s72-c/aspergerrr.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-205798075144148362</id><published>2009-08-18T09:46:00.005+02:00</published><updated>2009-08-18T10:05:12.834+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera wakacje wyjazd pociąg podróż'/><title type='text'>Po wyjeździe na wakacje :)</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;strong&gt;Trochę o wakacjach.&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Podróż pociągiem w 'tamtą' stronę minęła spokojnie. Na dworzec pojechałam z przyjacielem. Pociąg przyjechał na 5 minut przed odjazdem, więc stresowałam się, że nie zdążę wsiąść. Potem sama musiałam znaleźć swój przedział i wpadłam w lekką panikę. Mieliśmy 1,5h opóźnienie. Pierwszy raz jechałam do &lt;em&gt;Białegostoku&lt;/em&gt;, więc poddenerwowana pytałam przyjaciółki (Ma.) po jakiej charakterystycznej stacji jest Białystok. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Poznanie jej rodziców było bardzo stresujące. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Później poszłyśmy się spotkać z jej przyjaciółką i dwiema 'wspólnymi' (tylko ja je pierwszy raz widziałam na żywo, więc się bardzo denerwowałam i weszłam do pubu schowana za Ma. i kurczowo trzymając się jej rękawa. Spotkanie było bardzo fajne :). Jeszcze w Białymstoku dorobiłam się kolczyka w ustach :).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;em&gt;Po tygodniu pojechałyśmy do Warszawy&lt;/em&gt;. Jechałyśmy we dwie, więc się już tak nie denerwowałam, chociaż obcy ludzie mnie strasznie krępowali. Obie nie lubimy rozmawiać w podróży, więc słuchałyśmy sobie - każda swojej- muzyki. W Warszawie poznałam nowego tymczasowego współlokatora. Tego samego wieczoru on zaprosił swoich znajomych. Stresowałam się niebotycznie, ale dzięki sporej ilości piwa potrafiłam się odzywać. Alkohol mnie strasznie odpręża, gdyby nie on nie umiałabym się w ogóle odezwać do obcych. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Później przyjechali dwaj współlokatorzy, których znałam z zeszłorocznych wakacji :). Już się tak nie denerwowałam :). Razem z Ma. oglądałyśmy filmy Disney'a i inne bajki :). I ponieważ zbliżały się urodziny Ma. musiałam pojechać po prezent dla niej. Sama pojechałam do Złotych Tarasów, w których zgubiłam się trzy razy. Stresowałam się, jak nie wiem co. Ale udało mi się kupić prezent i wróciłam do mieszkania Ma. Dałam jej prezent :). Ucieszyła się :).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;em&gt;Po trzech tygodniach zabrałam Ma. na dwa dni do Krakowa :)&lt;/em&gt;. Posiedziałyśmy z moimi przyjaciółmi i było bardzo fajnie :). &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jak Ma. pojechała do siebie, to przyjechała do mnie ciocia z Niemiec, której nie widziałam pół roku. Była bardzo śmieszna sytuacja. Słodziłam sobie herbatę, a ciocia powiedziała nagle: "Znam cię od dziecka, a zawsze mnie zaskakuje to, jak ty uważnie bierzesz przedmioty do ręki; jakbyś bała się, że się zepsują, jak tylko złapiesz je mocniej". Strasznie mnie to rozbawiło :). &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;strong&gt;To by było na tyle z moich wyjazdów wakacyjnych :).&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;otempora,&lt;/em&gt; &lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;też mam zawsze takie wrażenie, że wszyscy się p&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;atrzą ^^'&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Abigail,&lt;/em&gt; &lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;ja zawsze mówię, że gdyby nie internet, to mój kontakt z ludźmi by nie istniał w ogóle. Przez internet mogę rozmawiać, chociaż straszną trudność sprawia mi odczytanie intencji drugiego człowieka. Natomiast nienawidzę telefonów 'po nic', czyli 'a co tam u ciebie słychać? a pogoda jaka?' itp. A co do zachowań ze spektrum, gdzieś kiedyś czytałam, że każdy człowiek ma pewne zachowania autystyczne, ale to ich nadmiar przesądza o autyźmie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-205798075144148362?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/205798075144148362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=205798075144148362' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/205798075144148362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/205798075144148362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/08/po-wyjezdzie-na-wakacje.html' title='Po wyjeździe na wakacje :)'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-4911851884617141840</id><published>2009-07-13T13:26:00.004+02:00</published><updated>2009-07-13T13:43:06.985+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera studia wakacje nerwy stres stimy uciskanie pociąg'/><title type='text'>Karuzela</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SlsdHFFlfVI/AAAAAAAAAEQ/YG-eoSog5So/s1600-h/10.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SlsdHFFlfVI/AAAAAAAAAEQ/YG-eoSog5So/s320/10.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5357908189149232466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Ostatnio bardzo się stresowałam. Załatwianie spraw ze złożeniem dokumentów na studia, jeżdżenie na poszczególne wydziały, żeby złożyć owe dokumenty. No i niepewność czy się dostanę. Wszystko to przerażało mnie niesamowicie. Wieczorami więc opierałam się plecami o ścianę, opierałam głowę i przechylałam ją na boki nie odrywając od ściany, w taki sposób, że ściana uciskała mi głowę. Mama mówiła, że chyba znów mam problemy z czuciem głowy, ale ja osobiście sądzę, że to pomaga mi jak jestem zestresowana, więc nie wiem, która z nas ma rację. No, ale &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;strong&gt;10.07 dowiedziałam się, że się dostałam na pedagogikę specjalną&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; :). W tym tygodniu muszę donieść niektóre dokumenty i zrobić zdjęcia do indeksu. Tego ostatniego się boję chyba najbardziej. Pan/i w studio fotograficznym zawsze musi mnie układać, więc dotyka mnie zupełnie obcy człowiek. To prawie tak samo frustrujące, jak wydawanie przez sprzedawcę reszty do ręki.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Później planuję wyjechać do przyjaciółki na 10 dni. A potem, jeżeli się uda, pojedziemy na 10 dni na Słowację. Najbardziej mnie przeraża wizja tego, że w przyszły poniedziałek (jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z moimi planami), &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;strong&gt;będę musiała zupełnie sama wsiąść do pociągu i znaleźć swój wagon i przedział&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;. Boję się tego, jak nie wiem co. I boję się tego, że u niej w domu będą jeszcze inni ludzie. Ale staram się uspołeczniać i to bardzo się staram.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Sama podróż pociągiem mnie bardzo cieszy, bo &lt;strong&gt;uwielbiam jeździć pociągami i samochodami&lt;/strong&gt;. Uwielbiam siedzieć i patrzeć za okno, jak zmieniają się krajobrazy, jak kolory zlewają się w jedno. Sama jazda jest bardzo przyjemna. Tłok, hałas i szukanie swojego miejsca- dużo mniej.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;em&gt;Czasem czuję się, jakbym była na takiej karuzeli, jak na zdjęciu poniżej. Wszyscy się dobrze bawią, tylko mnie przeraża hałas i szybkość. Ale kolory karuzela ma ładne. Jaskrawe.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SlscF8MDxQI/AAAAAAAAAEI/rOMh4AWZRjE/s1600-h/photography1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 250px; height: 250px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SlscF8MDxQI/AAAAAAAAAEI/rOMh4AWZRjE/s320/photography1.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5357907070068966658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-4911851884617141840?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/4911851884617141840/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=4911851884617141840' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/4911851884617141840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/4911851884617141840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/07/karuzela.html' title='Karuzela'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SlsdHFFlfVI/AAAAAAAAAEQ/YG-eoSog5So/s72-c/10.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-5216626833074512962</id><published>2009-07-04T11:44:00.003+02:00</published><updated>2009-07-04T12:00:29.176+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera upał lato dotyk mięso religia wegetarianizm depresja piosenka hymn'/><title type='text'>Upał, dieta, piosenka</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wyniki z matur pisemnych mnie specjalnie nie ucieszyły, ale nie są najgorsze. Stres związany z wynikami, ze składaniem papierów na uczelnie, z załatwianiem miliona innych spraw. Mama mówi, że jestem 'jeszcze dziwniejsza niż zwykle' i chyba ma rację. Żeby się uspokoić opieram głowę o ścianę i kręcę głową na boki. Miłe uczucie. Chodzę cicho na palcach. Bawię się z siostrą w powtarzanie (ja mówię jej imię, ona pyta "co?", ja znów jej imię, ona znów pyta i tak możemy grać godzinę), nie mam pojęcia skąd się biorą nowe siniaki i zadrapania na rękach, nie podoba mi się to, że jest tak gorąco, bo w takie upalne dni nie potrafię oddychać. No a poza tym w takie dni ludzie się pocą, śmierdzą, a w komunikacji miejskiej, na którą jestem skazana, trudno uniknąć dotyku ich lepkich ciał. I jak ktoś mnie dotyka, to mam ochotę go uderzyć i krzyczeć, wrzeszczeć, wyrwać się i uciec. Najgorsze jest to, że obrzydzenie do lepkiego ciała dotyczy też mojej rodziny, więc nawrzeszczałam wczoraj na moją siostrę, że ma się do mnie nie przytulać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od 15 czerwca nie jem mięsa. Już kiedyś nie jadłam przez 3 albo 4 lata (nie pamiętam dokładnie). Odstawiłam je z powodów ideologicznych i religijnych. Udało mi się odzyskać wiarę utraconą w połowie I klasy liceum. A teraz udało mi się ją odzyskać, bo wyszłam wreszcie z prawie 3 letniej depresji :).&lt;br /&gt;Nigdy specjalnie nie wierzyłam w Boga i nie rozumiałam chrześcijańskich zasad, bo są one często bardzo sprzeczne, więc z chodzenia do kościoła i udawania zrezygnowałam w 6 klasie szkoły podstawowej. I w 1 klasie gimnazjum odkryłam buddyzm. Buddyzm wydał mi się szalenie logiczny i racjonalny. W końcu buddyzm nie opiera się na wierze w niewidzialnego człowieka tam w niebie, który cały czas cię obserwuje i, który jest w stanie wysłać swoich wyznawców do wiecznego piekła, chociaż ich kocha (mam nadzieję, że nie obrażam niczyich uczuć religijnych).&lt;br /&gt;Tzn nie jestem wegetarianką, bo jem mięso ryb, ale ryb nie mogę odstawić, bo w mojej rodzinie genetyczne są problemy z tarczycą. Ale tak to nie jem żadnego innego. I czuję się dużo zdrowsza :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha, i jeszcze znalazłam piosenkę, która mogłaby się stać moim (i chyba większości autystów), hymnem: &lt;a href="http://w359.wrzuta.pl/audio/37Ggq1z3HRi/a.rybinski_-_jestem_nietutejszy"&gt;A. Rybiński, "Jestem nietutejszy".&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-5216626833074512962?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/5216626833074512962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=5216626833074512962' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/5216626833074512962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/5216626833074512962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/07/upa-dieta-piosenka.html' title='Upał, dieta, piosenka'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-7385920098123066471</id><published>2009-06-25T10:01:00.002+02:00</published><updated>2009-06-25T10:14:50.785+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera obcy sąsiedzi administracja załatwianie spraw'/><title type='text'>Załatwianie spraw</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SkMxraGB3FI/AAAAAAAAAEA/_g_-UlYpSwc/s1600-h/21+009.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SkMxraGB3FI/AAAAAAAAAEA/_g_-UlYpSwc/s320/21+009.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351175404055026770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bawiłam się dziś kostkami i zapałkami. Efekty zabawy są na zdjęciach:). Niestety, miałam mało zapałek :(.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj się bardzo pokłóciłam z ojcem. Ponieważ coś tam w łazience przecieka w ścianie, musiał zadzwonić do administracji. I pan z administracji ma przyjść dzisiaj do godziny 13. A, że jestem jedynym domownikiem, który nie pracuje, to ja mam z nim rozmawiać. I urządziłam wczoraj awanturę, że tego nie zrobię. Z nerwów nie spałam całą noc praktycznie (zasnęłam chyba na 30 minut). Dla mnie problemem jest zamówić coś dla siebie w kawiarni (do restauracji nie chadzam z zasady), kupić coś w sklepie, powiedzieć do sąsiadów 'Dzień dobry' (swoją drogą, to głupie i nielogiczne witać się z kimś kogo nie znam), więc średnio sobie wyobrażam radzenie sobie z panem z administracji :(. Oczywiście ojciec musiał wczoraj wrzasnąć, że mam prawie 20 lat, że jestem dorosła i muszę nauczyć się radzić sobie z takimi rzeczami. Wiem, że dla kogoś to może być dziwne, ale mimo swojego wieku nie potrafię praktycznie nic załatwić. Jestem kaleką społecznym. Z zasady nie odbieram telefonów stacjonarnych (bo ludzie, którzy mogą coś ode mnie chcieć mają mój telefon komórkowy), z zasady nie reaguję na domofon (domownicy mają klucze, a jak ktoś ma do mnie przyjść, to pisze mi najpierw smsa, że zaraz u mnie będzie). Z zasady kłaniam się tylko sąsiadom z mieszkania na przeciwko mojego. Reszty twarzy sąsiadów nawet nie kojarzę. Jak miałam coś załatwić w sekretariacie w szkole ciągnęłam za sobą przyjaciółkę, która miała mnie ratować. W kawiarniach przyjaciele zamawiają za mnie. Dlatego strasznie się zezłościłam, jak ojciec wczoraj mi powiedział, że mam dziś rozmawiać z obcym mężczyzną, który- na dodatek!- przyjdzie do nas do domu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SkMvIUw67JI/AAAAAAAAAD4/lvhnqtKDsAI/s1600-h/21+008.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SkMvIUw67JI/AAAAAAAAAD4/lvhnqtKDsAI/s320/21+008.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351172602305637522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-7385920098123066471?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/7385920098123066471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=7385920098123066471' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/7385920098123066471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/7385920098123066471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/06/zaatwianie-spraw.html' title='Załatwianie spraw'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SkMxraGB3FI/AAAAAAAAAEA/_g_-UlYpSwc/s72-c/21+009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-8828388509082517363</id><published>2009-06-21T22:30:00.002+02:00</published><updated>2009-06-21T22:43:11.066+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera wianki święta tłum hałas'/><title type='text'>Wianki.</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na wianki nie poszłam.&lt;/span&gt; Chociaż rodzina próbowała mnie z domu wywalić ("koncerty będą, fajerwerki, pobawisz się trochę!"- na fajerwerki to może i bym poszła, ale tłum skutecznie mnie zniechęcił). Jakoś nie umiałam sobie nawet wyobrazić stania kilku godzin (lub siedzenia na mokrej trawie) w przerażającym tłumie, który krzyczy, pcha się i wymachuje wszystkimi kończynami. Wizje niechcianego dotyku, hałasu i tłumów wystarczyły by mnie odstraszyć.&lt;br /&gt;Zresztą, co to by była za zabawa? Ciągły stres i w ogóle. Nic przyjemnego. A zabawa ma być przyjemna.&lt;br /&gt;Wolałam pójść z przyjaciółmi do kawiarni, gdzie było niewiele osób:).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na wiankach byłam raz.&lt;/span&gt; Miałam wtedy 7 albo 8 lat i jedyne, co zapamiętałam, to fakt, że- przerażona ilością bodźców- wpadłam w histerię i nie mogłam się uspokoić póki ojciec mnie nie wsadził do samochodu. Samochód zawsze działał na mnie uspokajająco;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-8828388509082517363?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/8828388509082517363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=8828388509082517363' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/8828388509082517363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/8828388509082517363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/06/wianki.html' title='Wianki.'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-8821740990369160517</id><published>2009-06-14T09:57:00.004+02:00</published><updated>2009-06-14T10:18:31.747+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera bajka o smoku emocje odczytanie uczuć agresja'/><title type='text'>Bajka o Smoku, cz. 7</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Smok zrobił listę emocji, które umie rozpoznać:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SjStkKjVveI/AAAAAAAAADo/uagpWLrYE9A/s1600-h/sds.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SjStkKjVveI/AAAAAAAAADo/uagpWLrYE9A/s320/sds.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347089494415097314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Smoki żyją w dwóch światach: swoim własnym i tym rzeczywistym. Chociaż, w przypadku Smoków, trudno powiedzieć, który jest rzeczywisty.&lt;br /&gt;Smoki garną się do ludzi, ale nie mają pojęcia, jak powinno się podtrzymywać kontakty. Podobno często nawet rozmowa ze Smokiem przypomina bardziej wymianę informacji niż twórczą rozmowę (co to w ogóle ta "twórcza rozmowa"?).&lt;br /&gt;Smok odstaje od Ludzi. Wczoraj, M.- dla żartów- uderzyła Smoka, który bawił się pudełkiem zapałek, w głowę. Wszyscy zrozumieli, że to dla żartów, a Smok wybuchnął agresją. Rzucił w M. zapałkami, ale trafił w telewizor. Zaraz potem Smok budował domki z zapałek.&lt;br /&gt;Czemu Smok wybuchnął agresją? Czemu się tak zezłościł? Smok nienawidzi jak ktoś go dotyka mocno za głowę. Po głowie można delikatnie głaskać (i jest to jedyne miejsce na ciele Smoka, które się delikatnie głaska). Ale ile razy ktoś Smoka mocno pogłaszcze po głowie, lekko uderzy w głowę, złapie za głowę i zacznie nią kręcić (małe dzieci tak często robią), to Smok się wścieka. Chce mu się płakać i krzyczeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stimy, echolalia i wielkie stężenie cukru we krwi. Mama mówi ostatnio, że ręce Smoka żyją osobnym życiem, bo ciągle Smok czegoś dotyka, bawi się palcami, przesuwa coś pomiędzy nimi. A Smok siedzi w kuchni, wygina sobie palce i powtarza: "tutaj naciśnij, tutaj naciśnij". Młodsza Smoka siostra przynosi mu Game Boy'a i Smok zajmuje się grą. I mama obiecała, że kupi Smokowi kilka pudełeczek zapałek. Żeby Smok budował domki z zapałek.&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-8821740990369160517?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/8821740990369160517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=8821740990369160517' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/8821740990369160517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/8821740990369160517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/06/bajka-o-smoku-cz-7.html' title='Bajka o Smoku, cz. 7'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SjStkKjVveI/AAAAAAAAADo/uagpWLrYE9A/s72-c/sds.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-5549003891073916301</id><published>2009-05-29T14:13:00.003+02:00</published><updated>2009-05-29T14:36:04.118+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera fiksacje żywieniowe słodycze pomidory zegarki kalendarze daty'/><title type='text'>Czas, czas, czas. Czyli o zegarkach, kalendarzach i datach.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/Sh_RzGF4gJI/AAAAAAAAADg/xa95EMbF0K0/s1600-h/DSC00169.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/Sh_RzGF4gJI/AAAAAAAAADg/xa95EMbF0K0/s320/DSC00169.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5341218358823518354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;zdjęcie zrobione przeze mnie:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie pojechaliśmy w góry, jedziemy za dwa tygodnie. Nie wyszło nam, bo koleżanka się pochorowała. Może to i dobrze, że nam nie wyszło? Pojedziemy gdzieś bliżej:).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chciałam napisać krótką notkę o czasie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dla mnie czas to dziwne pojęcie. Nie do końca abstrakcyjne, ale jednak...&lt;br /&gt;Jeżeli ktoś mi mówi, że przyjdzie do mnie koło 16 albo, że zadzwoni koło 16, to do godziny 16 nie umiem się wziąć "serio" za nic. Czekam na tą osobę albo na telefon. Poprzeglądam coś w internecie, ale żaden temat mnie nie wciągnie. Nic na poważnie nie narysuję. Będę grzecznie czekać, co jakiś czas zerkając na zegarek.&lt;br /&gt;Moi rodzice zawsze mieli ze mną problem pod tym względem, nie mogli się nawet 5 minut spóźnić;).&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Kalendarz&lt;/span&gt;. Uwielbiam kalendarze. Mam dwa na ścianie, jeden formatu trochę większego niż A5 i jeden taki do torebki + w portfelu mam wciśnięty kalendarzyk (na którym jest jakaś reklama). Zapisuję tam ważne rzeczy, których nie mogę zapomnieć, zaznaczam terminy spotkań, urodziny. Kalendarze uwielbiam.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Zegarki w pokoju mam, w sumie, trzy&lt;/span&gt;. Jeden na komputerze;), drugi na sprzęcie muzycznym, a trzeci na telefonie komórkowym (moja mama zawsze ma o ten telefon pretensje: "Po co ci telefon, jak do ciebie da się dodzwonić tylko jak jesteś w domu?!":D). I lubię patrzeć jak się zmieniają godziny. Ale podawanie czasu zawsze sprawia mi trudność. Nigdy nie mówię "jest pół do czwartej", tylko "jest druga trzydzieści". Jeżeli ktoś używa zwrotów "za piętnaście trzecia", "pół do piątej", "za kwadrans jedenasta" to nigdy nie wiem, jaka jest godzina! Nielogicznie tak podawać godziny. Na pierwszym miejscu powinna być godzina obecna, na drugim minuty. A nie godzina, która będzie za jakiś czas. Nie mówię nawet "za pięć trzecia" tylko "druga pięćdziesiąt pięć".&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Uwielbiam daty.&lt;/span&gt; Daty są wspaniałe. Historia jest jak baśń, a daty w niej są jak układanka. Wszystko jest spójne. Nawet jeżeli nie do końca logiczna i racjonalna (ale ciężko oczekiwać od ludzi tylko logicznych i racjonalnych zachowań- tego się już nauczyłam:) ), to mimo wszystko chronologiczna:). Poza tym jak byłam mała lubiłam leżeć na łóżku z podręcznikiem do historii i zastanawiać się jaka była pogoda np 11 listopada 1918 roku. Bo dla mnie daty (i te historyczne, i te które widzę na kalendarzu) to dni. A w danym dniu jest konkretna pogoda.&lt;br /&gt;Nie rozróżniam natomiast pojęć takich, jak "bardzo wcześnie", "bardzo późno". Dla mnie zdanie "Położyłam się późno spać" będzie znaczyło, że ktoś zasnął koło 2-3 nad ranem; a dla kogoś innego, że ktoś poszedł spać koło 23. Takie niedookreślenia są nielogiczne i przeszkadzają w zrozumieniu wypowiedzi innego człowieka (te wypowiedzi i tak są trudne do zrozumienia, co dopiero coś tak niesprecyzowanego!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;A poza tym mama twierdzi, że znów mam fiksacje żywieniowe.&lt;/span&gt; Od dwóch tygodni żywię się tylko chlebem z pasztetem pomidorowym i pomidorami, ewentualnie parówkami, ale z dużą ilością keczupu. Na szczęście moi rodzice się już przyzwyczaili i przestali mnie zmuszać do innych dań. Zazwyczaj żywię się głównie słodyczami, ale od dwóch tygodni zjadam tylko batona dziennie (Twixa. To istotne. Naprawdę. Innego na razie nie zjem). Dlatego podejrzewam, że jak fiksacja na pomidory minie, będę jeść tylko słodycze bez dodatków w postaci (od czasu do czasu) ziemniaków z sosem. A potem ta fiksacja też minie i będę jeść słodycze nie w 100%, a w 90%, czyli tak jak zawsze:).&lt;br /&gt;Mój ojciec chciał mi kiedyś zabronić jeść słodycze, ale byłam tak śpiąca, poddenerwowana i smutna, że- na całe szczęście- ten pomysł nie wszedł w życie na długo:).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-5549003891073916301?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/5549003891073916301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=5549003891073916301' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/5549003891073916301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/5549003891073916301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/05/czas-czas-czas-czyli-o-zegarkach.html' title='Czas, czas, czas. Czyli o zegarkach, kalendarzach i datach.'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/Sh_RzGF4gJI/AAAAAAAAADg/xa95EMbF0K0/s72-c/DSC00169.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-250318399154218723</id><published>2009-05-24T15:55:00.004+02:00</published><updated>2009-05-24T16:13:58.293+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera wyjazd stimy &apos;znikanie&apos; świat'/><title type='text'>Wyjazd :)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/ShlSodg7E4I/AAAAAAAAADY/nzd4EY4BDrw/s1600-h/th_Deathnote_Cake_by_bekett.png"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 100px; height: 100px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/ShlSodg7E4I/AAAAAAAAADY/nzd4EY4BDrw/s400/th_Deathnote_Cake_by_bekett.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339389688295396226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Znów długo nie pisałam. Ale nie chcę tu pisać bzdur, chcę pisać tylko wtedy, kiedy mam coś naprawdę do przekazania. Pochwalę się wynikami z matur ustnych: polski 17/20, angielski 18/20 :).  Jestem z siebie bardzo zadowolona, bo strasznie się denerwowałam przed odpowiedziami :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jutro jadę z przyjaciółmi w Bieszczady i wracam w środę.&lt;/span&gt; Denerwuję się tym wyjazdem. Zawsze tak jest. Z jednej strony się cieszę, a z drugiej denerwuję. Że w pewnym momencie spanikuję i będę chciała zostać sama. Że ktoś zrobi coś do czego nie jestem przyzwyczajona i zachowam się agresywnie. Mam nadzieję, że przynajmniej na moje stimy nikt nie będzie zwracał uwagi. Zawsze stimuję w stresującej sytuacji (w czasie odpowiedzi na maturze też stimowałam: uderzałam prawą ręką w lewą dłoń rytmicznie żeby się lepiej skupić) i lubię stimować przed zaśnięciem. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wtedy jestem "w swoim świecie". &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mój świat w dużej mierze opiera się na dźwiękach i kolorach, i kształtach&lt;/span&gt;. Potrafię godzinami leżeć przy porozrzucanych płytach CD i obracać je tak, żeby widzieć światła, które się w nich odbijają :). Albo po prostu wodzić palcem po jakimś przedmiocie, który ma interesujący kształt. Wtedy w ogóle nie słucham innych. Tak jakbym "znikała" na jakiś czas z rzeczywistości. "Znikam" też, jak gram w Tetrisa, układam puzzle, bawię się kostkami do gry (czyli np układam je jedna na drugiej), kiedy buduję domki z kart albo kiedy czytam coś, co mnie interesuje :). Jak byłam mała to "znikałam", kiedy oglądałam telewizję i rodzice się bardzo złościli, bo dopóki nikt nie wyłączył telewizora, nie zwracałam na tą osobę uwagi :D. Z drugiej strony, łatwo mogli się "pozbyć" dziecka na parę godzin, wystarczyło włączyć odbiornik ;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/ShlSCOxPeYI/AAAAAAAAADQ/nTqPERoLwzM/s1600-h/fggsg.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 160px; height: 96px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/ShlSCOxPeYI/AAAAAAAAADQ/nTqPERoLwzM/s400/fggsg.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339389031502281090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-250318399154218723?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/250318399154218723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=250318399154218723' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/250318399154218723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/250318399154218723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/05/wyjazd.html' title='Wyjazd :)'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/ShlSodg7E4I/AAAAAAAAADY/nzd4EY4BDrw/s72-c/th_Deathnote_Cake_by_bekett.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-4441222370693615951</id><published>2009-05-13T15:50:00.004+02:00</published><updated>2009-05-13T16:12:25.318+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera kontakty mowa matury leczenie niezrozumienie'/><title type='text'>Po maturach | rozważania o 'wyleczeniu' AS</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Matury pisemne mam już za sobą&lt;/span&gt;. Jutro ustny polski, a ustny angielski 19.05. Stresuję się jutrem. Bo wiem, że jeżeli w trakcie mówienia się zdenerwuję, to zacznę stimować, zatnę się na jednym słowie, zacznę się jąkać albo w ogóle nic nie powiem. I boję się tego 'zdenerwowania'. Nie wiem, jak mi poszły matury pisemne. Dowiem się w czerwcu, kiedy będę mieć już wyniki w dłoni. Polski był dla mnie strasznie trudny, historia też nie była łatwa. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Ostatnio dowiedziałam się, że dziewczyna, z którą jestem, się na mnie obraziła w trakcie naszej rozmowy (o czym ja nie miałam pojęcia). Spytałam jej czy jest zła (wtedy, w czasie rozmowy), powiedziała, że nie. I dopiero w miniony piątek przyznała, że była zła, że się obraziła. Nie rozumiem tego (obrażania się też nie rozumiem. Nigdy się nie obrażam.), że wymaga ode mnie domyślania się, kiedy wie, że dla mnie "domyślanie się" to rzecz nie do przeskoczenia. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czemu ludzie nie mogą mówić sobie wprost, tylko muszą się bawić w niedopowiedzenia?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy moi przyjaciele (czyli aż cztery osoby) są uświadomieni, że do mnie mówi się prosto, bez "owijania w bawełnę". Inaczej nie uzyska się tego, czego się ode mnie chce.&lt;br /&gt;Wydaje mi się, że to strasznie utrudnia osobom z ZA funkcjonowanie w społeczeństwie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;NT mają chyba w głowach jakiś taki czujnik, który pozwala im rozumieć się mimo tych wszystkich metafor, niedopowiedzeń. Mam straszne problemy ze zrozumieniem intencji mówiącego, jeżeli ten mówiący nie powie mi wprost o co mu chodzi. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zastanawiałam się też &lt;/span&gt;(sprowokowana pytaniem pewnego znajomego)&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; czy żałuję, że mam Aspergera, czy- gdyby się dało, gdyby coś takiego istniało w ogóle- poddałabym się 'leczeniu', dzięki któremu stałabym się NT.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nie mogę żałować, że mam ZA, bo nie wiem, jaka bym była gdybym go nie miała. Jestem taka od zawsze. Nie uważam, że jestem lepsza, ale też nie jestem gorsza. I nie poddałabym się żadnemu takiemu leczeniu. Mimo wszystko ZA mnie w jakiś sposób definiuje, jest nieodłączną częścią mnie. Czyli, gdybym 'wyleczyła' Aspergera, nie byłabym już sobą. Nie wiem kim bym w ogóle była. Nie umiem sobie wyobrazić siebie bez Zespołu Aspergera. Nie mam nawet pojęcia, jak wtedy odbierałabym świat wokoło! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Czasami jest mi źle i smutno, że jestem inna, odstająca. Ale nie potrafię nawet wyobrazić sobie, jak można rozumieć wszystko inaczej. Czasem chciałabym być 'taka jak wszyscy', ale nawet nie wiem na czym to miałoby polegać. Więc nie żałuję, że mam Aspergera i że nie jestem NT, i nie poddałabym się leczeniu, gdyby istniało.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-4441222370693615951?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/4441222370693615951/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=4441222370693615951' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/4441222370693615951'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/4441222370693615951'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/05/po-maturach-rozwazania-o-wyleczeniu-as.html' title='Po maturach | rozważania o &apos;wyleczeniu&apos; AS'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-491977339223164671</id><published>2009-04-27T10:59:00.003+02:00</published><updated>2009-04-27T11:36:21.803+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera rodzina'/><title type='text'>Moja rodzina</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Długo nie pisałam.&lt;br /&gt;Koniec roku szkolnego już był. Pierwsza matura za tydzień.&lt;br /&gt;Muszę pojechać i kupić sobie ubranie na maturę. Stres związany z posiadaniem nowych ubrań (jeszcze nie zakupionych). Stres związany z kupowaniem tych ubrań. Stres związany z wychodzeniem z domu.&lt;br /&gt;W przyszłą niedzielę, dzień przed maturą z polskiego pisemnego, mam komunię kuzynki. Mam na nią iść. Kazano mi. Tego też się boję. Nie chcę. Będzie dużo ludzi, dużo hałasów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tak sobie pomyślałam ostatnio, że wypadałoby trochę napisać o mojej rodzinie.&lt;/span&gt; Moi rodzice rozwiedli się jak miałam trzy lata, mam młodszą siostrę z drugiego małżeństwa matki i mieszkam z ojcem i jego konkubiną.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Moja matka&lt;/span&gt; jest NT i trudno mi się u niej dopatrzyć jakichkolwiek objawów Zespołu Aspergera. Lubi ludzi, uwielbia brylować w towarzystwie. Jest nerwowa i despotyczna. Zawsze powtarza, że dla niej rodzina jest na pierwszym miejscu. Często mnie denerwuje, bo dla niej wszystkie moje problemy, to moje fanaberie. Nie potrafi wielu rzeczy zrozumieć, bo ona nigdy nie miała takich problemów, dlatego- tak sądzę- ją irytują. W weekendy, kiedy nie pracuje, spotyka się z przyjaciółmi.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Mój ojciec&lt;/span&gt; ma wiele objawów ZA. Długo leczył się z depresji, krępują go nowe ubrania. Musi pracować z ludźmi i kiedy wraca do domu, to siada przed swoim komputerem i do nikogo się nie odzywa. Weekendy najchętniej spędza w domu. Uwielbia muzykę i sam, dla własnej przyjemności, buduje wzmacniacze. Jest raczej aspołeczny. Uparty. Tak jak ja ma problemy z okazywaniem uczuć. Interesuje się samolotami, kosmosem i psychologią.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Moja siostra&lt;/span&gt; ma 13 lat. Jest moim zupełnym przeciwieństwem. Lubi łazić po drzewach, jeździć na deskorolce i rowerze, bawić się ze swoimi przyjaciółmi. Przede wszystkim ma wielu przyjaciół. Ja w jej wieku miałam tylko jedną przyjaciółkę. I dopiero w liceum udało mi się nawiązać kolejne (z czego z dwoma osobami chodziłam do gimnazjum, a jedną poznałam na kursie japońskiego). Jest dyslektyczką, nie lubi czytać książek. Jedyne co nas łączy, to obie uwielbiamy gry komputerowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od gimnazjum mieszkam z ojcem. Do matki jeżdżę na weekendy.&lt;br /&gt;Mój ojciec jest człowiekiem chłodnym i opanowanym. Zazwyczaj wszyscy w domu siedzą w swoich pokojach i zajmują się swoimi sprawami. Natomiast u mojej matki wszyscy krzyczą. Krzyczą, jak są dla siebie mili, jak się kochają i jak się kłócą. Są głośni, wylewni i mają zupełnie dziwaczny dla mnie zwyczaj, klejenia się do siebie. Ciągle się muszą przytulać, głaskać. Jak wracam w niedzielę wieczorem od matki, to jestem strasznie zmęczona. Tym, że oni wszyscy żyją ze sobą, że są głośni, że ciągle gadają i się kleją.&lt;br /&gt;Chyba z powodu tych różnic moi rodzice się rozwiedli. Ojciec (to wiem z opowiadań matki) po pracy chodził do biblioteki i potrafił się zapomnieć, i zamiast na obiad- wrócić na kolację. A ona się denerwowała. Albo niszczył wszystkie nowe ubrania tak, żeby wyglądały na stare.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy słucham jej opowieści o nim (bo on o niej nie mówi), zastanawiam się, czy związek ZA i NT ma jakąś przyszłość. Bo nawet jeżeli mój ojciec nie ma stwierdzonego ZA, ma tak wiele objawów (nie umiem nawet wszystkich wymienić; widzę po prostu, że jesteśmy podobni), że zastanawiam się, czy taki układ nie był dla mojej matki męczący. Chyba był, skoro się rozwiodła.&lt;br /&gt;A z drugiej strony konkubina mojego ojca nie ma ZA, a jednak są ze sobą 10 lat. Tylko, że K. jest mało emocjonalna, spokojna, często ustępuje mojemu ojcu i nie jest "typowym" NT. To znaczy, nie są dla niej aż tak ważne spotkania towarzyskie, zabawy i też często lubi przesiadywać sama w swoim gabinecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-491977339223164671?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/491977339223164671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=491977339223164671' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/491977339223164671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/491977339223164671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/04/dugo-nie-pisaam.html' title='Moja rodzina'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-8560224610605860879</id><published>2009-04-16T18:25:00.002+02:00</published><updated>2009-04-16T18:40:19.787+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczucia emocje Zespół Aspergera święta bodźce'/><title type='text'>I po świętach</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Mam idealnie analityczny umysł,&lt;br /&gt;a &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;uczucia tak rozrzedzone jak tlen na szczycie Mount Everestu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Uczuć innych ludzi mogę się tylko domyślać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nie są tak przejrzyste jak wzory matematyczne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Miałem wprawdzie przyjaciół i dziewczyny, &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ale tak naprawdę z nikim nie byłem blisko."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;/"Koniec niewinności", Sakurai Ami/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;    Cytat pochodzi z bardzo interesującej książki- co prawda nie na temat autyzmu, a enjo kosai (czyli prostytucji małoletnich w Japonii; sama autorka napisała powieść jako nastolatka i jako nastolatka występowała w filmach pornograficznych), ale mogę się pod nim podpisać.&lt;br /&gt;Sądzę, że depresja, tak częsta u osób ze spektrum, bierze się właśnie z tego, że z nikim nie jest się blisko. Bo, z tego co zauważyłam, blisko z kimś się jest, jeżeli się ma rozwiniętą empatię. A moja jest bliska zeru. Często nie umiem nawet zrozumieć, że inni też mają uczucia. Jak byłam mała i matka czasami mi mówiła: "Pomyśl jak on się musiał poczuć!", to zastanawiałam się- ale nie nad tym, jak się poczuł, tylko nad tym, jak to się stało, że czuł.&lt;br /&gt;    Święta były męczące. Musiałam jechać na spotkanie rodzinne. Co prawda wzięłam ze sobą game boy'a, ale siedzenie sześciu godzin w towarzystwie innych ludzi, którzy są szalenie głośno, było męczące. W lany poniedziałek, jak tylko zobaczyłam moją młodszą siostrę ze szklanką wody, zawołałam matkę, żeby zakazała G. mnie oblewać. Zakazała. Do siebie do domu (do ojca) wróciłam wieczorem, kiedy miałam już pewność, że nikt nie będzie biegał z butelką pełną wody.&lt;br /&gt;Panicznie się boję nagłych bodźców. Kiedy widzę psa, to jest OK., bo wiem, że może zaszczekać. Ale kiedy go nie widzę i nagle zaszczeka, wpadam w panikę. Nogi mi się trzęsą i nawet jak widzę: jest na smyczy albo jest za bramką, boję się. Bo to był nagły dźwięk. Nagły dotyk jest nieprzyjemny i mogę zareagować nawet agresją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Liceum zdałam, oceny już mam wystawione. Cieszę się. I chodzi za mną od dwóch dni piosenka: "London bridge is falling down". Ciągle ją nucę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-8560224610605860879?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/8560224610605860879/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=8560224610605860879' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/8560224610605860879'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/8560224610605860879'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/04/i-po-swietach.html' title='I po świętach'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-1787643562116639444</id><published>2009-04-09T09:43:00.004+02:00</published><updated>2009-04-09T10:20:58.626+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera ludzie kontakty kosmici mimika przyjaźń wolne'/><title type='text'>Kontakty i kosmici</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Zacznę od odpowiedzi na komentarze, tak mi będzie łatwiej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Rika&lt;/span&gt;, dziękuję za życzenia :). Cieszę się, że mimo, że Twój chłopak ma Zespół Aspergera, kochasz jego i jego świat. Też jestem w związku (z NT). Zastanawiałam się kiedyś, czy moje ZA nie jest męczące dla tej drugiej osoby. Jeżeli to nie jest zbyt intymne pytanie, to może mogłabyś mi coś o tym opowiedzieć? Gdzieś kiedyś przeczytałam, że Aspie to nie tyle partner, co raczej dziecko do opieki. Masz podobne odczucia?&lt;br /&gt;Co do Blake'a, to znam jego wiersze i obrazy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;otempora&lt;/span&gt;, nie wiedziałam, że Twoja mama jest psychologiem O.O. Co do koncentrowania się, to ja też gryzę sobie wargę, ewentualnie maltretuję swój kciuk (i właśnie dlatego na kciuku prawej ręki, nie mam prawie w ogóle normalnej skóry, tylko jakąś taką pogryzioną):D.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dziękuję za komentarze:).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoła się już kończy. Nastraja mnie to bardzo optymistycznie :). No i teraz mam tydzień wolnego :).&lt;br /&gt;W szkole poprawiłam kilka ocen, co mnie bardzo cieszy. 24 kwietnia mam zakończenie roku. Trochę dziwnie się z tym czuję, bo przez 12 lat przyzwyczaiłam się, że kończę szkołę w czerwcu. Niepokoi mnie też ten bałagan i chaos w okresie przed maturą i przed dowiedzeniem się, na jaki kierunek studiów się dostałam. Chciałabym żeby już było wiadomo, gdzie idę od października.&lt;br /&gt;Ten tydzień wolnego też zamierzam dobrze wykorzystać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ostatnio rozważałam, co najczęściej sprawia, że jest mi źle. I mam pewną teorię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Męczy mnie to, że nie reaguję, jak inni ludzie. W filmach ludzie płaczą, kiedy stracą kogoś bliskiego, kiedy dzieje im się krzywda. A ja wiem, że powinnam płakać, tylko nie potrafię. Trudno mi nawet określić, co czuję (o czym już pisałam)! Mam wtedy wyrzuty sumienia, że każdy normalny człowiek by zaczął płakać, a ja nie. I czuję się obca.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jako dziecko uwielbiałam film z E.T. I jak on chciałam wrócić do domu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Czasami czuję się właśnie, jak E.T., który nie do końca rozumie, co go otacza i dlaczego to, co go otacza jest takie, a nie inne.  Tak, jakby ktoś mnie wrzucił w sam środek jakiegoś lasu i słyszę ludzkie głosy, które mnie wołają- ale ja tych ludzi nie widzę, a oni nie widzą mnie. Więc chodzę po tym lesie i ich szukam, a oni szukają mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;M. ostatnio mnie uczyła, jak pokazywać twarzą, że jest się pod wrażeniem. &lt;/span&gt;W ogóle to śmieszna sytuacja była. Bo wchodzimy do niej do domu i idziemy sprawdzić, czy w piecu się pali. No i tam zawsze było dużo kurzu, a teraz było posprzątane. Więc chciałam pokazać, że jestem pod wrażeniem, a M. spytała, czemu mam obrzydzenie na twarzy. Potem mi pokazała, jak powinnam robić, żeby to było, że coś mnie zdziwiło, ale sprawiło też, że jestem pod wrażeniem :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wczoraj byłam z M. w kawiarni. I się zdziwiłam, bo ona ma w książce telefonicznej, na telefonie komórkowym, 200 kontaktów, z czego stały kontakt utrzymuje z 160 osobami! Ja mam 60 kontaktów i kontakt "na bieżąco" utrzymuję z 4 osobami.&lt;br /&gt;Ale M. jest bardzo popularna, bo jest towarzyska i w ogóle to moje przeciwieństwo (dlatego zastanawia mnie, jak to jest, że się przyjaźnimy), a ja najczęściej odpowiadam jednym zdaniem. Chyba, że wydarzyło się coś, co chcę opowiedzieć, to wtedy mówię dużo. Tak to jestem raczej stroną słuchającą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jeszcze w przeciągu tego wolnego tygodnia chcę napisać nową notkę:).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-1787643562116639444?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/1787643562116639444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=1787643562116639444' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/1787643562116639444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/1787643562116639444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/04/kontakty-i-kosmici.html' title='Kontakty i kosmici'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-2760337898729688275</id><published>2009-04-01T15:00:00.003+02:00</published><updated>2009-04-01T15:26:32.491+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera ADHD bezsenność echolalia stimy'/><title type='text'>Stare podejrzenie o ADHD, słów kilka</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dawno nie pisałam. Ale to wina zmęczenia. Pociesza mnie myśl, że jeszcze 12 dni (bez weekendów i świąt) i  koniec roku szkolnego.&lt;br /&gt;Trochę to też przerażające, bo będzie to oznaczało "wrzucenie" po raz kolejny w zupełnie obcą sytuację. Ale jeszcze bardziej boję się tego, że kiedyś stwierdzę, iż nie żyłam tak, jak chciałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bezsenność się zaostrza. Sypiam po 2 godziny, po godzinę na dobę. Cały czas boli mnie głowa i łzawią mi oczy. Tłumaczę sobie brak snu stresem w szkole. W końcu teraz poprawianie ocen, zaliczanie przedmiotów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jak byłam mała psycholog podejrzewała, że mam ADHD&lt;/span&gt; (podobno 80% Aspie ma ADHD). W sumie wiele objawów pasowało:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nie panowałam nad emocjami, miałam wybuchy złości&lt;/span&gt; (pamiętam, jak ktoś mnie czymś zdenerwował, a ja pozrzucałam wtedy wszystkie prace dzieci i zaczęłam po nich skakać. Jak się już uspokoiłam i jakaś dziewczynka zapytała mnie, co się stało, odparłam, że nie wiem. Byłam wtedy w podstawówce, chyba w 1 klasie. Nie panowałam tylko nad gniewem, inne uczucia miałam strasznie stłumione),&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;miałam tzw "wzmożone drobne ruchy kończyn"&lt;/span&gt; (co mi zostało do dzisiaj i podpisuję to trochę pod stimy: machanie nogami, mocne tupanie, kiwanie się na krześle itp),&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;łatwo przeskakiwałam z tematu na temat &lt;/span&gt;(co mi zostało do dzisiaj: jeżeli nie mówię o swoim hobby, to bardzo szybko zmieniam temat; potrafię rozmawiać z M. o szkole, a nagle wpadnie mi coś do głowy i zaczynam mówić o tym. M. zawsze się z tego śmieje, bo sytuacja wygląda np tak: "No i prof. W. się na mnie darła, a ja wtedy pow... oooo kotek!").&lt;br /&gt;Jest też szereg cech , które występują przy ADHD, a ja je mam: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;okresowa depresja &lt;/span&gt;(swego czasu zdiagnozowano u mnie depresję dziecięcą; potem, już w LO, brałam leki psychotropowe i miałam terapię), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;chęć dominowania w grupie, problemy ze snem&lt;/span&gt; (czyli wybudzanie się w nocy, problemy z zaśnięciem).&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Oficjalnego papierka na ADHD nie dostałam&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy myślę o tym, jakim byłam dzieckiem, nawet teraz nie rozumiem, co mną kierowało np w czasie wybuchów gniewu. Do dzisiaj mi się coś takie "przytrafia" i emocja, która mi wtedy towarzyszy, to chęć zranienia kogoś, skrzywdzenia go tak bardzo, żeby sobie z tym nie poradził.&lt;br /&gt;Pani psycholog, do której jako dziecko chodziłam, uważała, że te &lt;span style="font-style: italic;"&gt;wybuchy gniewu biorą się stąd, że normalnie mam wytłumione pewne emocje, nie umiem sobie z nimi poradzić i są one nieuporządkowane, bo nie umiem ich nazwać, i czasami moja psychika po prostu już tego napięcia nie wytrzymuje&lt;/span&gt; (napięcia, które rodzi się w podświadomości) i wybucham.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do tych cech ADHD jeszcze- nie sądzę, żebym miała ADHD (w końcu nigdy mi nie stwierdzono, a poza tym znałam jednego chłopca, który miał ADHD i stwierdzam, że zachowywał się on zupełnie inaczej niż ja). Uważam natomiast, że  skoro ADHD (jak i Zespół Aspergera) podchodzi pod spektrum autystyczne, to autyści czy Aspie mogą mieć pewne cechy ADHD.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze tylko dodam, że wróciły mi echolalia  oraz wszędzie chodzę z trzema kostkami (takimi do gry) i się nimi bawię.&lt;br /&gt;Wysnułam nawet teorię (nie wiem czy popartą naukowo), że największe nawroty "dziwactw" są wtedy, kiedy człowiek jest bardzo zestresowany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następną notkę postaram się napisać niedługo (może nawet za tydzień).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-2760337898729688275?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/2760337898729688275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=2760337898729688275' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/2760337898729688275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/2760337898729688275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/04/stare-podejrzenie-o-adhd-sow-kilka.html' title='Stare podejrzenie o ADHD, słów kilka'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-7805766598051373750</id><published>2009-03-16T19:10:00.003+01:00</published><updated>2009-03-16T19:31:25.960+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zespół aspergera stimy ludzie kontakty szkoła empatia'/><title type='text'>Szkoła, empatia, ludzie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/Sb6WEmV9hgI/AAAAAAAAADI/iK27cUlyg2g/s1600-h/Colorful_by_ann_ann.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 269px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/Sb6WEmV9hgI/AAAAAAAAADI/iK27cUlyg2g/s400/Colorful_by_ann_ann.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5313849616100066818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Lubię to zdjęcie. Za kolory.&lt;br /&gt;Zrobiła je moja internetowa "znajoma".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Dziewięć godzin roboty i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;prezentacja na ustny polski skończona&lt;/span&gt;. Siedziałam od 4:30 (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;spać nie mogę; sypiam od miesiąca po 2-3 godziny na dobę...&lt;/span&gt;), otoczona 14 tomami (3 tomiki "Władcy pierścieni" Tolkiena, 5 tomików "Wiedźmina" + 2 tomiki z opowiadaniami o nim Sapkowskiego, 4 tomiki cyklu o Ziemiomorzu, Ursuli Le Guin), zaopatrzona w kilka czekolad, paczkę Chocapiców, lizaki, dzbanek z herbatą i pisałam, i szukałam cytatów na poparcie moich tez. Szczerze powiedziawszy jestem szalenie dumna z wykonanej pracy. Ponieważ nie lubię nie kończyć tego, co zaczęłam, skończyłam pisać prezentację w jeden dzień. Jeszcze zostało mi napisanie bibliografii (a ułatwiłam sobie sprawę, bo w prezentacji zaznaczyłam, z których tomików, i z których stron brałam cytaty. To też muszę zaznaczyć w bibliografii) i ramowego planu wypowiedzi.&lt;br /&gt;Na jutro przewidziałam naukę matematyki (w środę sprawdzian) i historii (w środę odpowiadam). W ogóle, to w szkole lepiej. Poprawiłam już trochę historię (uwielbiam historię, ale byłam tak przemęczona, że nie miałam siły się uczyć, więc wpadły mi słabe oceny) i matematykę. Z resztą przedmiotów nie mam problemów. Na bank, na świadectwie maturalnym będę miała trzy oceny dopuszczające: z chemii, fizyki (wystawione już w II klasie, bo w tym roku odeszły mi te przedmioty) i z matematyki. Matematykę lubię, ale pani profesor mnie stresuje do tego stopnia, że zupełnie nic nie rozumiem na lekcji... W domu rozwiążę każde zadanie (poza geometrią przestrzenną, a to aktualnie bierzemy...), ale na matematyce mam pustkę w głowie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ale cieszę się strasznie, że w szkole zaczęło mi się układać, bo strasznie stresowałam się tą sytuacją.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Lubię dostawać dobre oceny i lubię się uczyć, ale po przyjściu ze szkoły "umieram" od nadmiaru ludzi, hałasu i dotyku, więc nie mam na to siły. Dzisiaj nie byłam w szkole i jutro też mnie nie będzie. Więc jutro mam cały dzień na naukę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Nasilają mi się objawy&lt;/span&gt;. Na widok brudnych rzeczy mam odruch wymiotny, a dzisiaj musiałam nastawić pranie i strasznie się złościłam, kiedy musiałam wyciągać brudy ojca albo K. Moje własne brudne ubrania budzą we mnie wstręt, przy obcych chce mi się wymiotować. Do tego wzmożona bezsenność i, po raz setny, faza depresyjna. Przebywanie z ludźmi mnie męczy. Czy oni muszą robić tyle dziwnych rzeczy z twarzą i z głosem? I te ciągłe pretensje: "Patrz mi w oczy, kiedy do ciebie mówię". &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;NIE&lt;/span&gt; będę Wam patrzeć w oczy, bo wtedy zupełnie nie rozumiem, CO mówicie. A chyba jednak przekaz jest ważniejszy, prawda? No i jeszcze te niedopowiedzenia... Nienawidzę, jak ktoś kończy zdanie: "no i się domyśl". Jeżeli sprawa jest jasno wyjaśniona, to się domyślę, ale jeżeli w sytuacji, o której jest mowa, jest coś nielogicznego, to jak ja mam zrozumieć? I wychodzę na idiotkę. Denerwuje mnie to.&lt;br /&gt;    &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dodatkowo zostałam oskarżona o kompletny brak empatii.&lt;/span&gt;  Może faktycznie mam problem z wczuciem się w sytuację drugiej osoby (hej! serio ktoś to potrafi?), ale to nie jest brak empatii. Jestem empatyczna. Jakbym nie była, to nie mówiłabym ludziom, na których mi zależy, że jeżeli chcą, to im pomogę.&lt;br /&gt;    Ze słuchem też coraz gorzej. To znaczy: znów rani mnie zmywanie naczyń, dźwięk sztućców i tramwaju. Są to zawsze nieprzyjemne dźwięki, ale wczoraj myślałam, że się popłaczę, jak kazali mi zmywać naczynia. Natomiast nie czuję jakby jamy ustnej. To znaczy mam problem z czuciem ust. Ciągle je gryzę i tym sposobem ciągle czuję krew w ustach. No i w domu ciągle robię takie dziwne miny. Rozszerzam usta albo otwieram je i macham językiem na wszystkie strony. Najgorsze jest to, że średnio nad tym panuję! Mam nadzieję, że lada dzień się wszystko uspokoi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-7805766598051373750?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/7805766598051373750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=7805766598051373750' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/7805766598051373750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/7805766598051373750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/03/szkoa-empatia-ludzie.html' title='Szkoła, empatia, ludzie'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/Sb6WEmV9hgI/AAAAAAAAADI/iK27cUlyg2g/s72-c/Colorful_by_ann_ann.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-5253204489643593728</id><published>2009-03-08T20:38:00.003+01:00</published><updated>2009-03-08T20:44:26.748+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zespół Aspergera jedzenie posiłki żywienie szkoła problemy'/><title type='text'>Krupnik i szkoła</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;    Na obiad był krupnik. Od tego trzeba zacząć, bo to był istotny moment w dniu dzisiejszym. Bo mama, podając mi krupnik, nalała też mięso. Więc przez pół godziny wyławiałam mięso z zupy aż ta wystygła całkowicie. Trzeba było włożyć do mikrofalówki i podgrzać, bo zimnej zupy nie zjem. Nie zjem i już. Byłam pewna, że mięsa już nie ma, więc zaczęłam jeść. I nagle poczułam oślizgłe mięso (lubię mięso. Ale samo, nie w zupie. Mięso w zupie, to najobrzydliwsza rzecz na świecie!) i pobiegłam do łazienki zwymiotować. Mięso w zupie, to największa z ohyd świata. To jest nie do zjedzenia. I kiedy tylko złapię się na tym, że mam je w ustach, muszę zwymiotować. Po prostu muszę. To silniejsze ode mnie. Bojąc się kolejnego takiego przypadku, nie zjadłam zupy.&lt;br /&gt;   &lt;br /&gt;    Jutro szkoła i wariuję ze strachu. Nie mogę się na niczym skupić. Ciągle wraca ta natrętna myśl, że jutro szkoła. Nic się nie uczyłam, nic nie umiem. Nie mogę się nawet nauczyć, nauka wymaga skupienia.&lt;br /&gt;    Ból żołądka jest nie do wytrzymania. A wszystko przez jedno miejsce. Nienawidzę szkoły. Lubię się uczyć, ale szkoły nienawidzę. Jest to uczucie tak silnej niechęci, że mam 100% pewność, że nienawidzę tam chodzić. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-5253204489643593728?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/5253204489643593728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=5253204489643593728' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/5253204489643593728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/5253204489643593728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/03/krupnik-i-szkoa.html' title='Krupnik i szkoła'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-1922252682051287490</id><published>2009-02-26T16:57:00.003+01:00</published><updated>2009-02-26T17:13:08.942+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczucia emocje Zespół Aspergera Aspie śmiech łzy mimika głos'/><title type='text'>Uczucia, emocje</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/Saa8FjIdx_I/AAAAAAAAAC4/2EiRywL5rHY/s1600-h/chocolate_by_krazy_chibi.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 270px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/Saa8FjIdx_I/AAAAAAAAAC4/2EiRywL5rHY/s320/chocolate_by_krazy_chibi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5307136014418823154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;ten blondynek świetnie oddaje mój nastrój :D.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;No więc chciałam napisać o uczuciach.&lt;/span&gt; Bo spotkałam się z przekonaniem, że osoby z ZA nic nie czują.&lt;br /&gt;Przede wszystkim należy uniknąć generalizacji. Są Aspie, którzy faktycznie mają ograniczone odczuwanie i są tacy, którzy czują za dużo. Tylko, że wszystkie te typy mają problem z nazwaniem swoich emocji.&lt;br /&gt;    Ludzie są zszokowani, kiedy na ich pytanie: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"kochasz swoich rodziców?"&lt;/span&gt;, odpowiadam: "nie wiem". A ja naprawdę nie wiem, czy to co odczuwam, to miłość. Czasami lubię z nimi porozmawiać, czasami sama przychodzę do mamy żeby się przytulić, czasami jestem na nich zła i czasami mam wrażenie, że za dużo ode mnie wymagają, a czasami zrobią mi jakąś przykrość. Nie wiem czy ich kocham. Zresztą, skąd mam wiedzieć, że kogoś w ogóle kocham? Mam problem z odróżnianiem uczuć. Rozróżniam tylko te skrajne: &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;wiem, że czegoś nie chcę i wiem, że czegoś chcę&lt;/span&gt;. Nie chcę z kimś przebywać, a z kimś chcę (oczywiście w granicach zdrowego rozsądku, lubię być sama). Mogę powiedzieć, że będzie mi przykro, jak rodziców zabraknie, ale nie wiem na pewno. Rzadko za nimi tęsknię, jak gdzieś wyjeżdżam. Lubię, czasami, ich głosy. Czasami lubię ich dotyk. Czasami sama idę z nimi porozmawiać. Mogę powiedzieć, że ich lubię, bo skoro nie przeszkadza mi (zazwyczaj) ich towarzystwo, to znaczy, że ich lubię, prawda?&lt;br /&gt;    Z przyjaciółmi też tak mam. Nie czuję codziennie, cały czas, że mi na nich zależy. Lubię z nimi przebywać i czasami poczuję jakieś silniejsze, pozytywne uczucie i wtedy im mówię: "Kocham was". Ale nie czuję cały czas, że ich kocham. Czuję tylko, że lubię z nimi przebywać i że mogę być przy nich sobą.&lt;br /&gt;    Jak z kimś nie lubię przebywać, to wiem, że go nie lubię. Nie mogę stwierdzić, że kogoś nienawidzę. Nie odróżniam "nienawiści" od "nie lubienia".&lt;br /&gt;    I faktycznie mam tak, że mam stłumione pewne emocje, te silniejsze, gwałtowniejsze. Do tego problem z nazwaniem tych emocji. Ktoś może powiedzieć, że &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Aspie mają łatwiej, bo nie odczuwają tak bardzo wszystkiego&lt;/span&gt;. Ale może jest na odwrót: może odczuwamy bardziej, tylko nie umiemy tego pokazać? I nie wiemy, jak nazwać te uczucia. A skoro nie wiemy, jak nazwać, nie wiemy też, jak sobie z nimi poradzić. Dlatego wydaje mi się, że ludzie ze spektrum autystycznego pod względem emocji mają dużo gorzej.&lt;br /&gt;    Jedna z moich przyjaciółek dużo się śmieje. Śmieje się prawie po każdym zdaniu. Nie rozumiem tego. Ona mówi, że śmieje się żeby pokazać, że jest szczęśliwa. Też mi się zdarza śmiać na głos. Ale zazwyczaj pokazuję swoje szczęście uśmiechem. Zresztą, chyba nigdy nie zrozumiem, czemu ludzie w czasie jednej rozmowy, robią tyle różnych rzeczy ze swoim głosem, ciałem i twarzą. Ciągle coś robią, coś zmieniają. Strasznie trudno za tymi zmianami nadążyć. Jak ktoś mi coś mówi i się śmieje, to nie wiem czy mam to potraktować, jak żart, czy mówi na poważnie. Rozumiem, że jak ktoś płacze, to jest smutny, ale co zrobić jak ktoś płacze i się uśmiecha?&lt;br /&gt;    Mam problem nie tylko z nazwaniem własnych uczuć, ale także z nazwaniem uczuć innych.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;To strasznie skomplikowane.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-1922252682051287490?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/1922252682051287490/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=1922252682051287490' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/1922252682051287490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/1922252682051287490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/02/uczucia-emocje.html' title='Uczucia, emocje'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/Saa8FjIdx_I/AAAAAAAAAC4/2EiRywL5rHY/s72-c/chocolate_by_krazy_chibi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-7030638731065089044</id><published>2009-02-20T15:30:00.004+01:00</published><updated>2009-02-20T15:45:21.913+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyjazd zespół aspergera Aspie stimy agresja dotyk pojazdy pociągi'/><title type='text'>wyjazd</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SZ7AGhbSuMI/AAAAAAAAACw/Rl2SNHmDbpA/s1600-h/as-mind.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SZ7AGhbSuMI/AAAAAAAAACw/Rl2SNHmDbpA/s320/as-mind.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5304888629373614274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;" class="postbody"&gt;"Robienie zdjęć jest dla mnie drogą dotykania kogoś - formą czułości"&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;" class="postbody"&gt;/Nan Goldin/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wyjechałam na cztery dni ze swojego miasta&lt;/span&gt;, wczoraj wróciłam. Pojechałam z przyjaciółką do jej dziadków.&lt;br /&gt;Denerwowałam się tym wyjazdem od momentu propozycji. Czy dobrze się zachowam, czy nagle nie zechcę wrócić do domu żeby się schować, czy będę umiała spać w nowym miejscu? Czy zjem wszystko, co mi nałożą na talerz?&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wyjazd się udał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Tylko taki jeden moment był nieprzyjemny... Jak M. złapała moją dłoń i ścisnęła. Wybuchnęłam agresją, prawie ją uderzyłam. Odskoczyła przestraszona. A mnie zrobiło się głupio, kiedy zauważyłam, jak zareagowałam na kogoś, kto chce ze mną od 5 lat utrzymywać bliski kontakt. Przeprosiłam ją. I wytłumaczyłam się, że po prostu dotyk był zbyt nagły, zbyt agresywny, zbyt mocny, bolesny wręcz. Że nie wiem czemu tak zareagowałam, że nie chciałam.&lt;br /&gt;No i nie wiem czemu M. prawie zawsze, kiedy otworzyłam usta i coś powiedziałam, komentowała: "Moje kochane Aspie". I pozwoliłam jej się głaskać po głowie. Tzn sama ją poprosiłam żeby głaskała.&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Nietypowa dla mnie potrzeba dotyku drugiej osoby.&lt;/span&gt; Ale to było miłe.&lt;br /&gt;Albo leżę na łóżku i coś mówię. A M. nagle się śmieje: "stimujemy sobie?". Nie wiedziałam nawet kiedy zaczęłam machać nogami.&lt;br /&gt;Dopiero kiedy ktoś mi o tym mówi, łapię się na tym, że często stimuję, że jestem inna niż większość. Nie jest to nieprzyjemne uczucie, bo mam kilka zaufanych osób, które starają się zrozumieć moje dziwactwa. No chociażby to, że M. nie obraziła się na mnie o moją agresję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I zatęskniłam za pociągami. &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Lubię patrzeć na pojazdy&lt;/span&gt;. Na pociągi szczególnie. Jest w nich coś wspaniałego. Tylko nie wiem co.&lt;br /&gt;Chyba to, co mnie zachwyca w tym obrazku na początku notki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie lubię tutaj pisać takich notek o niczym, bo mam wtedy wrażenie, że ten blog niczemu nie służy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-7030638731065089044?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/7030638731065089044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=7030638731065089044' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/7030638731065089044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/7030638731065089044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/02/wyjazd.html' title='wyjazd'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SZ7AGhbSuMI/AAAAAAAAACw/Rl2SNHmDbpA/s72-c/as-mind.gif' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-5413563231036948913</id><published>2009-02-12T20:31:00.003+01:00</published><updated>2009-02-12T20:51:23.688+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera agresja stimy logika uczucia ferie'/><title type='text'>Uczucia i logika</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SZR55lq3KEI/AAAAAAAAACo/C93bYWCuRmc/s1600-h/kostki+do+gry.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SZR55lq3KEI/AAAAAAAAACo/C93bYWCuRmc/s320/kostki+do+gry.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5301996691593308226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zmieniłam szablon i d0dałam cytaty Fryderyka Nietzschego.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Ferie. &lt;/span&gt;Od dzisiaj, bo jutro wagaruję ^^".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Dowiedziałam się dzisiaj od M., że moja logika pozwala jej dostrzec wiele rzeczy; że moje spostrzeżenia jej pomagają i, że jestem bardzo dobrym obserwatorem. Ucieszyło mnie to. Zupełnie szczerze.&lt;br /&gt;Cieszę się, że się przydaję.&lt;br /&gt;    No właśnie o tej logice chcę napisać. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czuję się bardziej obserwatorem świata&lt;/span&gt;, rzeczywistości, niż jego członkiem, częścią wspólną. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zielona kostka na tle białych- Zespół Aspergera&lt;/span&gt;. Koleżanka tak ostatnio stwierdziła i jest to w jakiś sposób prawda. Myślenie emocjami nigdy do końca mi nie wychodziło... Nie, nie. Czasami zareaguję bardzo emocjonalnie (np na niechciany dotyk, jako dziecko reagowałam agresją; teraz zazwyczaj sztywnieję, wycieram miejsce, w które zostałam dotknięta i modlę się, żeby być jak najszybciej w domu, bo chcę wymyć to miejsce). Ale wydaje mi się, że uczucia mam stłumione. Albo nie tyle stłumione, co po prostu nie umiem ich do końca rozróżnić (tzn gniew, radość czy duży smutek czuję bardzo wyraźnie; chodzi mi o uczucia pośrednie) i do końca wyrazić.&lt;br /&gt;    Wydaje mi się, że pod tym względem osoby z Zespołem Aspergera mają gorzej. Bo mają uczucia (nie ma ludzi, którzy nie mają uczuć, chyba, że mają bardzo poważnie uszkodzony mózg), tylko nieumiejętnie je okazują i/lub nie do końca potrafią je nazwać.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Tak więc kieruję się logiką w większości wypadków.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    I jeszcze o tej agresji. Nie wynikała ona z negatywnego nastawienia do ludzi, nie zrozumcie mnie źle. Po prostu dotyk odczuwałam jako coś tak przykrego, jak przypalenie ciała. Może to dość ostre porównanie, ale nic innego mi teraz do głowy nie przychodzi.&lt;br /&gt;    To są &lt;span style="font-style: italic;"&gt;rzeczy, których logicznie wyjaśnić nie potrafię&lt;/span&gt;, tak samo, jak moja wieloletnia niechęć do koloru różowego (na szczęście nie ma różowego jedzenia. Wtedy moi rodzice mogliby być pewni, że go nie zjem) i jaskrawej czerwieni (przez wiele lat nie zjadłam niczego, co było czerwone). Aktualnie do tych kolorów już "nic nie mam". I tak samo nie potrafię wyjaśnić swojej niechęci do zup (jadam tylko dwie: miso i barszcz czerwony); chodzi chyba o to, że składniki są wymieszane i nie do końca mogę określić, co w nich pływa. Z drugiej strony: lubię sosy. To tak mówiąc o "normalnym" jedzeniu, które raz na jakiś czas uda się moim rodzicom we mnie wmusić, tak to żywię się samymi słodyczami, co podobno jest niedobre, bo u osób ze spektrum autystycznego cukier powoduje tzw regresy i problemy jelitowo-żołądkowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Strasznie się cieszę na te ferie. Odpocznę od szkoły i będę miała dużo czasu na moje hobby:).&lt;br /&gt;A tak na pożegnanie &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=M0B99O4ovb0&amp;amp;feature=channel_page"&gt;tutaj&lt;/a&gt; jest fajny filmik na YT z fajną piosenką. Filmik przedstawia chłopca autystycznego, który stimuje. Fajnie się stimuje przy tej piosence;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-5413563231036948913?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/5413563231036948913/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=5413563231036948913' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/5413563231036948913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/5413563231036948913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/02/uczucia-i-logika.html' title='Uczucia i logika'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SZR55lq3KEI/AAAAAAAAACo/C93bYWCuRmc/s72-c/kostki+do+gry.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-7832601175901644854</id><published>2009-02-02T16:07:00.003+01:00</published><updated>2009-02-02T16:35:07.974+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stimy kolekcjonowanie zespół aspergera aspie nadwrażliwość słuchowa'/><title type='text'>Puzzle i Tetris?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SYcMeXdumZI/AAAAAAAAACg/LK_a4KzAUSU/s1600-h/The_Manikin___s_Portrait_by_asuka111.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 166px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SYcMeXdumZI/AAAAAAAAACg/LK_a4KzAUSU/s320/The_Manikin___s_Portrait_by_asuka111.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298217202458990994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nadwrażliwość słuchowa znów się zwiększa.&lt;/span&gt; Zmywałam dziś naczynia i ich dźwięk sprawiał, że przechodziły mnie dreszcze, ale nie te miłe. Te wybitnie denerwujące. Wracają mi stimy. Tzn są zawsze, ale ostatnio w coraz większym natężeniu. I zastanawiam się, co bym jeszcze mogła zacząć kolekcjonować.&lt;br /&gt;Kolekcjonuję już: mangi, filiżanki, złote monety (1gr, 2gr i 5gr), obrazki (drukuję, ale duuuuuużo więcej mam na komputerze. Codziennie spędzam około 2-3h szukają w internecie obrazków) i kartki pocztowe. Jak byłam mała to kolekcjonowałam puzzle. W sumie ostatnio znów się nakręcam z puzzlami.&lt;br /&gt;Uwielbiam puzzle. Uwielbiam je układać. Na razie zadowalam się tymi w internecie, ale chyba znów zacznę kupować. I muszę sobie Game Boy'a kupić, żeby grać w Tetrisa. Bo wtedy będę mogła grać nawet w autobusach, a tak to mogę tylko na komputerze.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;O tak, to jest dobry plan: puzzle i Tetris. ^-^&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do tematu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;stimów&lt;/span&gt;, to już nawet nie chodzi o trzepotanie rękami, czy uderzanie palcami o blat stołu. Nie chodzi nawet o coś, co można podpisać pod stimy, czyli regularnie rozgryzanie sobie wargi, kiedy jestem zdenerwowana i ssanie przemieszane z gryzieniem kciuka. Teraz doszło jeszcze łapanie się za ucho i pocieranie go z równoczesnym ciągnięciem w dół. A jako, że mam dość udawania (które, jak pisałam wiele razy, mi nie wychodzi), to nie udaję i cały angielski dzisiaj spędziłam bawiąc się uchem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nic mi ostatnio nie smakuje tylko słodycze. Więc jem ich jeszcze więcej niż zwykle. I w jeszcze bardziej przesłodzonych (z punktu widzenia mojej mamy) kombinacjach.&lt;br /&gt;Sądzę, że całość (czyli kolejne obsesje i stimy) &lt;span style="font-style: italic;"&gt;mają jakiś związek ze stresem, który jest spowodowany szkołą.&lt;/span&gt; Ten tydzień zostanę w domu, bo się rozchorowałam dokumentnie. I mam plan, że od jutra będę się codziennie uczyć, więc jak wrócę do szkoły to poprawię przedmioty, które zawalam przez zestresowanie i przemęczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;^-^&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-7832601175901644854?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/7832601175901644854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=7832601175901644854' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/7832601175901644854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/7832601175901644854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/02/puzzle-i-tetris.html' title='Puzzle i Tetris?'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SYcMeXdumZI/AAAAAAAAACg/LK_a4KzAUSU/s72-c/The_Manikin___s_Portrait_by_asuka111.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-9048448056737756554</id><published>2009-01-26T17:48:00.005+01:00</published><updated>2009-01-26T18:02:30.418+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bajka o smoku zespół aspergera dotyk zakupy próbna matura wyniki weekend'/><title type='text'>Bajka o Smoku, cz. 6</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Smok zna już &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wyniki próbnych matur&lt;/span&gt; i zachwycony nie jest.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Polski rozszerzony- 49%&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Historia podstawowa- 56%.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Bo jak zwykle Smok dużo rzeczy miał w głowie, ale ich nie napisał. Z angielskiego Smok będzie pytany w czwartek. Na poziomie rozszerzonym. To Smok się dowie prawdy &gt;_&gt;"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smok dzisiaj był z M. w sklepie. M. narzekała, że Smok jojczy, że jest głodny i że nudzi, bo nie chce chodzić po sklepach. Smok był głodny, więc zgłaszał problem. I nie lubi chodzić po sklepach, ale M. zależało, więc Smok się starał zmotywować. Ale ciężko się motywuje po 2h snu... Smokowi było przykro, że M. jest zła na Smoka. Smok nie lubi jak ktoś jest zły. Odczuwa to wtedy jako odrzucenie.&lt;br /&gt;Jak przyjaciółka z Warszawy była u Smoka, zostawiła gąbeczkę do nakładania podkładu.  I Smok się bawi gąbeczką, bo jest miękka i miła w dotyku.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Smok chodzi na palcach po domu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Smok chciałby latać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Smok  jest Smokiem i nic na to nie może poradzić. Nie zastanawia się specjalnie nim coś powie. I nie rozumie czemu Ludzie nudzą się, jak Smok coś mówi. Jeżeli byłoby to nudne, to Smok by tego nie mówił.&lt;br /&gt;I Smok ucieka czasami. Od wszystkich.&lt;br /&gt;Niedzielę Smok spędził zupełnie sam. Oglądał anime, czytał o historii. I w pidżamie pół dnia chodził. I było Smokowi dobrze.&lt;br /&gt;Dzisiaj Smokowi było trochę mniej dobrze, bo musiał być w szkole. I takie dziwne zdenerwowanie towarzyszyło cały czas, napięcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ktoś dotknął dzisiaj Smoka&lt;/span&gt;, jak Smok stał z M. przy przejściu dla pieszych. Nagła fala obrzydzenia podpłynęła Smokowi do gardła. Smok czuł się źle. Niech nikt nie dotyka, dotykać można za pozwoleniem! Niechciany dotyk, nagły dotyk, obcy dotyk- to boli. To są kolory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jutro szkoła, i pojutrze, i tak dalej.&lt;br /&gt;I nerwy są. Ale mniejsze, bo jutro tylko pięć godzin i nie ma dwóch matematyk, więc nie ma kogoś, kto na Smoka krzyczy. Smok jako dziecko uwielbiał matematykę. A potem trafił na złych nauczycieli i już ją umie tylko w domu. Na sprawdzianach i przy tablicy stres bierze górę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście już niedługo ferie:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-9048448056737756554?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/9048448056737756554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=9048448056737756554' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/9048448056737756554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/9048448056737756554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/01/bajka-o-smoku-cz-6.html' title='Bajka o Smoku, cz. 6'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-1304502302856706995</id><published>2009-01-14T15:18:00.006+01:00</published><updated>2009-01-14T15:49:00.042+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera szkoła matura stimy udawanie'/><title type='text'>Codziennie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SW32XHL9MvI/AAAAAAAAACY/uxgSNCd7Xps/s1600-h/normal_06.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SW32XHL9MvI/AAAAAAAAACY/uxgSNCd7Xps/s320/normal_06.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5291156014156821234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;I po próbnych maturach.&lt;/span&gt; Na maturę z angielskiego nie poszłam, ale za to poszłam do lekarza. Problemy z żołądkiem są już nie do wytrzymania. Dostałam zestaw ziół i dietę. Nie wolno mi nabiału i słodyczy. To ostatnie jeść będę. Matura z historii była w sumie średnia. To znaczy, jak na to, że się nie uczę (chociaż ambitnie planowałam), to chyba jednak nieźle. Matura z polskiego była OK. Całkiem, całkiem.&lt;br /&gt;Jak poznam wyniki, to pewnie się załamię;).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Odmawiam noszenia innych ubrań&lt;/span&gt;, chcę tylko swoje luźne (nowe! nowe! pokochałam nowe spodnie!) spodnie, swój biały sweterek i na to wielki, niebieski. Kupiony 6 lat temu. Biegam po domu na palcach i &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;trzepoczę rękami&lt;/span&gt;. Uspokaja mnie to. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;I boję się chodzić do szkoły&lt;/span&gt;, jak nigdy. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz czułam aż taką niechęć. Do wstawania, kąpania się, pójścia do tamtego miejsca i bycia z tymi wszystkimi, głośnymi ludźmi. Skarpetki gryzą coraz bardziej, wszystkie ubrania drapią mocniej niż zwykle, a moja skóra reaguje alergicznie na wszystkie czynniki zewnętrzne. Dodatkowo trzepoczę rękami także w szkole w sytuacjach stresowych, co mnie stresuje jeszcze bardziej i koło się zamyka.&lt;br /&gt;Dowiedziałam się ostatnio, że &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;moja zabawa w udawanie NT wygląda śmiesznie&lt;/span&gt;. Bo nawet, kiedy próbuję rozmawiać z ludźmi "o niczym" to wychodzi, to dziwnie, nienaturalnie dodatkowo reaguję nieadekwatnie do sytuacji. Jak próbuję chodzić prosto, to prędzej czy później potykam się o własne nogi. A poza tym udając, jest mi jeszcze smutniej niż zazwyczaj. Bo nie akceptuję siebie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Podoba mi się to&lt;/span&gt;, że ludzie z klasy ze mną nie gadają z własnej woli (chyba, że podchodzą, żeby zapytać gdzie mamy lekcje albo coś takiego). Nie muszę udawać, że mnie interesuje, co do mnie mówią. To jest fajne.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Podoba mi się to&lt;/span&gt;, że po szkole kładę się na łóżku, wykładam nogi na ścianę (wysoko, wysoko), macham rękami i słucham muzyki. Odpoczywam.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Podoba mi się to&lt;/span&gt;, że rodzice rzadko wchodzą do mojego pokoju.&lt;br /&gt;Lubię być sama. O ile jest to samotność kontrolowana.&lt;br /&gt;Bo czegoś takiego, co miałam nim zaprzyjaźniłam się z moją pierwszą przyjaciółką (która jest nią wciąż), nie chcę przeżyć więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A najbardziej podoba mi się wkładanie Chocapiców w bitą śmietanę na szarlotce i popijanie tego wrzącą, podobno przesłodzoną herbatą.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-1304502302856706995?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/1304502302856706995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=1304502302856706995' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/1304502302856706995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/1304502302856706995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/01/codziennie.html' title='Codziennie'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SW32XHL9MvI/AAAAAAAAACY/uxgSNCd7Xps/s72-c/normal_06.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-8775955529506195355</id><published>2009-01-04T16:24:00.002+01:00</published><updated>2009-01-04T16:40:39.970+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkoła lęk planowanie minuty godziny czas'/><title type='text'>All cat's have asperger syndrome</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SWDWexvHafI/AAAAAAAAACQ/ttzPYPEtLbw/s1600-h/carts.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 261px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SWDWexvHafI/AAAAAAAAACQ/ttzPYPEtLbw/s320/carts.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287461786768337394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Obrazek obok jest okładką &lt;a href="http://www.jkp.com/catalogue/book.php/isbn/9781843104810"&gt;książki&lt;/a&gt;, do której mam ochotę się dorwać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jutro zaczyna się szkoła.&lt;/span&gt; Lęk. Żal i wściekłość. A przede wszystkim nieznośne kłopoty z żołądkiem.&lt;br /&gt;Siedzę i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;planuję najbliższy tydzień.&lt;/span&gt; Wszystko określam, co do minuty. Wtedy jest pewność, że zrobię wszystko, co tego dnia zaplanowałam. Inaczej jest duże prawdopodobieństwo, że zapatrzę się za okno i tak przesiedzę kilka godzin, myśląc, że to tylko 10 minut.&lt;br /&gt;A trochę do zrobienia mam. Przede wszystkim, mimo całego zmęczenia, jakie mnie ogrania, kiedy wracam z tego centrum hałasu, muszę się uczyć. Muszę. Pociesza mnie myśl, że- licząc weekendy i święta- zostało mi cztery miesiące szkoły. Odliczając wszystkie wolne dni- koło dwóch miesięcy.&lt;br /&gt;I, jak zawsze, kiedy do mnie dociera, że mam mało czasu, wpadam w panikę, że nie przygotuję się do matury, tak, jak powinnam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak przy okazji, zauważyłam, że dużo Aspie uwielbia planować.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.jkp.com/catalogue/book.php/isbn/9781843104810"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-8775955529506195355?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/8775955529506195355/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=8775955529506195355' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/8775955529506195355'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/8775955529506195355'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2009/01/all-cats-have-asperger-syndrome.html' title='All cat&apos;s have asperger syndrome'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SWDWexvHafI/AAAAAAAAACQ/ttzPYPEtLbw/s72-c/carts.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-6677972757104287117</id><published>2008-12-30T10:41:00.002+01:00</published><updated>2008-12-30T11:02:56.308+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zmiany nowy rok uspołecznianie'/><title type='text'>Zakupy i przemeblowanie. Życzenia Noworoczne.</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wczoraj byłam na zakupach. Kupiłam dwie pary spodni i trzy bluzki. Jedna z myślą o Sylwestrze. Idę na imprezę do znajomych. I denerwuję się, jak diabli. Raz, że połowy towarzystwa nie znam. Dwa, nie wiem, czy nagle nie zachowam się zupełnie niezrozumiale nie tylko dla innych, ale również dla siebie samej. Bo nigdy nie wiem, naprawdę nie wiem, kiedy wystraszę się tłumu i nie zrobię czegoś głupiego. Jak u rodziców byli ostatnio goście, to chciałam się przytulić do Mamy i się schować. Po ostatniej imprezie u przyjaciółki, kiedy leżałam już w łóżku, popłakałam się. Wtedy nie wiedziałam czemu. Dzisiaj już wiem- stres musiał ze mnie zejść. Ale staram się jakoś uspołeczniać, a więc uczestniczyć również w imprezach.&lt;br /&gt;A z tymi zakupami, to też. Dokonane w 40 minut. I strach przed założeniem czegoś nowego. No więc się zmuszam. Bo stare ubrania są wszystkie poniszczone. Strasznie odchorowałam, jak ojciec wyrzucił moje trampki. Co z tego, że podeszwa się odkleiła? Dało się w nich chodzić. A on je wyrzucił. W tych nowych podeszwa pękła. Ale nie powiem mu o tym. Wtedy powiedziałam, bo chciałam, żeby przykleił tą podeszwę. Teraz przemilczę.&lt;br /&gt;Nowe ubrania, nowe buty, nowa fryzura- panicznie się boję takich rzeczy. Przywiązuję się do staroci, przyzwyczajam się. Pewnie ma to związek z nienawiścią do zmian, tak popularną w środowisku autystycznym.&lt;br /&gt;Nie, źle to nazwałam. To nie jest nienawiść do zmian. To raczej lęk przed nimi. Lęk przed utratą stabilizacji. Każda zmiana usuwa coś, co było dobrze znane. A jeżeli coś znasz, to wiadomo czego możesz się spodziewać.&lt;br /&gt;Dodatkowo taka dziwna fobia, że kiedy mam jakieś nowe ubranie, wydaje mi się, że wszyscy na mnie patrzą, że wyglądam i poruszam się dziwnie (poruszam się dziwnie, wszyscy mnie o tym uświadamiają: lekko zgarbiona, ręce głęboko w kieszeniach. Podobno mam jeszcze dziwny chód, ale nie wiem na czym jego dziwność polega.) i że się śmieją ze mnie.&lt;br /&gt;Co do zmian: przemeblowałam ostatnio pokój! Tzn nawet nie przemeblowałam, ale poprzekładałam rzeczy na inne półki. Trochę trudno mi się teraz przyzwyczaić, ale w pokoju jest ładniej. I logiczniej. Filiżanki wreszcie nie stoją na trzech różnych półkach, ale na jednej. Wszystkie książki fantasy są w tym samym miejscu, książki o tematyce buddyjskiej i historyczne też. Bibeloty stoją w jednym miejscu, a podręczniki do japońskiego, angielskiego i rosyjskiego nie są porozrzucane po różnych półkach, tylko mają swoje jedno miejsce. Ale pierwszej nocy "po porządkach" nie mogłam spać z nerwów.&lt;br /&gt;Takie małe, zarządzone przeze mnie zmiany są dobre. Bo pomagają mi w rozwoju. Nie chodzi mi o to, żeby "się stać" NT, bo to niemożliwe. Chodzi mi raczej o to, żeby się uspołecznić. Nie mogę się zamknąć tylko w swoim świecie (chociaż i tak bardzo często do niego uciekam)- muszę myśleć o przyszłości. To, jak ze stimami. Staram się nad nimi panować (trzepotanie rękami udało mi się prawie wyeliminować. Prawie, bo wciąż, ile razy jestem podekscytowana czy bardzo się z czegoś cieszę, trzepoczę nimi) nie dlatego, że siebie nie akceptuję, ale nie chcę mieć trudności ze znalezieniem pracy, z życiem samodzielnie. Muszę myśleć o przyszłości.&lt;br /&gt;To chyba tyle na dzień dzisiejszy. Następna notka w 2009 roku... &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Więc chciałam Wam złożyć życzenia Noworoczne&lt;/span&gt;: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;życzę Wam, drodzy Czytelnicy, większej cierpliwości, więcej współczucia dla innych, więcej miłości i szczęścia, pamiętania o swoich marzeniach i w miarę możliwości- zrealizowania ich. Żeby słowo "miłosierdzie" nie przylegało tylko do Waszego wyobrażenia o Bogu, ale też do Was. I żebyście mieli więcej czasu: dla siebie, dla bliskich, dla Waszych marzeń i zainteresowań.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Szczęśliwego Nowego Roku!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-6677972757104287117?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/6677972757104287117/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=6677972757104287117' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/6677972757104287117'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/6677972757104287117'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/12/zakupy-i-przemeblowanie-yczenia.html' title='Zakupy i przemeblowanie. Życzenia Noworoczne.'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-6549607453008293005</id><published>2008-12-19T22:47:00.003+01:00</published><updated>2008-12-19T22:59:11.016+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bajka o smoku zespół aspergera wigilia szkoła'/><title type='text'>Bajka o Smoku, część 5.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SUwZH-BVzRI/AAAAAAAAACI/iioM-AbsACE/s1600-h/th_aspergerawareness.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 158px; height: 160px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SUwZH-BVzRI/AAAAAAAAACI/iioM-AbsACE/s320/th_aspergerawareness.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281624087697149202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Smok nie poszedł dzisiaj na Wigilię klasową.&lt;br /&gt;Nie widział potrzeby w przebywaniu z ludźmi, którzy go nie lubią i których on nie lubi. Po co udawać bycie miłym i składać sobie sztuczne życzenia?&lt;br /&gt;Smok wolał spędzić czas w domu czytając różne rzeczy na komputerze, bawiąc się z kotem, a potem spotykając się z R.&lt;br /&gt;Smok uwielbia swoich przyjaciół. Jest ich niewielu, ale są wspaniali. I chociaż Smoka trzeba oswajać tak naprawdę przez całe życie, Smok wie, że oni go nie zdradzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz Smoka czekają 2 tygodnie bez szkoły. To dobrze. Smok będzie mógł robić to, co robić lubi. Smok nienawidzi swojej szkoły. Ten ciągły hałas, nieustanny napływ ludzi, nadmiar bodźców zewnętrznych- wszystko to sprawia, że Smok czuje mieszankę gniewu i strachu.&lt;br /&gt;Smok boi się jeździć sam autobusem czy tramwajem, dlatego ma zawsze głośną muzykę w słuchawkach. Boi się, że ktoś do niego zagada, dotknie Smoka. Smoki boją się Ludzi. Bo to Ludzie odrzucają Smoki.&lt;br /&gt;Jeżeli jazda autobusem przez, powiedzmy, 30 minut przeraża Smoka, to co dopiero Smok czuje w szkole, gdzie spędza jakieś 7 godzin!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oj tak. Dobrze, że nie ma szkoły.&lt;br /&gt;I semestr już za Smokiem. Został II. A potem żegnaj liceum. I Smok pójdzie na studia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS- problemy ze słuchem się zwiększają: Smoka przechodzą dreszcze, kiedy ktoś myje sztućce i kiedy słyszy tramwaj:/...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-6549607453008293005?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/6549607453008293005/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=6549607453008293005' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/6549607453008293005'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/6549607453008293005'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/12/bajka-o-smoku-cz-5.html' title='Bajka o Smoku, część 5.'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SUwZH-BVzRI/AAAAAAAAACI/iioM-AbsACE/s72-c/th_aspergerawareness.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-7279226150226957782</id><published>2008-12-08T20:47:00.002+01:00</published><updated>2008-12-08T20:57:26.466+01:00</updated><title type='text'>Bajka o Smoku, część 4.</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Smok był chory, poprzedni tydzień spędził w domu. Odpoczął od szkoły, od ludzi, od hałasu i ciągłego zmęczenia. Pochłaniał masę informacji o Chinach, Japonii i Tybecie. Uczył się tego, co Smoka interesuje. I pierwszy raz od dawna całkiem szczerze się uśmiechał i miał masę energii.&lt;br /&gt;W piątek Smok pojechał do Mamy. Przytulał się, pozwalał się głaskać. Nie wiedział dlaczego nagle dotyk Mamy zupełnie nie przeszkadza. Ba! Smok nawet ten dotyk sam wymuszał! Opowiadał Mamie o wszystkim, nucił sobie pod nosem i rysował. Dużo rysował. Bo ten Smok uwielbia rysować. W sobotę jeszcze było dobrze, jeszcze Smok się uśmiechał.&lt;br /&gt;W niedzielę poczuł paniczny lęk, straszną niechęć. Pół nocy Smok płakał. Że nie chce do szkoły, że nienawidzi tamtego miejsca. Pół nocy Smoka ciągało na wymioty. Pół nocy Smok bał się poniedziałku, hałasu, ludzi, odpytywania, tego, że jest za głupi. Smok się bał strasznie i przez to nie mógł zasnąć.&lt;br /&gt;W poniedziałek Smok poszedł do szkoły.&lt;br /&gt;Zawsze rano, kiedy Smok idzie do szkoły, boli go brzuch. Zawsze. Zawsze chce wymiotować. Zawsze. Zawsze chce mu się płakać. Zawsze.&lt;br /&gt;No i poszedł Smok do szkoły, jak zawsze bolał go brzuch, jak zawsze chciał wymiotować. Ale na myśl o wtorku i środzie Smok wpada w prawdziwą panikę. I skreśla dni w kalendarzu do świąt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smok napisał wiersz i się nim publicznie pochwali:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;&gt;&gt;Kosmita&lt;&lt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;uszkodzony mózg&lt;br /&gt;system się przegrzał&lt;br /&gt;administrator sieci nie odpowiada na telefony&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;głosy w mojej głowie&lt;br /&gt;i obce dłonie na moim ciele&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;gdzie zgłosić reklamację?&lt;br /&gt;wszystkie linie zajęte-&lt;br /&gt;ktoś chce zgłosić administratorowi&lt;br /&gt;lęk, wirusa, śmierć psa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w uszkodzonym mózgu&lt;br /&gt;pęka cienka nić&lt;br /&gt;wytrzymałości&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;histeria skacze po pokojach&lt;br /&gt;brudzi obrus, rozbija naczynia&lt;br /&gt;ściąga firanki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wściekłość zamknięta w ciele&lt;br /&gt;chory mózg&lt;br /&gt;boli z przemęczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a potem kosmita pod biurkiem&lt;br /&gt;mówi:&lt;br /&gt;"Mamo, jestem Smokiem"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-7279226150226957782?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/7279226150226957782/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=7279226150226957782' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/7279226150226957782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/7279226150226957782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/12/bajka-o-smoku-cz-4.html' title='Bajka o Smoku, część 4.'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-963399223919909798</id><published>2008-11-16T21:03:00.002+01:00</published><updated>2008-11-16T21:20:47.312+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mimika gesty mowa ciała'/><title type='text'>Mimika i mowa ciała</title><content type='html'>Ojć, dawno nie pisałam. To wina szkoły. Po szkole jestem zbyt zmęczona żeby myśleć. A nie chcę dawać tu nieprzemyślanych notek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedługo mam wewnętrzną, próbną maturę w szkole. I się strasznie denerwuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dzisiaj trochę o mimice.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Moja jest przerysowana.&lt;br /&gt; Jak byłam mała, nie miałam wyrazu twarzy. Nie reagowałam adekwatnie do sytuacji. Nie śmiałam się, nie płakałam. Nie odwzajemniałam uśmiechów. I godzinami patrzyłam się na osoby, które rozmawiały. Obserwowałam ich mimikę. To ruszanie brwiami, wywracanie oczami, cmokanie ustami- wszystko to wydawało mi się dziwne i nie do ogarnięcia. Jak ludzie mogą robić milion różnych rzeczy poza mówieniem? Albo inaczej- jak mogą nie mówić, a samymi minami opowiadać o czymś?!&lt;br /&gt;Moi rodzice posłali mnie, kiedy miałam 9 lat, do psychologa. Uważali, że tłumię emocje. No i wtedy zaczęłam się uczyć też mimiki.&lt;br /&gt;Od zawsze lubiłam japońską animację. W anime twarze postaci, ich gesty, są mocno przerysowane. No i od postaci z anime uczyłam się gestów i mimiki (czy mi się tylko wydaje, czy nadużywam tych dwóch słów?). Dlatego moje reakcje są wręcz karykaturalne.&lt;br /&gt;Są rzeczy, które mnie naprawdę bawią, ale śmianie się w głos, to inna bajka. Żebym zaśmiała się w głos, musi być coś strasznie śmiesznego. Inaczej wywoła to u mnie tylko uśmiech.&lt;br /&gt;Jak ktoś mi coś opowiada, to czasami zapominam, że powinnam robić miny i wtedy słyszę: "Ej, słuchasz mnie w ogóle?". Tak samo, jak z kontaktem wzrokowym, o którym już pisałam.&lt;br /&gt;No ale, jeżeli chcę się naprawdę skupić na czyimś problemie, to nie mogę się skupiać na podnoszeniu brwi, wywracaniu oczami i cmokaniu równocześnie!&lt;br /&gt;Podejrzewam, że dla NT jest to trudne (cała ta mowa ciała), ale dla AS to jest jeszcze trudniejsze. Mowa ciała jest w ogóle absurdalna.&lt;br /&gt;Znam jej podstawy (od kiedy tylko załapałam, że coś jest ze mną nie tak, to pożeram książki traktujące o mimice, mowie ciała i generalnie o społeczeństwie), ale sama nie potrafię jej bardzo często w żaden sposób pokazać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimika i mowa ciała, ton głosu- wszystko to, jest bardzo trudne do ogarnięcia. Słowa. To jest coś, co lubię, o ile, ktoś nie stara się ironizować czy zawierać tzw drugiego dna w tych słowach, bo wtedy też jest mi trudno wyłapać. Czarne jest czarne, białe jest białe, a szare jest szare.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem kiedy będzie nowa notka. Prawdopodobnie dopiero w grudniu:(. Bo muszę się do tej próbnej matury przygotować i poprawić oceny. Są tragiczne:(&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-963399223919909798?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/963399223919909798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=963399223919909798' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/963399223919909798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/963399223919909798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/11/mimika-i-mowa-ciaa.html' title='Mimika i mowa ciała'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-3470479238494143783</id><published>2008-10-28T18:46:00.002+01:00</published><updated>2008-10-28T19:13:00.409+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wzrok zmysły kontakt wzrokowy'/><title type='text'>Zmysły, cz II- wzrok</title><content type='html'>Cytując za &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Świry, dziwadła i Zespół Aspergera&lt;/span&gt;, Luke'a Jacksona (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;wyd. Fraszka Edukacyjna sp. z.o.o; we współpracy z Fundacją Synapsis; Warszawa 2007, dodruk do wydania I&lt;/span&gt;): "Myślę, że wielu ludzi z Z.A. lub autyzmem ma raczej inny sposób postrzegania niż inny wzrok".&lt;br /&gt;Jestem krótkowidzem i mam &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Astygmatyzm_%28oko%29"&gt;astygmatyzm&lt;/a&gt;. Z tego, co słyszałam, wiele osób z ZA ma jakieś wady wzroku.&lt;br /&gt;Uwielbiam przedmioty połyskliwe i intensywne kolory. Trudno mi od tego oderwać wzrok. Z połyskliwymi przedmiotami jest jeszcze ten problem, że wkurzam się, że nie mogę dotknąć błysku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Kontakt wzrokowy&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;    Trudno mi mówić, kiedy ktoś wymaga ode mnie patrzenia prosto w oczy. Trudno mi się wtedy skupić. Nie wiem z czym to jest związane, ale wiem, że dużo osób ze spektrum autystycznego tak ma (jeżeli nie wszyscy). Oczywiście z biegiem lat nauczyłam się, że ludzie wymagają patrzenia prosto w oczy (inaczej się wg nich kłamie), ale kiedy już spełniam ich zachciankę, słyszę, że patrzę tak, jakbym patrzyła się przez nich na wylot, nie zauważając ich. Ewentualnie zaraz słyszę: "Mam coś dziwnego na twarzy?". Chyba wpatruję się wtedy zbyt uporczywie.&lt;br /&gt;Ostatnio w szkole mówiono nam, że powinno się patrzeć w oczy przez 70% czasu. Ja chyba nie umiem tego rozgraniczyć. Albo gapię się już cały czas, albo w ogóle. Zresztą, kiedy już się patrzę na kogoś, nagle łapię się na tym, że patrzę na mimikę osoby mówiącej.&lt;br /&gt;(Kiedyś praktycznie mimiki nie posiadałam, ale uczyłam się tak długo, że ją mam! Chociaż ciągle słyszę, że moje miny są przerysowane -_-. Uwielbiam mangę i anime dlatego, że postaci tam mają przerysowaną mimikę- jak chce im się płakać, "trzęsą" im się oczy, jak są szczęśliwi- szeroko się uśmiechają. Ups, chyba odbiegam od tematu.)&lt;br /&gt;W każdym razie- uwielbiam obserwować mimikę innych ludzi. Ich gesty. I chociaż nigdy nie zrozumiem czemu inne dziewczyny potrafią się porozumieć przez: "I on był..." &lt;przewrócenie&gt;; "A ona co na to?" &lt;duże&gt;; "No wiesz..." &lt;mrugnięcie&gt;; to te wszystkie zmiany na twarzy są interesujące.&lt;br /&gt;Jak byłam mała to potrafiłam godzinami wgapiać się w twarz jakiejś osoby, ale kiedy ona się do mnie zwracała- natychmiast odwracałam wzrok. Wtedy nie umiałam słuchać, kiedy ktoś wymagał patrzenia mu prosto w oczy. Zbyt się skupiałam na mimice tej osoby.&lt;br /&gt;Co jest najdziwniejsze, kiedy nauczyciel prowadzi wykład, ja MUSZĘ gapić mu się na usta. Inaczej nie rozumiem, co mówi. Albo rozumiem z opóźnieniem -_-".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sądzę, że taki problem ma wielu ludzi ze spektrum. Albo nie patrzę na rozmówcę w ogóle, albo nie umiem odwrócić wzroku. Nauczycieli bardzo deprymuje moja maniera wgapiania się w osobę mówiącą, czasami pada pytanie, czy coś się stało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W słuchaniu i patrzeniu równocześnie, najtrudniejsze jest zgranie słów z mimiką. Ale- z drugiej strony- nie znam innego sposobu, żeby nauczyć się, kiedy powinnam rozszerzyć oczy, a kiedy zwęzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jeszcze na moment o dotyku&lt;/span&gt;- ostatnio odkryłam, że olbrzymią przyjemność sprawia mi uderzanie opuszkami palców o blat stołu. Jest w tym coś rozluźniającego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-3470479238494143783?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/3470479238494143783/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=3470479238494143783' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/3470479238494143783'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/3470479238494143783'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/10/zmysy-cz-ii-wzrok.html' title='Zmysły, cz II- wzrok'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-6532653760866523097</id><published>2008-10-13T18:44:00.003+02:00</published><updated>2008-10-13T18:57:29.203+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smok smutek tęsknota znieczulica emocje'/><title type='text'>Bajka o Smoku, część 3.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SPN7DyjuLbI/AAAAAAAAAB4/CIkfrenfTp8/s1600-h/AS.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SPN7DyjuLbI/AAAAAAAAAB4/CIkfrenfTp8/s320/AS.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256680495112924594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;(to jest ta słynna kulka- magnes z poprzedniego posta ^_^).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-- - - - - - - - - - - -- - - - - - - - - - - -- - - - - - - - - - - -- - - - - - - - -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smokowi jest dzisiaj trochę smutno. I nawet się popłakał. Smok chciałby się częściej przytulać do ludzi, ale czuje się brzydki, i odrzuca ich uczucia.&lt;br /&gt;K. dzisiaj spytała Smoka, czy coś się stało, bo Smok ma podpuchnięte oczy. Smok kazał jej się odczepić. Kiedy ojciec zapytał, jak w szkole, Smok się wkurzył. Bo jak może być w szkole? Tylko źle. Hałas, ludzie i niefajność.&lt;br /&gt;W ogóle dzisiaj Smoka wkurza rodzina. Smok chciałby pobyć sam, a tu co chwilę ktoś coś od niego chce i na dodatek ktoś ma dar mówienia rzeczy oczywistych. A kiedy Smok każe dać sobie spokój, wszyscy się obrażają.&lt;br /&gt;I mama zadzwoniła do Smoka.&lt;br /&gt;-Kiedy przyjedziesz, Smoczku?&lt;br /&gt;-Nie wiem.&lt;br /&gt;-A co u ciebie?&lt;br /&gt;-Dobrze.&lt;br /&gt;-Kocham cię, nie mogę się doczekać aż się zobaczymy!&lt;br /&gt;-Aha.&lt;br /&gt;-Stęskniłam się.&lt;br /&gt;-Aha.&lt;br /&gt;-A ty?&lt;br /&gt;-A ja nie wiem, ale chcę cię już zobaczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy Smokowi jest tak smutno, Smok ma totalną znieczulicę emocjonalną. I nawet nie potrafi nazwać tych emocji.&lt;br /&gt;I chodzi Smok po domu na boso, niepewnie dotyka przedmiotów i płacz ma na końcu nosa. Dzisiaj Smoka powinno się owinąć kocem, dać mu kakao i głaskać po głowie cały wieczór.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-6532653760866523097?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/6532653760866523097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=6532653760866523097' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/6532653760866523097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/6532653760866523097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/10/bajka-o-smoku-cz-3.html' title='Bajka o Smoku, część 3.'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SPN7DyjuLbI/AAAAAAAAAB4/CIkfrenfTp8/s72-c/AS.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-6460805753735286968</id><published>2008-10-07T17:32:00.004+02:00</published><updated>2008-10-07T18:12:01.382+02:00</updated><title type='text'>Zmysły, cz. I- dotyk</title><content type='html'>Stwierdziłam, że oprócz bajek o Smoku i informacji o moim samopoczuciu, będę opisywała też wszystko z pseudo naukowego punktu widzenia. Z pseudo naukowego, bo będę zamieszczała kilka informacji z różnych publikacji naukowych (i tych mniej naukowych) o spektrum autystycznym, i dodatkowo swoje odczucia ^-^. Może pomoże to innym ludziom zrozumieć AS bardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No więc- dotyk.&lt;br /&gt;Pisałam już tutaj o tym trochę, ale stwierdzam, że niezbyt dokładnie V_V. Muszę pewne rzeczy uściślić.&lt;br /&gt;Naukowo rzecz biorąc można powiedzieć, że ludzie ze spektrum autystycznego mają problem w "integracji i odbiorze bodźców zmysłowych" tudzież "mają zaburzoną obronność percepcyjną". Czyli, unikając języka naukowego, ludzie ze spektrum mają trudności z bodźcami zmysłowymi. Dotyczy to zarówno dotyku, jak i słuchu, wzroku oraz smaku. Dzisiaj omówię dotyk.&lt;br /&gt;Jak już wspominałam, najwięcej trudności sprawia mi ubranie się. Przede wszystkim musi być wygodne, nie może "gryźć" i w żadnym ubraniu nie mam metek. Jak byłam mała, nosiłam ubrania na lewą stronę. Teraz noszę po prostu za duże ^-^". Z butami też jest problem- nie mogą naciskać na stopę, powodować żadnych otarć... Problem polega na tym, że "gryzące" ubranie nie tylko podrażnia mi skórę, ale też sprawia, że mam wrażenie, że się duszę. Po prostu jeśli coś przylega do ciała, mam wrażenie, że za chwilę zacznie przylegać coraz mocniej i mocniej, aż w końcu nie będę mogła oddychać. No i strasznie krępuje moje ruchy. A ja mam wystarczający problem z kontrolowaniem ruchu nóg i rąk (co ciekawe, na treningach ten problem znikał- ale o tym opowiem później), oraz z chodzeniem wyprostowaną (a i tak się strasznie garbię), żeby sobie dowalać jeszcze bardziej krępując te ruchy (o ruchu też jeszcze opowiem).&lt;br /&gt;Dodatkowo pewne, hm, materiały (?) są niemiłe w dotyku. Nienawidzę lepkich rzeczy, mam wrażenie, że oklejają całe moje ciało i- znów- że się duszę. I obrzydzają mnie wszelkiego rodzaju pajęczyny itp. Kiedy mucha usiądzie na jakiejś mojej rzeczy, muszę ją dokładnie wymyć. Kiedyś robili to za mnie rodzice (stwierdzali, że histeryzuję, ale dla świętego spokoju robili to), ale teraz muszę się tym sama zajmować. I potrafi mnie trząść z obrzydzenia. Nienawidzę kiedy ktoś wkłada dotyka kogoś, a zaraz potem dotyka mnie (chyba, że obie te osoby znam bardzo dobrze). Jeżeli moja przyjaciółka dotknie np mojego znajomego z klasy, a potem chce dotknąć mnie, mam wrażenie, że przenosi brud tej osoby (nawet jeżeli ta osoba się myje codziennie) prosto na mnie. Bardzo nieprzyjemne uczucie.&lt;br /&gt;Ja nie mam problemów z tym, żeby kogoś dotknąć (nie mam problemów z dotykaniem czyjegoś ramienia, łokcia, dłoni, pleców, klatki piersiowej, nóg i brzucha; mam opory w dotykaniu czyjejś twarzy i włosów, i naprawdę nie wiem skąd to się bierze!)- jeżeli mam ochotę, to dotknę człowieka. Natomiast nie zawsze mam ochotę być dotykaną.&lt;br /&gt;Z drugiej strony, przyjemny jest dla mnie nacisk na twarz lub głowę, ewentualnie dłonie. Na stopy i resztę ciała nigdy (pisałam o tym chwilę temu ^-^""). Natomiast jeżeli mam czapkę na głowie, jest to dla mnie przyjemne. Po pierwsze- odgradza mnie to od hałasu; po drugie- mam wrażenie, że jestem wtedy bezpieczniejsza. Prawdę mówiąc, nie mam pojęcia na jakiej zasadzie to działa (prawdopodobnie jest to związane z tym, że odczuwam tylko silny dotyk, jako coś przyjemnego; delikatne głaskanie mnie drażni), ale tak jest. Hm, może to być związane też z tym, że skoro mam taki problem z zapanowaniem nad własnym ciałem, silny dotyk uzmysławia mi, że je mam? Nie mam pojęcia, naprawdę; ale obie te moje teorie wydają mi się prawdopodobne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam baterie. To znaczy- uwielbiam ich dotykać. Są chłodne i gładkie. Mam taką kulę z puzzli (kula jest z magnesu) i ją też uwielbiam dotykać. Lubię przedmioty gładkie, lśniące- nie mogę często oderwać od nich wzroku.&lt;br /&gt;Natomiast strasznie się brzydzę dotykać np poręczy w autobusach, tramwajach. Wytłumaczenie jest proste- brzydzę się czyjegoś brudu, czyiś zarazków. Czasami mam nawet problemy z zajęciem miejsca w autobusie, bo na tym siedzeniu mógł siedzieć, ktoś brudny! Brzmi irracjonalnie, ale tak właśnie jest. Dlatego najczęściej dotykam poręczy przez własne ubranie (i dlatego mam zawsze rozciągnięte rękawy ^-^"). To też ma swój minus. Po powrocie do domu natychmiast wrzucam to ubranie do pralki, bo jest brudne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy ktoś dotknie mnie przypadkiem, czuję jakby została naruszona moja strefa intymna. Odczuwam czyjś niechciany dotyk, jako ból, formę zranienia mnie. Nie prościej powiedzieć: "Przepraszam, możesz się przesunąć?", od razu trzeba się pchać? Najgorsze są zatłoczone autobusy.&lt;br /&gt;Na dotykanie mnie można pozwolić sobie tylko wtedy, kiedy i ja wyrażę na to zgodę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podejrzewam, że to, co tu opisałam, cechuje wielu ludzi z Zespołem Aspergera. Oczywiście, pewnie nie wszystko, w końcu mimo tego, że należymy do tego samego spektrum, różnimy się od siebie w pewnych kwestiach. W końcu, nie wszyscy neurotypowcy (NT) są tacy sami (NT to zwykli ludzie, nie ze spektrum; ludzie ze spektrum są neuroatypowi).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS&lt;br /&gt;Ze Smokiem nie jest ostatnio najgorzej, gdyby tylko nie to ciągłe zmęczenie szkołą X_X.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-6460805753735286968?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/6460805753735286968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=6460805753735286968' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/6460805753735286968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/6460805753735286968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/10/zmysy-cz-i-dotyk.html' title='Zmysły, cz. I- dotyk'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-5804330633901615566</id><published>2008-09-22T17:32:00.003+02:00</published><updated>2008-09-22T17:43:27.373+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkoła problem fazy lękowe'/><title type='text'>Problem szkoły.</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: georgia;font-size:85%;" &gt; Chciałam poruszyć dzisiaj temat szkoły. Może wspominałam już na ten temat, ale dzisiaj się rozpiszę.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 0, 0);"&gt;Ludzie z AS mają ZAWSZE problemy w szkole. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Zaczyna się w podstawówce (albo w zerówce).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dzieci z AS nie potrafią panować nad emocjami i w zwykłej, publicznej szkole, spotykają się z przemocą. Jak byłam mała w ogóle nie umiałam opanować gniewu. Ktoś mnie dotknął, zrzucił moje rzeczy z biurka, a ja wybuchałam niepohamowaną wściekłością, zrzucałam wszystko, deptałam prace dzieci, gryzłam nauczycielkę, a potem się uspokajałam. Kiedy ktoś mnie pytał o co tak właściwie mi chodziło, nie umiałam odpowiedzieć. Najczęściej mówiłam, że chcę do mamy, albo że głowa mnie boli. Nie kłamałam, naprawdę chciałam do mamy. Dzieci w końcu podłapały, że nie potrafię panować nad emocjami i zaczęły mnie drażnić dla zabawy. Znajdowały w tym jakąś przyjemność. Kiedy zaczynałam płakać i niszczyć wszystko wokoło, gryźć i kopać, one się śmiały. I cała wina zawsze była zrzucana na mnie, i to ja szłam do dyrektorki, albo to moja mama była wzywana do szkoły. Jak każde dziecko pragnęłam akceptacji i koleżanek. Próbowałam się im w jakiś sposób przypodobać, chociaż one kpiły ze mnie za moimi plecami. Całe dzieciństwo byłam sama, dlatego byłam gotowa zrobić wszystko, żeby tylko ktoś się uśmiechał na mój widok. Czułam się inna.&lt;br /&gt;W 3 klasie udało mi się nawiązać kontakt z M. i mam z nią cudowny kontakt do dzisiaj. M. ma parę odruchów ze spektrum, może dlatego dogadujemy się jak nikt.&lt;br /&gt;W 4 klasie nastąpiła zmiana wychowawcy, doszły nowe przedmioty, nowi nauczyciele i nowe sale. Panicznie bałam się, że się zgubię (strach pozostał do dzisiaj, zawsze się boję, że otworzę drzwi do sali, a tam będzie inna klasa). Nowa wychowawczyni była ostra, nieprzyjemna i próbowała mną manipulować. Ponieważ nie rozumiałam o co jej chodzi, wiele razy dochodziło między nami do poważnych kłótni i moja mama w dalszym ciągu była wzywana do szkoły. Klasa wciąż ze mnie się nabijała, z mojego sposobu ubierania się, mówienia, kompletnej niezaradności na wf. Nauczyciele zazwyczaj reagowali wrzaskiem albo zniecierpliwieniem na moje niekończące się pytania. Może ze mną jest coś nie tak, ale ja potrzebuję mieć wszystko dosłownie wytłumaczone, kropka po kropce, podpunkt po podpunkcie, inaczej się zgubię.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Potem gimnazjum.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Tu było lepiej, zaczęłam się bardziej otwierać na ludzi. Może to kwestia klasy, która nie czepiała się niczego; pozwalali mi być taką, jaka jestem i nikt nawet nie robił dużych oczu, kiedy przyszłam w rozciągniętej flaneli i jeszcze większych dżinsach. Akceptacja w pełni. Każde moje agresywne zachowanie nie było kwitowane złośliwymi uwagami, które mnie raniły, każdy gorszy dzień nie był wykorzystywany przeciwko mnie, ale byłam pocieszana. Z nauczycielami nie było już aż takiego problemu; starali się cierpliwie tłumaczyć. A jak cierpliwości brakowało, to po prostu ucinali moje pytanie w połowie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Liceum, &lt;/span&gt;czas teraźniejszy.&lt;br /&gt;Pierwsza klasa to było piekło. Po pierwsze- ledwo się zdążyłam przyzwyczaić do gimnazjum, do ludzi; nagle zostałam wrzucona w zupełnie obce miejsce, dużo większe niż poprzednia szkoła, gdzie do nauczycieli trzeba się zwracać "panie profesorze" (chociaż większość z nich nie ma tytułu; już nie raz pytałam pani od wuefu czemu mam do niej mówić "pani profesor" chociaż nie jest profesorem wuefu... Nie lubię jak ludzie nadają sobie tytuły, których nie posiadają. I zmieniają znaczenie słów), a klasa jest nietolerancyjna i ograniczona. Nauczyciele, przynajmniej w większości, nie są w stanie zrozumieć mojego toku myślenia, każą myśleć schematycznie.&lt;br /&gt;Moje problemy z interpretacją i kłopoty z matematyką (kiedyś umiałam ją bardzo dobrze, ale od kiedy strasznie się boję nauczycielki [a raczej możliwości oblania roku] nie rozumiem nic) są wyśmiewane. W pierwszej klasie moja klasa dokuczała mi z powodu wyznania, nabijano się ze mnie i dokuczano.&lt;br /&gt;Teraz w trzeciej klasie jest lepiej. Przywykłam do tej szkoły. I jest dwóch nauczycieli, którzy zawsze mi wytłumaczą wszystko cierpliwie, no i mam wreszcie zwolnienie z wuefu. Bo wuef to najgorsze, co może mi się przytrafić. Nauczyciele zawsze wrzeszczą, że się obijam, że jak można było piłki nie zauważyć i zawsze mam ocenę dostateczną, nieważne jak bardzo się staram. Moja integracja z klasą wygląda tak:&lt;br /&gt;-albo stoję i nawijam o czymkolwiek, reszta nie do końca rozumie o co mi chodzi, ale uprzejmie śmieją się z moich żartów (albo ze skretynienia), a ja ulegam złudzeniu akceptacji i ciągnę swój monolog dalej, chociaż już nawet nie pamiętam po co się odezwałam.&lt;br /&gt;-albo milczę i przysłuchuję się rozmowie, przeświadczona, ze wszyscy wiedzą, że ich słucham, tylko dziwnie się robi, kiedy zabieram głos (mam wrażenie, że na temat), a reszta milczy i patrzy na mnie z wytrzeszczem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowym problemem jest to, że &lt;span style="font-style: italic;"&gt;kiedy wracam ze szkoły&lt;/span&gt;, jestem tak &lt;span style="font-style: italic;"&gt;zmęczona interakcjami społecznymi&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;zgiełkiem i hałasem, że nie potrafię się za nic zabrać&lt;/span&gt;. Nauka przychodzi mi z trudem. Nie, nie dlatego, że jestem głupia. Jestem po prostu strasznie zmęczona. Włączam komputer i tak siedzę cały dzień. Albo leżę w łóżku z zamkniętymi oczami i słucham muzyki. Boję się tego roku, bo mam maturę. Repetytoria do przedmiotów maturalnych zarastają kurzem, a z przedmiotów, których nie zdaję... Najgorsza jest matma. Muszę w tym roku zdać, nie mogę pozwolić sobie na zagrożenie. A w poprzedni wtorek miałam sprawdzian. W domu umiałam wszystko, w szkole nagle zapomniałam. I mam pierwszą jedynkę. Teraz zeszyt do matematyki leży na moim biurku i mnie straszy: jutro 2h. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zżera mnie stres. Boję się, że coś palnę, że się wygłupię, ośmieszę, że zrobię coś nie tak, że dziwnie chodzę, dziwnie mówię i że mówię nudne rzeczy. Dlatego po szkole długo muszę ładować baterie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Szkoła mnie męczy, wysysa ze mnie życie.&lt;br /&gt;Inna sprawa jest taka, że nauczyciele żądają natychmiastowego zrozumienia tematu, nawet jeżeli jest on dla kogoś tak abstrakcyjny, jak dla większości ludzi pomysł żeby odprawić seans okultystyczny. Żaden nauczyciel nie zada sobie trudu, żeby wytłumaczyć coś komuś po raz piętnasty, a przecież czasami trzeba tłumaczyć nawet dwadzieścia razy! Do tego agresja fizyczna albo znęcanie się psychiczne innych uczniów nad słabszymi. Wszystko to sprawia, że ja (i pewnie większość Aspich) widzę szkołę jako miejsce, do którego idę za karę.&lt;br /&gt;Nigdy nie mogłam zrozumieć pracy w grupie (i tak zawsze kończy się na tym, że pracuje tylko jedna osoba), zajęć zespołowych i integrujących. Gdybym się dowiedziała, że nie ma lekcji do końca tygodnia, albo, że będą 2-3h zajęć dziennie, ucieszyłabym się. Strasznie bym się ucieszyła. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Szkoła to główne źródło moich stresów, zawirowań emocjonalnych, huśtawek nastrojów (pewnie dotyczy to większości Aspich).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Prawdopodobnie przez szkołę mam fazy lękowe, kiedy to nagle nie mogę oddychać, ból paraliżuje mi klatkę piersiową. Czasami mam ochotę płakać nim wyjdę do szkoły, co rano boli mnie z nerwów żołądek.&lt;br /&gt;Niestety ale szkoła i złe doświadczenia z nią związane, pozostawiają ślad w psychice na zawsze. Może nie widać tego aż tak, ale zawsze, każdy Aspi (z którym udało mi się nawiązać jakiś kontakt) mówił, że w szkole (zwłaszcza podstawowej) przeżył najgorsze chwile swojego życia. &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Tłum, hałas, niechciany dotyk, brak cierpliwości nauczycieli, nienawiść wobec odmienności, agresja i niezrozumienie- wszystko to składa się na depresje, w które ludzie z AS tak często popadają.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ale się dzisiaj rozpisałam ^-^".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS:&lt;br /&gt;Staram się używać związków frazeologicznych ^-^". Muszę niektóre opanować przed maturą.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-5804330633901615566?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/5804330633901615566/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=5804330633901615566' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/5804330633901615566'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/5804330633901615566'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/09/problem-szkoy.html' title='Problem szkoły.'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-380310555943425094</id><published>2008-09-08T18:19:00.004+02:00</published><updated>2008-09-08T18:29:55.476+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smok smutek dotyk bajka miłość'/><title type='text'>Bajka o Smoku, cz. 2</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SMVQ02rZ63I/AAAAAAAAABw/fIwiRPGl3Pk/s1600-h/1741412715476872a14eda5.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SMVQ02rZ63I/AAAAAAAAABw/fIwiRPGl3Pk/s400/1741412715476872a14eda5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243686210103798642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Smok został sam w domu. Do 23. Lodówka pełna jedzenia, ale Smok ma ochotę wybitnie na coś słodkiego. A boi się wyjść z domu do sklepu. Głupi ten Smok. I głowa Smoka boli.&lt;br /&gt;Wczoraj Smok pocałował swoją mamę w ramię. -Czemu mnie całujesz?- spytała zdziwiona mama, a Smok wzruszył ramionami. -Bo ty całujesz czasem mnie.- odpowiedział. -Myślałam, że odpowiesz, że dlatego, że mnie kochasz.- mruknęła mama. A Smok się zamyślił. -W sumie- zaczął Smok po chwili.- to ja nie wiem czy cię kocham. Ale cieszę się, że jesteś.&lt;br /&gt;Mama popatrzyła na Smoka uważniej.&lt;br /&gt;Ale Smok już wyszedł.&lt;br /&gt;Smok nie umie nazwać wszystkich uczuć, które ma w sobie. Bardzo często nawet nie wie, czy jakieś ma. Ale przyjaciółka Smoka, wytłumaczyła Smokowi, że kochasz kogoś wtedy, kiedy masz radość z tego, że mu coś dajesz. I że ta radość jest większa niż kiedy on tobie coś daje. Smok pokiwał głową. I Smok już wie kogo kocha.&lt;br /&gt;Smok chciałby być kochany. Ale ludzie bardzo często myślą, że bycie kochanym opiera się na seksualności. Smok potrzeb seksualnych ostatnio nie miewa. Są okresy, że Smok ma seksualność mamuta, a zaraz potem seksualność rozwielitki.&lt;br /&gt;Dla Smoka bycie kochanym oznacza bycie bezpiecznym.&lt;br /&gt;Smok odskoczył w sobotę rano, jak poparzony, bo mama Smoka pogłaskała go po włosach. -Czasami zachowujesz się, jak dzikus.- westchnęła mama, a Smok popatrzył na nią bezmyślnym wzrokiem. Potem Smok leżał na plecach i machał nogami i śmiał się, że chodzi po suficie. Młodsza siostra Smoka zaczęła się śmiać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smok bawi się dzisiaj kostkami do gry. Układa je w porządku logicznym i w porządku zupełnie sprzecznym z każdą logiką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I Smok z każdym dniem coraz bardziej nie lubi swojej szkoły. Za dużo w szkole ludzi. I Smok nigdy nie wie, czy śmieją się do niego, czy z niego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smok jest dzisiaj smutny. Tak bez powodu. I cały dzień słucha "The weeping song". Jak ktoś chce posłuchać, to proszę:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=lsOBpDkwBtM"&gt;The weeping song, Nick Cave and the bad seeds&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No.&lt;br /&gt;A teraz Smok idzie zrobić sobie kakao. Z 20 łyżeczkami cukru.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-380310555943425094?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/380310555943425094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=380310555943425094' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/380310555943425094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/380310555943425094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/09/bajka-o-smoku-cz-2.html' title='Bajka o Smoku, cz. 2'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SMVQ02rZ63I/AAAAAAAAABw/fIwiRPGl3Pk/s72-c/1741412715476872a14eda5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-5434608470948748595</id><published>2008-09-02T20:59:00.002+02:00</published><updated>2008-09-02T21:13:37.000+02:00</updated><title type='text'>rzeczywistość wielowarstwowa</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: times new roman;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: times new roman;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: times new roman;"&gt;Długo nie pisałam, bo byłam na wakacjach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Regres trwa. Już dwa miesiące. Nie klei mi się rozmowa z ludźmi, coraz trudniej mi zauważyć, że ktoś nie jest zainteresowany jakimś moim wykładem, z mimiki twarzy nie odczytuję już praktycznie nic. I dotyku się boję. Chcę się przytulać, ale dotyk erotyczny mnie przeraża.&lt;br /&gt;Jestem zwierzątkiem, które nie nadaje się do związków. W związku oczekuje się fizyczności. A ja na fizyczność się nie nadaję.&lt;br /&gt;Tak zwana rzeczywistość wielowarstwowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedziałam dzisiaj R., że mam tylko jedno skrzydło. Ona powiedziała, że ma oba i pomoże mi latać. Złapiemy się za ręce i polecimy.&lt;br /&gt;Lubię dotyk R. Nie przeszkadza mi zupełnie. Bo dotyk ma jak dziecko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następną notkę postaram się dać za tydzień.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-5434608470948748595?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/5434608470948748595/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=5434608470948748595' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/5434608470948748595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/5434608470948748595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/09/rzeczywisto-wielowarstwowa.html' title='rzeczywistość wielowarstwowa'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-2722035015418009152</id><published>2008-08-09T22:03:00.003+02:00</published><updated>2008-08-09T22:23:52.141+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smok opowieść'/><title type='text'>Bajka o Smoku, cz. 1</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SJ38zHkmNGI/AAAAAAAAABo/HRtve2dhBjg/s1600-h/aspergers.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SJ38zHkmNGI/AAAAAAAAABo/HRtve2dhBjg/s400/aspergers.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5232616297210459234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smok wrócił do domu, ciepnął buty na obcasie do kąta, zdjął z siebie ubranie, wykąpał się, przebrał w piżamę, która- nawiasem mówiąc- wisi na nim, jak na wieszaku, wpełzł na fotel i dorwał się do komputera. Dzisiaj Smok był gdzieś, gdzie byli ludzie, którzy też się interesują Japonią. Smok miał zostać na noc, ale źle się czuł. Za dużo ludzi, za dużo hałasu, za mało spokoju, ciszy i braku dotyku. Smoka przytuliły 3 obce osoby. Zupełnie obce. Smok dostał od nich słodycze.&lt;br /&gt; Smok chciałby być przytulany, ale nie umie dotyku odebrać. Zazwyczaj źle go interpretuje. I w pierwszej chwili nie umie go nawet oddać, bo w przypadku smoków, odruch żeby objąć osobę, która aktualnie obejmuje smoka, nie istnieje.&lt;br /&gt; Smok czuje się brzydki. I jest zły na siebie, że jest smokiem i wrócił wcześniej, i nie wytrzymał tych paru dodatkowych godzin, że nawet nie próbował tych godzin wytrzymać. Smok nie lubi bycia smokiem, ale to przecież nie jego wina, że ma inny mózg niż ludzie, dlatego żyje na planecie Smoków.&lt;br /&gt; Smok różni się od ludzi. Chodzi przygarbiony, delikatnie dotyka rzeczy, zupełnie jakby mogły mu zaszkodzić, zranić go, chociaż przecież kubek z herbatą nie gryzie. Smok ma włosy jak sierść, wiecznie poplątane, nawet jeżeli szczotkuje je kilka razy dziennie. Smok na obcasach chodzi krokiem podobnym do kroku osoby, która wypiła za dużo.&lt;br /&gt; Smok nie potrafi rozmawiać przez gadu- gadu, przez telefon jest łatwiej, bo słyszy czyjś ton. Ale najbardziej lubi rozmawiać twarzą w twarz. Smok odczytuje z twarzy tylko podstawowe emocje, chociaż często myli złość ze smutkiem. Smok ma często rozgryzioną wargę, kciuk w ustach. Smok jada tylko parę rzeczy, bo reszta sprawia, że smoka boli żołądek. Bo żołądki smoków nie trawią wszystkiego. Smok nawet nie potrafi do końca określić, co czuje, bo Smok nie wie, czy czuje. Smok naprawdę chciałby być człowiekiem i nienawidzi swojego smoczego życia. Czasami nienawidzi bycia smokiem tak bardzo, że aż chce umrzeć. Smok uwielbia puzzle, uwielbia mieć wszystko posegregowane, czas wyliczony, co do minuty i nienawidzi, jak ktoś każe mu przesunąć coś o 5 minut. O wszystkim Smok musi być informowany z wyprzedzeniem o wszystkim, bo inaczej się boi. Zawsze się boi, ale wtedy jeszcze bardziej.&lt;br /&gt; I chociaż Smok tak bardzo różni się od ludzi, potrzebuje dokładnie tego, czego potrzebują ludzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-2722035015418009152?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/2722035015418009152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=2722035015418009152' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/2722035015418009152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/2722035015418009152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/08/bajka-o-smoku-cz-1.html' title='Bajka o Smoku, cz. 1'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SJ38zHkmNGI/AAAAAAAAABo/HRtve2dhBjg/s72-c/aspergers.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-426548665906975985</id><published>2008-07-25T19:49:00.002+02:00</published><updated>2008-07-25T20:07:31.831+02:00</updated><title type='text'>O ubraniach. I odruchach.</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: times new roman;font-size:100%;" &gt;Dawno nie pisałam, bo byłam na wakacjach.&lt;br /&gt;Ale już nadrabiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ubrania.&lt;br /&gt;No właśnie.&lt;br /&gt;Jak byłam mała, to nosiłam ubrania na lewej stronie. Bo mnie metki "gryzły". Teraz jak kupuję nowe ubrania, to odcinam wszystkie metki.  Są ciuchy, których nie włożę choćby mi zapłacili, są ubrania, z których nie zrezygnuję nawet, kiedy nikt ich nie będzie nosił.&lt;br /&gt;Nie mogłabym żyć bez: luźnych dżinsów, luźnych bluzek/podkoszulków, golfów i wielkich, "babcinych" swetrów (ale nie tych "gryzących" &gt;_&lt;).&lt;br /&gt;Chciałabym się ubierać elegancko. Albo oryginalnie. Tak szaleńczo.&lt;br /&gt;Ale boję się wzroku ludzi- uciekam przed tym. I tak jest coraz lepiej. Polubiłam spodnie rurki. I mogę nawet nosić obciślejsze ubrania. To do ludzi. Bo wiem, że muszę funkcjonować, jak najnormalniej w społeczeństwie. Nawet się maluję. Strój to taki rodzaj maski.&lt;br /&gt;Za to, jak cały dzień spędzam w domu to wielka, sięgająca mi prawie do kolan, biała podkoszulka, najluźniejsze dżinsy (sprzed 3 lat, bo od 3 lat nie rosnę ^-^") albo czarne, szerokie spodnie do treningów (dla poprawy sprawności psychoruchowej od małego łaziłam na różne sztuki walki, wysyłana- oczywiście- przez rodziców), zawsze boso i włosy albo w kompletnym nieładzie, albo pospinane tak, żeby mi do oczu nie wpadały.&lt;br /&gt;Nienawidzę staników. Nienawidzę. I skarpetek. Niestety- staniki muszę nosić. I skarpetki raczej też.&lt;br /&gt;To trochę tak, jak z odruchami.&lt;br /&gt;Każdy ze spektrum autystycznego ma coś takiego, jak niekontrolowane odruchy. Moim, wybitnie mnie drażniącym, jest zabawa językiem. Bawię się swoim językiem, przejeżdżam nim po ustach, robię z niego "trąbkę" itp. Te odruchy nie są do końca niekontrolowane. Nad wieloma można zapanować (chociaż, kiedy przychodzi okres regresu, czyli tzw "cofanie się w rozwoju", wracają...), ale w zaciszu domowym żaden AS się nie spina i pokazuje wszystkie dziwne odruchy. Za to w miejscu publicznym każdy stara się nad nimi zapanować. Najgorzej u mnie jest z chodzeniem. Chodzę lekko zgarbiona, ręce w kieszeniach, i dopóki się nie opamiętam, trzymam większość rzeczy opuszkami palca wskazującego i kciuka.&lt;br /&gt;Ubrania są jak odruchy, albo odruchy jak ubrania.&lt;br /&gt;Wiem, że jeżeli mam zostać dobrze przyjęta w nowej szkole, muszę mieć na rozpoczęciu roku eleganckie ubranie i eleganckie buty (na zakończeniu tej klasy miałam dżinsy, luźną białą tunikę i trampki xD")- i wtedy staram się tak ubrać.&lt;br /&gt;Lubię być ładnie wymalowana. Bo to rodzaj maski.&lt;br /&gt;W domu chodzę bez makijażu. I w luźnych ciuchach.&lt;br /&gt;Zaczynam się powtarzać. Zauważyłam, że wiele osób z AS zapętla się w swoich wypowiedziach, powtarza je, jakby chciało się upewnić czy inni zrozumieli ^-^".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postaram się teraz dodawać notki raz w tygodniu O.O.&lt;br /&gt;Albo chociaż raz na dwa tygodnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To wracam do rozpakowywania się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS: nienawidzę się rozpakowywać, bo przez jakiś czas rzeczy leżą nie na swoich miejscach i mnie szlag trafia -_-".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-426548665906975985?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/426548665906975985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=426548665906975985' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/426548665906975985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/426548665906975985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/07/o-ubraniach-i-odruchach.html' title='O ubraniach. I odruchach.'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-9054703984451989495</id><published>2008-07-03T21:08:00.004+02:00</published><updated>2008-07-03T21:39:36.809+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słowa rytuały'/><title type='text'>Jeszcze o słowach. Rytuały.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_gAA676i9SbY/SG0mgg1ZmjI/AAAAAAAAABQ/T5Vw5yM4vEc/s1600-h/czar_escape_by_aurelia24.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_gAA676i9SbY/SG0mgg1ZmjI/AAAAAAAAABQ/T5Vw5yM4vEc/s320/czar_escape_by_aurelia24.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5218869883203852850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;Jeszcze o słowach, przypomniał mi coś komentarz @lu-chan.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;Niektóre słowa podobają mi się bardziej w obcym języku. Śnieg lubię i po polsku, i po angielsku, i po japońsku. Ale na przykład "love" wydaje mi się bardziej puste niż "ai" [jp]. &lt;/span&gt; &lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;Lubię słowo "niekochany" po polsku i po angielsku. Po prostu. Ładnie brzmi "róża", "rose", ale "bara" [jp] już nie. Takie moje wariacje.&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nowe hobby ostatnio. Malowanie się. Potrafię spędzać całymi godzinami czas przed lusterkiem, malując się, zmywając makijaż i malując się od nowa. Moja kolejna obsesja, jedna z wielu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;Zauważyłam pewną specyficzną rzecz u siebie i, z tego co czytałam, cechuje to wiele osób ze spektrum autystycznego. Mam młodszą siostrę i często, jak chcę ją dotknąć, po prostu zaciskam rękę. Mocno. Taki silny bodziec. Jeżeli już się do kogoś przytulam, to całą sobą, po prostu się wczepiam. Dociskam. Silny uścisk. Nie zasnę ze skarpetkami na nogach, stopy muszą być bose, i nie zasnę, jeżeli nie będę się trzymała za nadgarstek. Tak jakby ten fizyczny bodziec mi pomagał. &lt;/span&gt; &lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;&lt;br /&gt;Jak byłam młodsza wyglądało to jeszcze dziwniej. Miałam naprawdę masę pluszaków i co wieczór odgrywała się scenka:&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;&lt;br /&gt;dziecko: &lt;pyta&gt;Mamo, a kochasz Pana Mysza?&lt;/pyta&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;mama: kocham.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;&lt;br /&gt;dziecko &lt;podsuwa pluszaka="" do="" owania=""&gt;  &lt;podaje pluszaka="" do="" owania=""&gt; Mamo, a kochasz Panią Sowę?&lt;/podaje&gt;&lt;/podsuwa&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;mama: kocham&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;dziecko &lt;podaje pluszaka="" do="" owania=""&gt;&lt;/podaje&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;&lt;podsuwa kolejnego="" pluszaka=""&gt;&lt;/podsuwa&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;I tak ze wszystkimi miśkami... Męczące, ale bez tego dodatkowego wysiłku, dziecko na pewno czekałaby niespokojna noc, że ktoś nie kocha pluszaków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rytuały pomagają mi się odnaleźć w świecie. Kiedy dzieje się coś niezaplanowanego, wpadam w panikę. Nie lubię zmian. Zwłaszcza takich, o których nie wiedziałam, że mają nastąpić. A z drugiej strony ich pragnę i potrzebuję. Czuję się bezpieczniej, kiedy wszystko toczy się ustalonym torem, ale kiedy za długo jest tak samo- i wszystko jest do bólu przewidywalne- zaczynam cierpieć. Rutyna daje mi poczucie bezpieczeństwa, ale zabiera możliwość odkrycia. A jednak pielęgnuję wszystkie swoje co dziwniejsze rytuały bardzo troskliwie.&lt;br /&gt;Nie zasnę bez kilkakrotnego sprawdzenia godziny (chociaż kiedy na zegarku wyświetla mi się 4:38, to robi mi się słabo, że o 7 przecież muszę wstać). Nie zasnę bez sprawdzenia (też razy kilka) czy włączyłam budzik. Nie zasnę bez sprawdzenia, czy zostawiłam uchylone okno.&lt;br /&gt;Są momenty, kiedy spisuję swój dzień o kilka dni naprzód. Minuta po minucie, co mam zrobić. Jak byłam mała i mama mówiła: "posprzątaj", to naprawdę nie wiedziałam, co dokładnie mam posprzątać. Musiałam usłyszeć: "pościeraj kurze z szafek, a potem odkurz". Po pierwsze: była podana kolejność, a to sprawiało, że nie zaczynałam czyścić jednej szafki, wyjmować odkurzacza, czyścić drugiej, włączać odkurzacza... Była chronologia. Zrób to- a potem to. Uporządkowanie. Po drugie: zdarza mi się zapomnieć, co muszę zrobić danego dnia (jak każdemu). No więc po prostu zapisuję.&lt;br /&gt;Najbardziej nie lubię, kiedy w mój plan dnia wcina się jakaś nieścisłość. Na przykład kąpiel brałam dziesięć minut dłużej niż zaplanowałam. Rozwala mi to resztę czynności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rytuałem jest to, że kiedy wstaję, zaparzam kawę, zapalam papierosa i słucham muzyki. Zawsze rano słucham tej samej muzyki. Co rano słucham: "Dust in the wind" i "Iris". Dwie piosenki na okrągło. Jakoś tak.&lt;br /&gt;Rytuałem jest, że kiedy idę się kąpać, moje rzeczy muszą leżeć w kosteczkę, równo. Inaczej ubzduram sobie, że jest to brudne (nawet jeżeli miałam to na sobie raz albo dopiero z szafy wyjęłam) i nie założę.&lt;br /&gt;Nawet rzeczy w pokoju są poukładane tak, jak ja chcę. Jak są inaczej, to się wściekam.&lt;br /&gt;"Co jest twoje, jest moje, ale co moje, tego nie ruszaj".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hm. Mam nadzieję, że te notki spełniają swoją aktualną funkcję- to znaczy tłumaczą na czym AS polega. Potem chciałabym żeby uczyły, jak sobie radzić i z tym żyć. Na razie notki są nijakie, ale to dlatego, że to wprowadzenie. No i muszę mieć pewność, że niczego nie pominę, dlatego się tak rozdrabniam ^-^".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W następnej notce powiem coś o ubraniach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS&lt;br /&gt;Moim marzeniem jest mieszkać w ośrodku dla osób z autystycznego spektrum, nie musieć wychodzić do ludzi, rozwijać swoje zdolności, nie musieć pracować w inny sposób niż tylko zdolnościami... Wszędzie są "inni", więc nie jest się aż tak odstającym elementem, a do tego tam gotują dobre potrawy, które mój organizm by trawił. Szkoda, że mieszkam w Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-9054703984451989495?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/9054703984451989495/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=9054703984451989495' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/9054703984451989495'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/9054703984451989495'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/07/jeszcze-o-sowach-rytuay.html' title='Jeszcze o słowach. Rytuały.'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_gAA676i9SbY/SG0mgg1ZmjI/AAAAAAAAABQ/T5Vw5yM4vEc/s72-c/czar_escape_by_aurelia24.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-7609263339015328941</id><published>2008-06-26T22:03:00.001+02:00</published><updated>2008-06-26T22:24:38.908+02:00</updated><title type='text'>Słowa.</title><content type='html'>Słowa.&lt;br /&gt;Rzadko kiedy umiem wyrazić za pomocą słów, co czuję. Jestem w tym raczej nieporadna i się gubię. Nie do końca rozumiem metafory (i tak jest z tym już lepiej niż było kiedyś), czy przysłowia... Raczej wszystko rozumiem dosłownie.&lt;br /&gt;Jak byłam mała i przeszkadzałam mamie, to słyszałam: "Daj mi spokój na 5 minut!". No więc dawałam. Dokładnie na 5 minut.&lt;br /&gt;Kiedy ktoś mówił: "Zostaw nas na minutkę samych", to musiał się nieźle wściekać, kiedy wracałam do pokoju po minucie ^-^".&lt;br /&gt;Za to ja dostawałam szewskiej pasji, kiedy ktoś mówił: "Za chwile". No bo ile trwa chwila?&lt;br /&gt;Mój bzik na punkcie czasu trwa dalej.&lt;br /&gt;"Wrzuć do wody i poczekaj aż zacznie wrzeć, a potem to póki miękkie nie będą"- no, ale nie prościej powiedzieć "będą miękkie za 30 minut"? &gt;_&lt; Bo inaczej, bez określenia czasu, chodzę co 5 minut do kuchni i sprawdzam, czy "już są miękkie"...&lt;br /&gt;Trochę to uprzykrza życie ^-^"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam swoje ulubione słowa i takie, których nie cierpię, i nie chodzi tutaj bynajmniej o ich wydźwięk, uczucia, które się w nich kryją itd. Po prostu ładnie dla mnie brzmią albo kojarzą mi się z czymś miłym.&lt;br /&gt;Większość ludzi lubi słowo "święta".&lt;br /&gt;A ja na przykład uwielbiam słowo "uda". Jest bardzo erotyczne. Tak samo, jak "żyły" czy "usta". Lubię słowo "ból", bo kiedy je wymawiam, jestem w stanie prawie go doświadczyć. Lubię słowo "świeczka", bo lubię świeczki, są ładne, mogą ładnie pachnieć i są miłe w dotyku, mają jednolitą fakturę.&lt;br /&gt;Nie lubię słowa "prąd", bo się prądu boję. Tzn nie jestem paranoikiem i mogę podłączyć coś do prądu, ale zawsze się trochę boję. Bo moją prababcię kopnął prąd.&lt;br /&gt;Słowo "chusteczka higieniczna" mnie wybitnie obrzydza. Bo mogą tam być czyjeś wydzieliny. A wydzielin się brzydzę, jak niczego.&lt;br /&gt;Ot, taka mała obsesja. Z biegiem lat zaczynam używać nawet tych słów, których nie lubię, ale jak byłam mała, to ich unikałam ^-^""".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się po co piszę takie bzdury. Chciałam przybliżyć trochę Zespół Aspergera innym ludziom, może nawiązać kontakt z kimś podobnym (bo chociaż strasznie się ludzi wstydzę, chciałabym poznać innego Aspi... nie wiem o czym miałabym z nim rozmawiać, rozmów o niczym nie lubię, ale może czułabym się mniej samotna?...), a może pokazać rodzicom małych Aspergerowców, że z tym naprawdę da się żyć?&lt;br /&gt;Nie mam już pojęcia. Wydaje mi się, że to bezsensowne...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No właśnie. I znów mam wrażenie, że notka mi przygłupia wychodzi. A ten blog miał być idealny, perfekcyjny. To już taka moja choroba- perfekcja. Rzeczy, na których mi zależy, mają być idealne...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczór. Bezsenność.&lt;br /&gt;I myśl, że trzeba się kąpać. Nie lubię się kąpać. Lubię się moczyć w wannie, ale nie kąpać. Kąpanie się jest nudne. A w wannie można zmusić jakąś zabawkę do popływania. Ot i cała ja. Zdziecinniała.&lt;br /&gt;Ale podobno to normalne, podobno AS osiągają trochę później dojrzałość... Podobno dopiero koło 30 roku życia są gotowi na poważne związki.&lt;br /&gt;Ja na dzień dzisiejszy nie jestem i nawet, kiedy myślę, że chciałabym z kimś być, wiem, że bym uciekła.  Bo nie chcę tracić swojej niezależności...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za oknem zupełnie ciemno.&lt;br /&gt;I tylko światła miasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hm... Mam już plan na następną notkę ^-^.&lt;br /&gt;A teraz kończę, bo internet mi zwalnia &gt;_&lt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dowidzenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-7609263339015328941?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/7609263339015328941/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=7609263339015328941' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/7609263339015328941'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/7609263339015328941'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/06/sowa.html' title='Słowa.'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-687465653205309899</id><published>2008-06-16T21:06:00.000+02:00</published><updated>2008-06-16T21:22:07.599+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mania zbierania obsesyjność zainteresowania'/><title type='text'>Mania zbierania</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SFa7Fm5xo8I/AAAAAAAAABA/9CfrqEqLENs/s1600-h/nanaosaki2sn.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SFa7Fm5xo8I/AAAAAAAAABA/9CfrqEqLENs/s320/nanaosaki2sn.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5212559323744543682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;Mania zbierania.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;Czegokolwiek. &lt;/span&gt; &lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;W moim przypadku: rysunki (na komputerze i w realu), jednogroszówki (chociaż już nie z takim zapałem, jak kiedyś), fotografie (maniakalnie robię) i pocztówki. To chyba najbardziej. A i jeszcze zeszyty. Uwielbiam zeszyty. Czyste, niezapisane. Mają w sobie obietnicę, że można zacząć od nowa.&lt;br /&gt;Rysunki ponieważ mogę uciec z tego świata. Zdjęcia, bo dzięki nim mam wspomnienia- inaczej boję się, że zapomnę, że stracę to, co mam w głowie. Bo swojej głowie nie ufam. Jest słaba i ma w sobie coś na kształt robactwa, tylko bardziej paskudnego. Tak, jest coś bardziej paskudnego niż robactwo.&lt;br /&gt;Co do jednogroszówek zaś- kiedyś się prawie poryczałam, że wymagają ode mnie DANIA komuś &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;do obcej łapy&lt;/span&gt; (!) moją jednogroszówkę (sytuacja: sklep, osoba prosząca: matka).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Codziennie spędzam kilka godzin szukając na necie różnych obrazków i zdjęć. Ale nie lubię takich... takich nie niosących ze sobą zupełnie nic. Lubię pełne emocji. Jak ten w tej notce.&lt;br /&gt;Być może moje zainteresowanie mangą i anime wzięło się stąd, że postaci mają bardzo charakterystyczną, wręcz przerysowaną mimikę, i dlatego nie sprawia mi aż takiego trudu zrozumienie odczuć bohatera?...&lt;br /&gt;W każdym razie- rysunki emocjonalne (ach, ta moja niepoprawna niespójność wypowiedzi!) pozwalają mi na poczucie czegoś, na identyfikację z czymś. A na dodatek nie są pełne metafor czy podtekstów, tylko są graficzne- widać to, co ma właśnie widać.&lt;br /&gt;Może spłycam sprawę rysunków, ale trudno. Ja je tak widzę.&lt;br /&gt;Jak jest mi bardzo, bardzo, bardzo źle, albo jak jestem bardzo, bardzo, bardzo szczęśliwa, to bez rysunków nie dałabym rady wyrazić tego, co czuję (to się zresztą też tyczy zdjęć, które robię). Gdybym nie rysowała, nie mogłabym kompletnie mówić o tym, co jest we mnie, co boli, a co cieszy, o czym marzę, a czego się boję. Byłabym zamknięta na samą siebie. Nie mogłabym siebie poznać w ogóle.&lt;br /&gt;Rysunki, fotografia- sztuka obrazowa- coś, co uwielbiam. Jest to wspaniałe pod tym względem, że ułatwia mi odbiór (chyba się powtarzam) i (teraz to już na pewno się powtórzę) pomaga w wyrażaniu uczuć.&lt;br /&gt;Czar jednogroszówek polega na tym, że za jeden grosz nic nie można kupić. Są małe, złote, nie większe niż opuszek palca i pachną w specyficzny dla pieniądza sposób. A do tego są nieprzydatne! Więc można je latami wrzucać do kolejnych skarbonek bez wyrzutów sumienia, że pieniądze leżą w śwince, a nie są wydawane na bardzo ważne wydatki (czy tylko ja zauważyłam, że każdy wydatek jest bardzo ważnym wydatkiem?).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem zmęczona.&lt;br /&gt;Niedługo napiszę coś jeszcze, jak mi się przypomni. Muszę zebrać dokładniej myśli, a trochę mi trudno, bo spałam dzisiaj koło 3h. Normalnie tak też sypiam, ale tej nocy miałam straszne koszmary.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cierpię na bezsenność. Podobno większość osób z Aspergerem ma bezsenność.&lt;br /&gt;Moja bezsenność znika tylko w momencie, w którym stany depresyjne stają się niebezpieczne dla mojego własnego życia. Wtedy przesypiam całe dnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-687465653205309899?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/687465653205309899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=687465653205309899' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/687465653205309899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/687465653205309899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/06/mania-zbierania.html' title='Mania zbierania'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_gAA676i9SbY/SFa7Fm5xo8I/AAAAAAAAABA/9CfrqEqLENs/s72-c/nanaosaki2sn.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3938401104855980414.post-1746585698434966672</id><published>2008-06-13T13:41:00.000+02:00</published><updated>2008-06-13T13:55:50.286+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zespół Aspergera powitanie'/><title type='text'>Pierwsza notka- Dzień dobry</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: times new roman;"&gt;Pierwsza notka. Chyba powinnam się przedstawić, prawda?&lt;br /&gt;No więc... Jestem układanką, czymś na kształt puzzli, tylko trochę rozsypaną. A bloga założyłam, żeby móc się trochę ułożyć. Na dzień dzisiejszy mam 18 lat, 4 miesiące i 8 dni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam Zespół Aspergera. Jak ktoś chce wiedzieć, co to jest, to wymyślono coś takiego, jak Google. Oczywiście trudno generalizować, bo odmienna budowa mózgu nie sprawia, że wszyscy Aspi stają się swoimi klonami. Każdy jest inny. Chociaż łączą nas niektóre cechy- obsesyjność jeżeli chodzi o zainteresowania, spora monotematyczność, brak dobrze rozwiniętej empatii (kiedyś nie potrafiłam, ale z wiekiem nauczyłam się wczuwać w rolę drugiej osoby, chociaż przychodzi mi to z wielkim  trudem) i ograniczenia w kontaktach społecznych. Mam kilku przyjaciół (którzy, tak myślę, nie są przeciętnymi ludźmi, inaczej by ze mną nie wytrzymali), siostrę i kota. Z rzeczy, które lubię najbardziej, to chyba siedzenie na kompie i spotkania z przyjaciółmi, chociaż bardzo szybko męczą mnie kontakty z innymi. Staram się trochę dopasować do społeczeństwa, ale na tyle, żeby sobie samej nie zrobić krzywdy.&lt;br /&gt;To tyle na początek.&lt;br /&gt;Hm. A i jeszcze jedno. Ten blog nie będzie raczej wesoły. Więc jeżeli komuś to nie odpowiada, to niech sobie pójdzie.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3938401104855980414-1746585698434966672?l=aspergia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aspergia.blogspot.com/feeds/1746585698434966672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3938401104855980414&amp;postID=1746585698434966672' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/1746585698434966672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3938401104855980414/posts/default/1746585698434966672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aspergia.blogspot.com/2008/06/pierwsza-notka-dzie-dobry.html' title='Pierwsza notka- Dzień dobry'/><author><name>Piece of the puzzle</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06961047860129350263</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry></feed>
